14 maja 2013

Rosamund Lupton "Siostra"


Po wspaniałych wrażeniach jakie zafundowała mi lektura "Potem" Rosamund Lupton, postanowiłam sięgnąć po pierwszą książkę tego autora:) "Siostra", bo o niej właśnie mowa jest również thirllerem z zaskakującym zakończeniem, chociaż czyta się ją trudniej niż "Potem".

Beatrice wiedzie spokojne życie u boku swojego narzeczonego, ma dobrą pracę, z której jest zadowolona. Wszystko zmienia się w momencie, gdy dowiaduję się o zaginięciu swojej młodszej siostry. Po telefonie od mamy, natychmiast się pakuje i wyrusza do rodzinnej miejscowości. Rozpoczyna własne poszukiwania. Niedługo po tym, policja znajduję ciało Tess, a prokuratura stwierdza,że popełniła ona samobójstwo, gdyż przeszła traumę po śmierci swojego nowo narodzonego dziecka. Jedynie Beatrice nie chce wierzyć w tę opinię. Chcę rozwiązać zagadkę śmierci siostry. Do podejrzanych należą kochanek Tess,  kolega , który ma na jej punkcie obsesje (a który jest synem wpływowego człowieka), profesor,który przeprowadzał eksperymentalne badania na płodach w celu uleczenia mukowistydozy (choroba była w ich rodzinie genetyczna).

Do czego jest w stanie posunąć się Beatrice? Otóż zamieszka ona w mieszkaniu siostry, zaprzyjaźnia się z jej przyjaciółką Kasią (mamy tu polski akcent), podejmuję pracę w tym samym miejscu co Tess... Każdy krok Beatrice niesie ze sobą pewne konsekwencje..

"Siostra" to książka, którą czytało mi się ciężko. Nie wciąga ona od pierwszej strony jak "Potem". Narratorką jest tutaj Beatrice-jest to zapis rozmów ze swoją zmarłą siostrą, oraz z prokuratorem, któremu zdaję  relację ze swych poszukiwań.

Czy Beatrice odnajdzie prawdę a zarazem spokój? Rosamund Lumpton nie da nam poznać przedwcześnie zakończenia-a wierzcie mi warto na nie czekać:)

6 komentarzy:

  1. słyszałam tylko pozytywne opinie więc na 100% przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. CZYTAŁAM , ŚWIETNA KSIĄŻKA .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też czytałam, ale chętnie do niej wrócę jeszcze raz. Wkrótce długie jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)