1 sierpnia 2013

Musująca kula do kąpieli The Secret Soap Store

Trzy dni temu pochwaliłam się Wam paczuszką jaką dostałam od www.jm-spawellness.com Jednym z produktów jakie w niej znalazłam była musująca kula do kąpieli pomarańcza, marki The Secret Soap Store, której producentem jest Scandia Cosmetics. Wczoraj podczas wieczornej kąpieli miałam okazję ją wypróbować.





Zacznę od obietnic, czyli opis producenta:

Pomarańczowa musująca kula do kąpieli Scandia Cosmetics z serii HAPPY BATH BOMBS w ozdobnym woreczku. Wyprodukowana na bazie naturalnych składników  z dodatkiem olejków eterycznych i suszonej skórki pomarańczy - doskonale oczyszcza i odżywia suchą i zmęczoną skórę, a ponadto zmiękcza wodę, zamieniając kąpiel w domowe SPA. Na długo pozostawia intensywny aromat.
Musująca kula jest produktem przebadanym dermatologicznie, ekologicznym, nie testowanym na zwierzętach, nie zawiera organizmów modyfikowanych genetycznie. Nie zawiera parabenów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.

SKŁADNIKI: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Grape Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Avocado Oil, Linalool.




Kiedy otwierałam swoją paczkę testową, pierwsze co zwróciło moją uwagę był intensywny, dość duszący zapach należący do kuli. Pachniała nią cała koperta, zapach wydawał mi się wówczas zbyt intensywny i w niczym nie przypominał pomarańczy. Kula była pięknie opakowana, co przykuło mój wzrok. Znajdowała się w półprzezroczystym pomarańczowym woreczku, zawiązywanym sznurkiem tego samego koloru, na którym znajdowała się etykieta z logo firmy. Sama kula ciasno była otoczona folią.






W środku produktu znajdowały się wysuszone skórki pomarańczy, które widać na zdjęciu. Myślę,że jak na produkt tego typu wielkość jest standardowa, jej masa wynosi 110g





Będąc już we wannie miałam problem z folią, gdyż ciężko było mi ją zdjąć, musiałam szybko szukać jakiś nożyczek.






Po zamoczeniu we wodzie kula zaczyna musować i rozpuszczać się (zdjęcie powyżej). Natomiast po wrzuceniu jej całej do wody natychmiast opada na dno i rozpuszczając się zaczyna zabarwiać wodę na kolor cytrynowy, co udało mi się uchwycić na zdjęciu. Cały etap rozpuszczania trwa od 40 do 60sekund.





We wodzie zapach łagodnieje i czuć delikatną woń pomarańczy. Na wodzie natomiast zaczynają pojawiać się tłuste smugi, co zapewne jest zasługą znajdujących się w składzie olejków eterycznych.






Po kąpieli na skórze zostaje delikatny zapach, skóra wydaję się odżywiona i nie wymagała nałożenia dodatkowo balsamu.






Jeżeli chodzi o cenę jest ona dość atrakcyjna, w zależności od sklepu oscyluję ona w granicach 8- 8.9 zł




ZALETY:
-przystępna cena,
-dość długo się rozpuszcza,
-pięknie opakowana,
-wyprodukowana tylko z naturalnych składników,
-odżywia skórę,
-nadaje wodzie ładny kolor,
-po rozpuszczeniu ma ładny pomarańczowy zapach pozostający na skórze

WADY:
-zbyt ciasno ofoliowana
- zbyt intensywny, duszący zapach (przed rozpuszczeniem)
-tylko do jednorazowego użytku (jak każda kula, ale szkoda, że jest to przyjemność tylko na raz;>)

Jeśli lubicie produkty Scandia Cosmetisc, to zapraszam Was do sklepu  www.pl-uroda.pl

Czy stosujecie kule do kąpieli?

7 komentarzy:

  1. ja również nie wypróbuję, też mam tylko prysznic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba, że do brodzika wrzucę, ale jest dość płytki i córa zgubiła korek ;)

      Usuń
  2. Niestety z kulą spotykam się pierwszy raz na Twoim blogu i myślę, że nie ostatni:) Opis świetny, jak tylko trafię do drogerii do będę szukała na pułkach tego produktu. Ostatnio jestem zachwycona produktami Bielendy, masłem do ciała oraz przecudownym pillingiem, który pozostawia na ciele po kąpieli taką tłustą warstwę, wydaje się, że skóra jest nawilżona i odżywiona, nie jest konieczne używanie dodatkowych kosmetyków do nawilżania, a skóra pięknie świeci po wyschnięciu i widzę związek tych dwóch produktów, dlatego kupuję!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja będę na dniach wypróbowywała czekoladową ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja już dawno nie miałam żadnej kuli i widzę, że czas to zmienić. Taka kula to przede wszystkim wielka frajda. Zawsze cieszę się jak dziecko gdy musuje w wodzie, a ja mam świadomość, że za chwilę do tej wody wejdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uczucie fajne, kiedyś miałam wannę , jeszcze pamiętam ;)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)