29 października 2013

Maseczkowy koszmar

Dzisiaj będzie o maseczce, której niestety nikomu nie polecam. No cóż i takie produkty się zdarzają. Mowa tu o maseczce nawilżającej w kremie Dr. Hauschka.

Opakowanie:
Saszetka-próbka o pojemności 2.5 ml przyklejona do ulotki informacyjnej  napisanej w języku polskim i niemieckim.


Opis producenta:


Skład:


Kolor / Konsystencja / Zapach:
Maseczka ma kolor biały i gęstą tłustą konsystencję. Jeżeli chodzi o zapach jest on bardzo mdły, roślinny, zdecydowanie nie dla mnie.

Moja opinia:
Maseczkę nałożyłam na twarz zgodnie z instrukcją . Po 20 minutach czułam się jakbym posmarowała twarz olejem roślinnym, bo była taka tłusta. Jest to nieprzyjemne uczucie, bo świeciłam się jak fajerwerki w sylwestra - ble. Dodatkowo trudno było zmyć resztki maseczki, potrzeba było dobrze ciepłej wody. Jedynym plusem ze stosowania tego produktu było końcowe działanie, gdyż skóra była dobrze odżywiona i nawilżona, oraz miękka w dotyku. Nie jest to jednak maseczka dla mnie. Myślę,że sprawdziła by się przy skórze przesuszonej. Natomiast możecie sobie wyobrazić jak ja wyglądałam z moją skórą normalną ze skłonnością do przetłuszczania. Efekt błysku utrzymywał się również na drugi dzień rano. Nigdy więcej takich eksperymentów;)

Mieliście do czynienia z kosmetykami tej firmy?

34 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. no cóż, nie zawsze jak widać wszystko przedstawia się pięknie

      Usuń
  2. Nie wiedziałam o takiej maseczce, z używaniem jestem na bakier, lepiej jednak z rozeznaniem. :D Ja chwilowo nie mogę patrzeć w lustrze na swoją cerę, już było dobrze, a teraz... koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego koleżanka nie używa maseczek? i co się dzieje takiego z cerą?

      Usuń
  3. Nie miałam z nią doczynienia.I chyba nie bedę miała.
    Być możę przy mojej miesznej cerze,by się sprawdziła,jak w padnie mo i rece to wypróbuje,ale też nie lubie takich co się cięszo zmywają
    Dorze,ze efekt końcowy był bardziej zadowalający,że nic gorszego
    Ja w piątek też nałorzyłam maseczkę ,którą zakupiłam w Biedronce
    Nazwa hydro Pure Gel- Rozświetlajaca maska zelowa.
    Polecam,bardzo fajna,tylko strasznie śliskie płaty,ale nie był to wielki problem,hihi
    Cera po niej miała zdrowyi świetlisty wygląd
    Cena nie całe 7 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze,że oglądałam tą maseczkę, wygląda mega ciekawie i następnym razem ją kupię:) Kochana nie polecam maseczki, którą opisałam do cery mieszanej świeciłabyś się jak lampki na choince

      Usuń
  4. Hej !
    Obserwujemy? Jeżeli tak, to zacznij : ) Odwdzięczę się tym samym :D
    Pozdrawiam !
    http://typicalifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej maski.. i chyba nie chcę znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję, a na którą konkretnie warto zwrócić uwagę?

      Usuń
  7. a fuj fuj też bym takiej nie chciała:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wcześniej jej nie widziałam ale widzę że nic nie straciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi,że nic nie straciłaś, chyba że masz suchą skórę, która potrzebuję takiego odżywienia

      Usuń
  9. oj nigdy w życiu, nie lubię się błyszczeć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierz mi,że ja już więcej tego błędu nie popełnię;)

      Usuń
  10. Zdecydowanie nie dla mojej skóry, więc wiem, że mam nie kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra, błyszczałam się jak zorza polarna z tą różnicą,że zorza jest piękna a ja obrzydliwa po tej masce

      Usuń
  11. Dr. Hauschka to marka na którą od dawna ostrzę sobie kły :D szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jest to maseczka stworzona dla skóry suchej, ale wszystkie inne typy powinny jej unikać

      Usuń
  12. Ciekawa jestem jak moja skóra by na nią zareagowała, na co dzień stosuję olejki, wiec tłustość podczas noszenia maski mnie nie przeraża, ale to świecenie się na drugi dzień już trochę zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana jakie stosujesz olejki do twarzy?

      Usuń
    2. Różne, ale moje ulubione to z avocado, pestek brzoskwini i konopny.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. he he jak to się mówi, zawsze musi być ten pierwszy raz;)

      Usuń
  14. Nawet nie znam tego produktu, ale u mnie może by się sprawdziła, bo mam bardzo sucha cerę :) http://greyeyesandgreatshoes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. produkt jak z kosmosu ;) może to jest jakaś maseczka dla babć takich wiekowych, wysuszonych i pomarszczonych? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedawno robiłam właśnie maseczkę z tej firmy, też nie byłam zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie dlatego po nią sięgnęłam - masochastką jestem i musiałam się przekonać na własnej skórze hi hi ;)

      Usuń
  17. Nie znosze nic tłustego na swojej skórze.Będę unikac tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)