12 listopada 2013

Delikatność w pełnej krasie z Bell

Post ten miał być już wczoraj, ale w związku z tym,że mój mąż miał imieniny to postanowiłam przełożyć go na dzisiaj:)

Róż Bell jest produktem, który otrzymałam w ramach współpracy z Drogerią Uholki. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził? Zapraszam więc do lektury:)

Opakowanie:
Małe, kompaktowe i bardzo poręczne. Z pewnością zmieści się w każdej torebce, kosmetyczce,a nawet kieszeni. Otwarcie typu klik. Pojemność 8g



Opis producenta:
"Modelujący róż do policzków.

Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji!

Posiada wielofunkcyjne działanie:
- odmładza
- rozświetla cerę
- uwydatnia kości policzkowe
- optycznie wyszczupla twarz

Formuła różu z domieszką Miki pozwala uzyskać jedolity "muślinowy" kolor. Specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzanie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab!
Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych!"

Skład:



Już na drugim miejscu w składzie znajduje się mika, która pozwala uzyskać jednolity kolor. Przy końcu znajdują się nieszczęsne parabeny.

Kolor:

Mój róż ma numer 055 Jest to kolor hmm.. trochę brzoskwiniowy, ale też trochę ceglasty. Zdjęcie poniżej najlepiej oddaje jego rzeczywisty odcień.



Konsystencja:
Róż jest w kompakcie, więc jak nie trudno się domyśleć jest to "ciało stałe".

Zapach:
Przypomina mi czasy dzieciństwa i to jak bawiłam się pudrami mamy, które właśnie tak pachniały. To tak jakbym przeniosła się 20lat w czasie. Myślę,że firma powinna nad nim popracować, ale z drugiej strony czuć go tylko wtedy kiedy się go bezpośrednio powącha. Podczas aplikacji lub po nałożeniu jest on nie wyczuwalny.



Moja opinia:
 Róż dzięki swojej miękkiej, aksamitnej konsystencji bardzo dobrze się aplikuje. Świetnie trzyma się pędzla, nie pyli, nie osypuje się co jest jego ogromną zaletą. Produkt ten wygląda na mojej twarzy dość naturalnie. Dodatkowym plusem jest to,że można sobie dozować intensywność koloru. Jeżeli chodzi o trwałość jest ona całkiem niezła  pod warunkiem,że nie mamy nawyku dotykania twarzy, gdyż w takim wypadku łatwo się on ściera. U mnie wytrzymuje on ok 5 godzin, później nadaje się do poprawki. Róż jest bardzo wydajny - używam go codziennie od dwóch tygodni, a on nadal wygląda jakby nie był używany. Za małe pieniążki mamy kosmetyk, który zostanie z nami na długo. Róż Bell jest ogólnie dostępny, można go kupić w każdej drogerii. W Drogerii Uholki jest on dostępny za 9.30 zł.




Miałyście do czynienia z tym różem? Jak się u Was sprawdził?

38 komentarzy:

  1. Ja ogólnie bardzo lubie róż,jest świetnym wykończeniem całego makijazu,czy jest on mocny czy delikatny.
    Twarz wygląda bardzo świeżo,i naturajnie,tylko nie do przesady oczywiśćie
    Ja akurat tego nie miałam okazji mieć,ale po Twoich opiniach,można juz stwierdzić,ze jest dobry,oprócz tego ,ze nie pachnie,lub przypomina stare dobre czasy,a ze lubimy pachnidła,wiec róż musi pachnieć.Hihi
    Róż który ja używam ,jest BOURJOIS Paris
    Pewnie też wam znany,rewelacja,samo pudeleczko jest cudne,a środku ma pędzelek,korego wprawie nie uzywam,i lustereczko.A jak pachnie,jejku,odrazu bym go zjadła,hihi.
    Bardzo dobry,równierz polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bourjois również jest na mojej liście must have:) Zużyje te co mam i go kupię. Zazwyczaj pędzelki dołączone do różu są zbyt małe i niewygodne

      Usuń
  2. Z tym niestety nie miałam, używam róż z AVONU, jednak Twoja recenzja spodobała mi się i być może się skuszę, szczególnie, że kosztuję on jedynie ok. 10 zł :))

    http://kappa-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie miałam nigdy różu z avonu, ale wypada chyba drożej?

      Usuń
  3. Z Bell nie miałam różu, ale inne kosmetyki tak, zwłaszcza polecam kredkę do oczu wysuwaną, jest idealna;) lubię własnie takie kolorki w odcieniach bardziej brązu niż różu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się odcień różu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem zachwycona kolorem :)

      Usuń
    2. Cieszę się,że się Wam podoba:)

      Usuń
  5. Nie używałam tego różu :) ale kolorek ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że dla mnie byłby lekko za ciemny, ale ogólnie sam róż jest bardzo ciekawy, a do tego ma fajną cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny kolor ;)
    Zapraszam do siebie
    http://my-daily-life-4you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten róż, ale nie trafiłam z kolorem i gdzieś sobie leży w szufladzie nieużywany.

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie używam różu .Mam perełki brązujące i do nich się przyzwyczaiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bronzera również używam,ale częściej latem niż zimą:)

      Usuń
  10. Ja zazwyczaj nie używam różu, ale ten muszę przyznać, że ma bardzo ładny odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam róż z tej serii i go uwielbiam :) choć na razie poszedł w odstawkę bo mi się troszkę znudził, jest baaaardzo wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jakiś czas temu kupiłam sobie ten róż w biedrze, ale czeka sobie na użycie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam mały zapas, ale najczęściej różnych kremów:)

      Usuń
  13. Ja wolę perełki brązujące :)

    Zapraszam do siebie : probkowo.blogspot.com
    U mnie dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z sieci i nie tylko :)

    + obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam róże, ale bronzera też używam:)
      już zaglądam:)

      Usuń
  14. ładny róż używam podobnego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jest to dość delikatny odcień, ale zawsze można zwiększyć efekt nakładając więcej produktu:)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. nie sprawdził się? czy pozbyałaś się zapasów? ;)

      Usuń
  16. fajny jest ten róż! obecnie mam z Wibo, ale jak się skończy to chętnie przyjrzę się temu z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam jeden z Wibo:) typowo różowy odcień

      Usuń
  17. Mam róż z tej serii, który wygląda identycznie na zdjęciach, ale nie wiem czy jest tak rzeczywiście bo nie mogę odszukać na nim numerku.. Z różu ogólnie jestem bardzo zadowolona, w lecie sprawdzał się idealnie bo jest z nutką brzoskwini. Na zimę jednak wolę róże z różowymi tonacjami. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)