7 lutego 2014

Pierwsze denko w Nowym Roku -styczeń 2014

Piątek - tygodnia koniec, weekendu początek:) Jest to też u mnie czas na porządki i przy tej okazji postanowiłam pożegnać się ze zużytymi opakowaniami, które dzielnie gromadziłam przez cały styczeń.

Moje styczniowe denko w całości prezentuje się tak. Mimo,że projekt ten prowadzę od niedawna to jest ono chyba największe z dotychczasowych.





Chcąc ułatwić sobie opis całość podzieliłam na dwa zdjęcia. Jeżeli były te produkty, przeze mnie recenzowały to nazwa produktu zostanie podlinkowana. Oto co znalazło się na pierwszym z nich:



1. Żel pod prysznic Balea Fiji Passionfruit  - genialny zarówno pod względem konsystencji jak i zapachu. Piękny smerfny kolor. Jest to wspaniały umilacz kąpieli, ale niestety pochodzi z edycji limitowanej, więc trudno jest mi powiedzieć czy jest on jeszcze dostępny.

2. Vagisil płyn do higieny intymnej - obecnie mój ulubiony. Delikatnie pachnie, nie podrażnia, doskonale myje/ odświeża. Jedynie konsystencja mnie denerwuje, bo jest on dość rzadki - płyn z łatwością może ześlizgnąć się z ręki.

3. Dynamizujący krem-żel od Garniera - porażka kosmetyczna roku, a może nawet i całego życia. Podrażnił, uczulił, wysuszył:/ Więcej znajdziecie pod linkiem. Nigdy więcej.

4. Tonik różany Garnier - w porównaniu do kremu spisał się przyzwoicie. Delikatnie pachnie, nie podrażnia, nie zawiera alkoholu i można go kupić za przystępną cenę do 10zł. Jeszcze kiedyś go sobie zakupię.

5. Ujędrniająca sól do kąpieli- lotos marki Be Beauty - biedronkowy produkt, który znakomicie sprawdza się podczas kąpieli. Pięknie pachnie, delikatnie barwi wodę, nie podrażnia i jest tani jak barszcz ok 3-4 zł, ja go kupiłam w promocji za 2.50zł.

6. Wcierka Joanna Rzepa - pochodzi z wymiany blogowej, dlatego znajduje się w opakowaniu po micelu z biedronki. Była to odlewka. Używałam ją przez miesiąc jednak nie zauważyłam różnicy w wypadaniu włosów. Być może przy dłuższej kuracji by się sprawdziła lepiej. Jestem w stanie zaryzykować i ją kupić.

7. Masło do ciała opuncja i biała herbata firmy Floslek - świetne masło o niestety obrzydliwym i mdlącym jak dla mnie zapachu. Chętnie zakupie, ale w innej wersji zapachowej.

8. Perfum Incandessence w roletce firmy Avon- piękny, wyrazisty zapach. Wersja 9ml idealna do każdej torebki. Chętnie kupię ponownie.

9. Żel peelingujący do ciała firmy Marion - małe drobinki, zbyt delikatne jak dla mnie. Nie kupię ponownie.

10. Podkład true match firmy Loreal - świetnie kryje, dostosowuje się do koloru twarzy, nie wysusza, bardzo wygodne opakowanie z pompką. Na pewno kiedyś po niego jeszcze sięgnę.

11. Mini płyn do demakijażu oczu Rival de Loop - kupiony na próbę. Dobrze zmywa wszelki makijaż, oprócz tego wodoodpornego, z tym sobie nie daje rady. Nie kupię.

12. Wypełniająco - modelujące serum do biustu firmy Parfecta - jak się nie trudno domyślić piersi mi nie urosły, nie wypełniły się. Obietnice producenta mają się nijak do działania. Na plus działa jedynie dobra cena, wchłanianie, konsystencja i zapach, ale równie dobrze mogę smarować piersi zwykłym balsamem, bo na jedno wyjdzie. Nie kupię.




13. Chusteczki do higieny intymnej Facelle- fajny rossmannowy produkt, który nie podrażnia, nie uczula, ładnie odświeża, niska cena - kupię.

14. Biotebal - 30 tabletek, które łykałam przez ostatni miesiąc na wzmocnienie włosów i paznokci. Jeżeli chodzi o włosy to niestety nie pomogły mi one- włosy dalej wypadają garściami (macie jakiś sprawdzony sposób na włosy???):(  Natomiast z paznokciami świetnie sobie poradziły, bo już po tygodniu stosowania paznokcie wyraźnie się wzmocniły, stały się twarde, nie miałam problemów z rozdwajaniem i zaczęły szybciej rosnąć. Do kupienia w aptece bez recepty za ok 35 zł. Nie kupię,bo szukam czegoś co pomoże moim włosom, a nie paznokciom.

15. Mydło Fruit kiss - biedronkowy zwyklak.

16. Maseczka anty stres Ziaja nie polubiłyśmy się, maseczka wywołała u mnie zaczerwienienie i uczucie ściągnięcia twarzy. Nie kupię.

17 + 19. Saszetki płynów do kąpieli z olejkami aromatycznymi - pięknie pachną, relaksują. Na pewno do nich wrócę.

18. Krem do twarzy z przypołudnika dr hauschka - próbka 1.5ml wystarczyła na jedną aplikację, wydaje mi się,że produkt pełnowartościowy byłby wart uwagi.

19. Luksusowe mydełko arganowe regenerująco-łagodzące the secret soap store rewelacyjny produkt do higieny, pięknie pachnie, dobrze się pieni. Jak je gdzieś znajdę to kupię.

20. Peeling do warzy diamentowa mikrodermabrazja Bielenda - druga saszetka z dwupaku jaki dostałam. Mocny ździerak, ale takie lubię, więc na pewno do niego wrócę.

21. Próbka podkładu Max Factor colour adept o kolorze naturalnym, który był dla mnie za jasny, ale wszystko można naprawić dobrze dobranym pudrem:) Fajna konsystencja, być może skuszę się na zakup tego podkładu w moim kolorze.

22+23 to próbki kojącego kremu nawilżającego firmy Ziaja dla skóry z AZS, którymi ratowałam się po uczuleniu, które wywołał u mnie krem z Garniera. Doskonale natłuściły, nawilżyły i odżywiły moją podrażnioną skórę. Pomogły mi w 100%, polecam każdemu.

Używaliście coś z tych kosmetyków?

37 komentarzy:

  1. Spore denko, znam kilka z tych produktów, ale większość to dla mnie nowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli Cię czymś zachęciłam to mam nadzieję,że wypróbujesz:)))

      Usuń
  2. Świetne zużycia! Widzę moje ukochane masełko z Floslek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie mam w łazience tę sól do kąpieli z BeBeauty - lubię ją :)
    Żele z Balea UWIELBIAM!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię maskę anty stres Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, u mnie się nie sprawdziła.. być może dlatego,że miałam podrażnioną skórę po kremie z GARNIERA

      Usuń
  5. Spore to denko. Niestety nie znam tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię masełka floslek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również, ale nie tą wersję zapachową

      Usuń
  7. Uzbierało się tego ;) Używam z Garniera, ale mleczka do demakijażu i bardzo lubię, oraz tonik Rival de Loop i też jest bardzo fajny i cena super ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwię się, że krem z Garnier nie sprawdził się, gdyż uważam tę firmę jedną z gorszych na rynku. Wszystkie ich produkty do twarzy robiły niezły sajgon na mojej buzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój pierwszy krem i już żałuję,że zrobiłam zapas

      Usuń
  9. pokaźne denko, gratuluję ;)
    te kremy z Garniera w ogóle do mnie nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      kurczę a ja się na nie skusiłam;/

      Usuń
  10. czekam aż wykończe swoje mazidłowe zapasy bo właśnie chce kupić to masełko z Flosleka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj koniecznie, ale inny zapach tego masła

      Usuń
  11. żel Balea i ziaja miałam i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję tylu zużyć :) Moje styczniowe denko jest o połowe mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest chyba moje największe więc się zupełnie nie przejmuj;)

      Usuń
  13. Mega denko, z tego mam tylko masło z Flosleku i krem z garniera, ale w wersji żółtej.

    OdpowiedzUsuń
  14. vagisal to też mój ulubieniec! A na wypadające włosy, polecam a) Jantar b) maska drożdżowa Babci AGafii c)picie pokrzywy. Ja w taki sposób zminimalizowałam wypadanie włosów : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Podklad true match firmy Loreal świetny naprawde ,równiez polecam:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tego :)maiałam kiedyś ten podkład,ale mi nie podpasował:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaglądałam już dziś do Ciebie z telefonu ale nijak się nie mogę połapać w ustawieniach by pisać komentarze... Gratuluję sporego denka! :) z tego co zużyłaś miałam tylko luksusowe mydełko arganowe i sól biedronkową, którą nawet lubię. Do garniera pałam szczerą nienawiścią, gdyż mnie uczula w każdej postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę co jest z tym garnierem, nie spodziewałam się...:(

      Usuń
  18. Super denko :) Szkoda, że nic nie miałam..

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)