1 września 2014

Wyprawka dla czterolatka

1 września, czyli tzw back to school w pewnym sensie również i mnie dzisiaj dotyczył, bowiem po 20latach przekroczyłam próg szkoły, w której sama niegdyś się uczyłam:))) Przez tyle lat zmieniło się chyba tylko to,że wybudowano salę gimnastyczną, poza tym zmian nie zauważyłam - te same krzywe posadzki, te same tablice na ścianach, nawet niektórzy nauczyciele się nie zmienili, tylko lat im przybyło;) W każdym razie moja córcia rozpoczęła dzisiaj swoją przygodę ze szkołą Dostałyśmy listę rzeczy do kupienia i dumnie ruszyłyśmy na zakupy. Myślałam,że starczy na nie 100zł, bo co tu takiemu małemu dziecku jest potrzebne - farbki, kredki, blok.. okazuje się jednak,że myślenie najlepiej zostawić filozofom ;p

Nasze zakupy wyglądały mniej więcej tak:



A oto ich skład:

* Pakiet książek "Tropiciele" - 85zł

*blok rysunkowy biały - duży format,
*blok rysunkowy biały - mały format,
*blok rysunkowy kolorowy - duży format,
*blok rysunkowy kolorowy - mały format
* blok techniczny biały - duży format,
*blok techniczny biały - mały format,
* blok techniczny kolorowy - duży format,
*blok techniczny kolorowy - mały format

Sporo tego papieru się nazbierało, ale na liście nie było uwzględnione czy mają to być bloki w małym czy dużym formacie, więc wzięłam takie i takie. Okaże się jutro, które zostaną w przedszkolu.




*farby plakatowe - 15zł
* pędzelki
* kredki Bambino- grube w drewnianej oprawie - 15zł
* nożyczki,
*wycinanka,
*plastelina,
*kolorowanka,
*ręcznik,
*bambosze,
*teczka na rysunki,
*pudełko chusteczek higienicznych

-naklejki i marker do podpisania własności

Za dzisiejsze zakupy zapłaciłam ok 200zł, ale wiem,ze to nie wszystko, bo,np po co komu wycinanka, skoro nie ma kleju? Nie było go na liście, podobnie jak ołówka, gumki, przyborów do higieny jamy ustnej, no bo chyba dzieci powiny myć ząbki w przedszkolu? Na liście nie było również wzmianki o tym czy maluchy będą miały język angielski, gimnastykę i co będzie potrzebne do religii (książka, zeszyt..)
Widzę sporo niedociągnięć, ale jutro o wszystko się dopytam.

Pokaże Wam jeszcze pakiet książek dla malucha.





W jego skład wchodzi 6 książeczek, w tym
-wyprawka matematyczna,
-księga zawodów,
-wyprawka plastyczna,
- 2 części kart z zadaniami,
-zajączek maskotka
- oraz poradnik dla rodziców



Książeczki są ładne, kolorowe i przede wszystkim ciekawe.

Pewnie dziwicie się dlaczego nie wspomniałam nic o pościeli lub piżamie? Niestety to przedszkole działa tylko niecałe 5 godzin  w związku z tym nie ma leżakowania, nie ma też obiadów, nad czym bardzo ubolewam. Rozmawiałam z dyrektorką, ale ona nie nic nie wie, bo to jest potrzebna zgoda jakiegoś ważniaka,żeby placówka mogła funkcjonować przynajmniej 8godzin. Zapewne zadacie sobie teraz pytanie dlaczego nie poślę dziecka do innego przedszkola? Odpowiedź jest prosta - nie mieszkam w mieście, zatem nie mam do wyboru kilku bądź kilkunastu przedszkoli, które znajdują się pod nosem. Najbliższe sąsiedztwo posyła dzieci do tegoż przedszkola i podstawówki, która znajduje się po drugiej stronie boiska, więc Oliwka nie miałaby też problemu z odpisaniem lekcji w razie choroby.

Tak to u mnie wygląda :)

A czy Wy macie dzieci?
Czy są w wieku szkolnym?
Jak dużo kosztuje wyprawka do poszczególnych klas?

27 komentarzy:

  1. Jeja, ile tego ;) dzieci jeszcze nie mam a za moich czasów w sześciolatkach miałam chyba tylko jedną książeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pamiętam w 6latkach taką różową książeczkę, zeszyt do religii i przybory plastyczne, a teraz szaleństwo;p

      Usuń
  2. Ja to szczerze przyznam w przedszkolu jak byłam żadnych książek, takich wyprawek chyba nie było. Ale muszę dopytać mamy, bo ja nic z tamtych czasów nie pamiętam no i do przedszkoli chodziłam krótko, bo często chorowałam. Tylko wydaje mi się dziwne, że w przedszkolu i już lekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam,że mieliśmy w przedszkolu jakieś zajęcia - była religia, nauka liter, cyfr, czytania.. W tej chwili nauczyciele nie mogą uczyć czytać i pisać, a szkoda. Nie mówię tu o maluchach, ale w przedszkolu powinni to robić, bo później w 1klasie mają za dużo na głowie-nie dość,że muszą się tego nauczyć, to jeszcze zrealizować program nauczania. Ze swojego przedszkola pamiętam,że był wolny czas na zabawę, czasami jakąś bajkę się oglądało, kolorowało się obrazki w wolnej chwili, były różne zabawy typu "stary niedźwiedź mocno śpi" - dobrze wspominam przedszkole, choć zawsze płakałam jak miałam do niego iść :)

      Usuń
  3. Mój Junior właśnie zaczął drugą klasę podstawówki. Koszty wyprawki są przerażajace. Nie wiem jak te duże rodziny dają radę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce nie dają rady, za granicą mają wszystko za darmo

      Usuń
  4. Ojej, ile książeczek ma już przedszkolak :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój pasierb teraz poszedł do przedszkola i również ma 4 lata. Niestety, ale lista przyborów była długa. Nawet pościel musiała być, szczoteczka, 2 reczniki, pasta, i ful przyborów, książek. Jak zobaczyłam liste się załamałam. A na zakupy poszlo ponad 500zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jest przedszkole tylko 5 godzinne, nie mam więc leżakowania i obiadu, ale myślałam,że po śniadaniu będą dzieci myły ząbki, nawet kupiłam przybory do higieny jamy ustnej a tu nic

      Usuń
  6. Mój smyk teraz pod koniec listopada kończy 5 lat i poszedł do zerówki, jest trochę zagubiony ale da sobie radę. Co do wyprawki, to w szkole zostaje zakupiona przez nauczyciela i rodzić co miesiąc płaci 50zł... po za tym tą samą wyprawkę musi mieć w domu, bo jak coś zadadzą to musi to dokończyć. Oprócz tego przybory toaletowe od papieru, ręczników, chusteczek, po przez mydło i całą resztę trzeba było zakupić.... teraz tylko porobić opłaty (rytmika, spotkanie z aktorami, ubezpieczenie i całą resztę) i wsio. Oczywiście do przyszłego miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej ale tego dużo, chciałabym żeby Oliwka miała rytmikę, bo to fajna zabawa dla dzieci:) spotkanie z aktorami? woow

      Usuń
  7. sporo tego, ja jeszcze nie mam dziecka

    OdpowiedzUsuń
  8. O,TROPICIELE-moja Emi również ma ten zestaw ,tylko do 0(pięciolatki do zerówki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwka w przedszkolu też będzie miała Tropicieli dla 5-6 latków

      Usuń
  9. Nasza wyprawka bardzo podobna, książki identyczne :) 4 bloki, 2 wycinanki, 2 plasteliny, farby + pędzle+kubek, klej, nożyczki, mazaki, kredki, ołówki, gumka, teczka, kubek do picia, reczniczek, butki, stroj sportowy, ubranka na zmianę i też mamy przedszkole 5 godzin - takie uroki mieszkania na wsi :) Ale do miasta nikt nawet siłą by mnie nie zaciągnął :) Pozdawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo, na wsi mimo wielu niedogodnień (typu wszędzie daleko) to jednak wspaniale się mieszka:) U nas maluchy nie potrzebują ołówków, gumek i mazaków

      Usuń
  10. Dzieci w przedszkolu powinny się bawić tak jak było to za moich czasów -.-

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak przeczytałam początek ,ze przekroczyłaś prog swojej dawnej szkoły to myślałam,ze córcia juz do szkoly idzie a ona ma dopiero 4 lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziłam do tego samego przedszkola i podstawówki;p

      Usuń
  12. Jakaś katastrofa ile tego jest :D Dzieci nie mam, ale mój brat idzie teraz do starszaków (5 lat) i, aż takiej wyprawki nie trzeba było przynosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, myślałam,że za rok jeszcze więcej tego będzie, co przedszkole to inne wymagania

      Usuń
  13. Fajne przeżycie :) Moje dzieci raczej nie pójdą do tej samej szkoły co ja więc moge się jedynie domyśleć jak się fajnie czujesz :P Świetne zakupki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w szoku,że "starzy" nauczyciele mnie jeszcze pamiętają;) Pani od w-f mnie wykochała i mówi "Marcia to Ty"? - ano pewnie,że ja ;) jakie to miłe:)

      Usuń
  14. Teraz wyprawki są fajne i kolorowe, niestety im starsze dziecko tym wyprawka droższa :\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się tylko domyślać i mieć nadzieję,że wejdzie w życie darmowa wyprawka

      Usuń
  15. Zawsze uwielbiałam te zakupy przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nadal kupuję sobie jakąś "szkolną" pierdółkę w tym czasie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)