24 maja 2015

you always know what i need yankee candle kraków

Chyba każdy z nas zna markę Yankee Candle. Swoim asortymentem, na który składają się kominki, świece, woski i akcesoria podbiła polską blogosferę już dawno temu. Pamiętam, że gdy w połowie 2013 roku zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem już było o niej głośno. Do tej pory często czytam o niej na Waszych blogach.  Zdaje się,że jest to jedna z niewielu firm, która nie musi się bać o swoją przyszłość na rynku.


Lubię wyszukiwać różne perełki w sieci i właśnie podczas tej czynności natrafiłam na zupełnie nowego dystrybutora tych produktów - YANKEE CANDLE KRAKÓW . Dzięki niemu miałam możliwość przyjrzenia się z bliska asortymentowi tej marki.

"Zawsze wiesz, czego potrzebuje" jest to sentencja, która znajduje się na moim nowiutkim kominku. Ma on kształt walca i szczerze mówiąc wygląda jak kubek, z tym,że bez rączki. Czarny, błyszczący i bardzo uniwersalny,  bo choć zastosowanie ma jedno, to jednak można go podarować zarówno kobiecie jak i mężczyźnie. Piękna myśl, która się na nim znajduje, może być też sposobem wyrażenia naszych uczuć bądź podziękowań względem drugiej osoby.



Czym byłby kominek bez wosku? Ten duet po prostu musi być razem. Mój zapach to macintosh.


Producent opisuje go w jednym zachęcającym zdaniu:
"Ciesz się zapachem soczystych, świeżych, zerwanych prosto z drzewa jabłek"


Mimo,że wosk szczelnie opatulony jest folią, to jego zapach wyraźnie było czuć jeszcze przed otwarciem. Ta słodko - kwaśna woń nie jest nachalna. Jest wyraźna, ale subtelna.


Pod wpływem ciepła jakie daje podgrzewacz, wosk się rozpuszcza i zaczyna pachnieć w całym pomieszczeniu. Bardzo mi się podoba to,że zapach jest trwały i wyraźnie go czuć przez kilka godzin.



Przyznaje, że jest to moje pierwsze zetknięcie z tą marką, ale już wiem,że nie ostatnie.

Zapraszam Was kochani na stronę YANKEE CANDLE KRAKÓW, gdzie oprócz pięknego asortymentu znajdziecie tam również przydatne porady. Poza tym "ptaszki ćwierkały", że niebawem ruszy tam KONKURS!!! :) Zachęcam do udziału, na pewno nie pożałujecie;)

15 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że to kubek haha Świetny ten kominek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam pewna, że to kubek! :D Moje zapachomaniactwo zdecydowanie silniejsze jest zimą, więc spora już kolekcja wosków musi poczekać na lepsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super kominek, znam zapach tego wosku ale bardziej wolę kwiatowe, jabłuszko mnie nie przekonało.

    OdpowiedzUsuń
  4. uroczy ten kominek! ciekawa jestem zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to chyba zacofana jestem bo świeczek, wosków czy czego tam tej marki w rękach nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się wybrac do ich sklepu stacjonarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam kilka wosków,najbardziej kocham gardenię :) ale muszę jeszcze nabyć-tak ja ostatnio,podjadę do sklepu stacjonarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię owocowe zapachy :), w pierwszej chwili byłam pewna, że to kubek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam, że kominek to kubek!!! Cudowny zestaw!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. myslalam ze to kubek i juz chcialam sie pytac gdzie moge taki kupic :D

    OdpowiedzUsuń
  11. w pierwszej chwili myślałam że to kubek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny kominek :)
    W pierwszej chwili myślałam, że to kubek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś czuję, że ten zapach mógłby mi się spodobać. Lubię takie właśnie nieco kwaskowe nuty zapachowe, a nie tylko płaską słodycz sztucznego aromatu jabłkowego :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)