4 sierpnia 2015

"Krzykacz z Rwandy" Warren FitzGerald

Nie mam określonego gustu literackiego. czytam wszystko co mi wpadnie w ręce. No, może nie przepadam za since fiction. Do dziś nie mogę zapomnieć o lekturze, którą ( we fragmentach) musiałam przeczytać, co sprawiało mi to duży dyskomfort, gdyż nic z niej nie rozumiałam. O "Pilocie Pirxie" mowa. Chyba właśnie wtedy się zraziłam do tej tematyki i do dziś staram się jej unikać. "Krzykacz z Rwandy" porusza tematy trudne i być może niezrozumiałe dla współczesnego czytelnika, ale jest to książka, którą chce się czytać.



Opis autora/ Rewers książki



Moja opinia:

W 1994 roku w Rwandzie odbył się konflikt między plemionami Hutu i Tutsi. Ci pierwsi uważali się za lepszych i dla "odmieńców" urządzili wielką rzeź. Wszystko to opisane jest w książce słowami małej dziewczynki, która wspomina ten okres, to jak straciła rodziców i brata, oraz jak walczyła o własne życie. Obraz ten opisany słowami dziecka staje się jeszcze bardziej przerażający i przytłacza czytelnika. Wywołuje lawinę współczucia i wsparcia dla pokrzywdzonych. Jest też przykładem niepowodzenia ONZ, które powinno utrzymywać ład i porządek..

W książce poznajemy samotnego mężczyznę - Ashlej ma 39 lat i mieszka w centrum Londynu, w mieszkaniu, które bardzo odbiega od standardów. Utrzymuje się głównie dzięki udzielaniu lekcji śpiewu, ale czasami świadczy też drobne usługi dla miejscowego dilera narkotyków. Ashlej jest osobą wrażliwą na otaczający go świat. Wszelkie niepowodzenia, narastający stres łagodzi samookalaczaniem się.

Pewnego dnia poznaje Clementine, dziewczynkę, która puka do jego drzwi i prosi, by udzielił jej lekcji śpiewu. Szybko okazuję się,że szuka ona schronienia przed agresywnym wujkiem, a jej talent wokalny nie ma sobie równych.Zaprzyjaźniają się. Clementine porusza serce Ashleya do tego stopnia, że nie ma on ochoty, ani potrzeby ponownie się okaleczać. Mężczyzna opowiada jej bajki na dobranoc, ale po pewnym czasie, kiedy zyskuje zaufanie dziewczynki, pragnie dowiedzieć się więcej na temat jej przeszłości. Dziesięciolatka opowiada mu o przyjaciołach, którzy nagle stają się największymi wrogami i bezwzględnymi mordercami. O szaleństwie, które ogarnia wioskę, w której mieszka, o rzezi, którą widziała na własne oczy... Nadchodzi dzień, w której Clementine znika bez śladu, a jej przyjaciel staje na głowie, aby ją odnaleźć i uratować...

Przerażające w tej powieści jest to,że opisywana historia działa się naprawdę, a zdjęcia ją obrazujące możecie zobaczyć, np TUTAJ. W ciągu stu dni zabito milion Tutsi, a świat nie zrobił nic, aby powstrzymać tą rzeź.

W książce obserwujemy jak najwspanialsi przyjaciele stają się największymi wrogami. Widzimy też przyjaźń między dorosłym mężczyzną i małą dziewczynką, których obecność zdaje się zbawienna dla nich obu. Piętnowane jest tutaj zarówno okrucieństwo wobec ludzi, jak również obojętność świata na powstałe wydarzenia. Książka daje do myślenia i czyta się ją z zapartym tchem...

12 komentarzy:

  1. Straszny kawałek historii, wojna zawsze niesie tyle cierpienia. Książkę chętnie przeczytam, główna bohaterka wydaje sie być ciekawą postacią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele przeszła, a jej historia pięknie jest wpisana w fabułę :)

      Usuń
  2. Ja nie czytam tylko polskich autorów ;P po opisie mi się (na razie) książka nie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, jak ja się tak zastanowię, to polskich autorów czytam niezwykle rzadko

      Usuń
  3. Dosyć przytlaczajaca lektura, straszne że dzieją się takie okropnosci :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupota ludzka nie zna granic, ale dobrze,że są takie książki.. Gdyby nie ona to w ogóle nie wiedziałabym,że coś takiego miało miejsce. W książce tej znajdziemy również piękny obrazek przyjaźni, oraz miłości w rodzinie.

      Usuń
  4. Temat trudny ale chętnie bym przeczytala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, gdyż historia konfliktu między plemionami jest pięknie wpleciona w fabułę, czyta się z zapartym tchem

      Usuń
  5. lubie czasem takie trudne ksiazki przeczytac trudne bo jak jest świadomosc ze cos takiego miało naprawde miejsce bardzo ciezko to przełknąć czytajac.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie,że ja czytałam tą książkę myśląc, że są to fikcyjne wydarzenia. Jednak coś mnie tchnęło do tego, aby wygooglować pewne hasła i byłam przerażona tym,że człowiek człowiekowi, przyjaciel przyjacielowi, sąsiad sąsiadowi MASOWO zgotował taki los

      Usuń
  6. Nie moja tematyka, ale rozumiem, że może się spodobać :D jeśli chodzi o Sci-Fi polecam Philipa K. Dicka :) myślę, że ci się spodoba :) jest genialny i mówię to z pełną świadomością :) fajnie piszesz i proszę o więcej recenzji! Serdecznie Cie pozdrawiam i zapraszam do mnie :) http://zakochanymol.blogspot.com/2015/08/skalny-kwiat.html#comments

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej recenzji książek znajdziesz w zakładce "książki" :) Nie znam polecanego przez Ciebie autora, pewnie dlatego,że mało się interesuję tym gustem literackim. Jeszcze w szkole bardzo mnie do niego zraził wspomniany przeze mnie w poście pilot i od tego momentu jakoś mnie nie ciągnie do tego tematu ;)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)