29 grudnia 2015

Poświąteczne wspomnienia. Filozofia Edeki bardzo do mnie przemawia.

Dla niektórych święta trwają tylko od 24 do 26 grudnia, dla mnie jednak kończą się wraz ze świętem trzech króli 6 stycznia nowego roku. Jak co roku spędziłam je bardzo intensywnie. Nie było leżenia plackiem, co to, to nie. Było natomiast kolędowanie - wraz z mężem nazywamy tak świąteczne odwiedzanie rodziny. Jedynie wigilię spędziliśmy u siebie, a tuż po wizycie gwiazdora zaczęły się wyjazdy.


Powinnam narzekać, bo dopiero dzisiaj mam wolny dzień, bez wyjazdów. Mogę cieszyć się z widoku choinki i ciepła domowego ogniska, ale nie żałuję żadnej chwili. To nasza tradycja, że w święta "zwalniamy" i odwiedzamy całą rodzinę, wszystkich bliskich. Nie wyobrażam sobie,żeby mogło być inaczej. Na co dzień żyjemy w ciągłym pędzie - praca, szkoła dziecka, przy okazji jakieś choróbsko wypadnie, delegacje męża, remont itd itd... Wymówek mamy pełno, ale święta są idealną okazją, by nadrobić wszelkie zaległości. Co roku tego pilnuję, bo życie jest jedno, mija niespodziewanie i każde takie spotkanie może być (nie daj Boże) ostatnie.


Krótki filmik, który możecie obejrzeć powyżej wzbudzał przed świętami wiele kontrowersji. Ja się w nim absolutnie zakochałam i wylałam morze łez. Idealnie oddaje to, co napisałam, bo cóż nam da awans, kiedy nie mielibyśmy z kim dzielić naszej radości? Edeka okazał się mistrzem w dotarciu do ludzkich serc. Jego filozofia bardzo do mnie przemawia, gdyż od lat ją praktykuję. Nie tylko w święta, ale podczas nich obowiązkowo.

Co oprócz wyjazdów? No cóż, doszłam do wniosku,że w przyszłym roku będę musiała poszukać innego gwiazdora. Mąż się za niego przebrał, zmienił ton głosu, zdjął obrączkę, ucharakteryzował się, ale moja bystra pięciolatka dojrzała, że brodaty dziad miał takie same skarpetki jak tata i nawet dostrzegła spod płaszcza koszulę. W przyszłym roku nie pomogą już tłumaczenia,że tata z gwiazdorem musieli robić zakupy w tym samym sklepie. Szanowny pan gwiazdor dodatkowo stwierdził,że błam niegrzeczna i dostałam lańsko. Uhhh ten mąż.

11 komentarzy:

  1. Masz bystrą córkę:)a co do świąt narazie nie świętujemy czekamy na Nowy Rok który spedzimy sobie w domku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no i ja się popłakałam z filmiku :/ sama prawda. Co do córci to mądra dziewczynka, a jak!! :) wie jak wygląda prawdziwy Mikołaj :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Za każdym razem jak oglądam ten filmik, reaguję tak samo.

      Usuń
  4. Ja tak samo zawsze w święta staram się odwiedzać całą rodzinę. Nie zawsze się to udaje ale i tak są to bardzo cenne chwile... Życie jest za krótkie i trzeba celebrować każdy czas spędzony wspólnie w gronie rodzinnym tak długo jak tylko jest to możliwe :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No jednym słowem mała spryciula, dzieci są strasznie spostrzegawcze:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten filmik też mnie poruszył.

    OdpowiedzUsuń
  7. Alicja Szpunar-Chyćko:) Bardzo dobrze robicie odwiedzając tak wszystkich.Trzeba celebrować wręcz każdą godzinę, zwłaszcza w Święta. Ale Córcia jest bardzo bystra - gratuluję Wam takiej mądrej pociechy. Charakteryzacja męża jest świetna ale...nic nie dało się ukryć przed bystrą Oliwką. Na drugi rok rzeczywiście musi się lepiej Gwiazdor przyłożyć do tej charakteryzacji. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam już ten filmik ;) piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. je vous remercie de très bonnes informations, peut être utile pour nous tous

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja rodzinę i bliskich odwiedzam w ciągu roku. Święta spędzam tylko z rodzicami rodzinnie bez zbędnych gości. Jest to czas kiedy na prawdę odpoczywam.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)