7 lutego 2016

"Całuję. Mama." Monika Orłowska

"Całuję. Mama" autorstwa Moniki Orłowskiej jest moją pierwszą stycznością z twórczością tej pisarki. Książkę wygrałam w konkursie organizowanym przez Wydawnictwo Replika i od razu zabrałam się za jej czytanie. Cieszyłam się bardzo,że jest mi dane zapoznać się z najnowszym "dzieckiem" tej autorki. Jak wspominam to spotkanie?


Opis autora:


Głównymi bohaterami książki są trzy siostry Beata, Joanna i Paulina, które spotykają się w mieszkaniu zmarłej niedawno mamy, aby je uporządkować i zadecydować co zrobić z pozostawionymi przez zmarłą rzeczami. Opisywana historia rozgrywa się na przestrzeni pięciu dni. W tym czasie bardzo dobrze poznajemy bohaterki, które choć związane więzami krwi bardzo się od siebie różnią.

Beata to kobieta po czterdziestce, żona oraz matka trójki dzieci. Najstarszy syn jest już na studiach i planuje ślub. Wiodą szczęśliwe rodzinne życie.

Joanna to młodsza o 10 lat siostra, mężatka żyjąca w dostatku. Jest to typowa biznes woman, kobieta twarda, znająca swoją wartość, zadbana dyrektorka banku. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko potomstwa, o które usilnie się małżeństwo stara, a każde niepowodzenie wywołuje u Joanny coraz większe frustracje.

Paulina - najmłodsza z sióstr, która niedawno wróciła z Londynu, gdzie zaczęła spełniać się jako projektantka. Paulina jest lekkoduchem, nie myśli o przyszłości, żyje z dnia na dzień.

Te pięć dni, które siostry spędziły razem okazały się być bardzo emocjonujące. Nie obyło się bez nerwów, krzyków i łez. Porządkując rzeczy matki bohaterki wspominają swoje dzieciństwo, które przypadało na czasy PRL-u. Starsze siostry przybliżają Paulinie te czasy, które najmłodszej wydają się być przerysowane. W miarę postępu prac, kobiety zauważają, że zaginęła pewna cenna rzecz z dobytku matki. Okazuję się,że zmarła w bardzo sprytny zadbała o to, aby siostry już zawsze były ze sobą blisko.Ich przemiana następuje pomału, ale jest zauważalna. Kobiety coraz bardziej się otwierają, co zacieśnia ich więzy. Czym jest ta zaginiona rzecz i co się z nią stało?Czy kobietom uda się ją odzyskać? Jaką wiadomość zostawiła im matka? Aby poznać odpowiedzi na te pytania zapraszam do lektury.

Po przeczytaniu tej pozycji stwierdzam,że Monika Orłowska jest mistrzynią w kreowaniu barwnych postaci. Mimo to "Całuję. Mama" mnie nie porwało. Po prostu ją przeczytałam i tyle, bez większych emocji. Myślę jednak,że miłośnikom gatunku ta pozycja przypadnie do gustu.

Autor: Monika Orłowska
Tytuł: "Całuję. Mama"
Wydawnictwo: Replika
Okładka: Miękka
Stron: 272
Premiera: 20 październik

4 komentarze:

  1. Nie znam twórczości Moniki Orłowskiej :) Dobrze, że napisałaś szczerze, że Cie nie porwała :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki i nie będę tego ukrywać ;)

      Usuń
  2. W sumie zastanowię się jeszcze nad tą książką, chyba póki co mam ciekawsze lektury na oku :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)