14 kwietnia 2016

Jak się sprawują u mnie kosmetyki Deni Carte? - fliud długotrwale kryjący 5w1 nr 52, silikonowa maskara pogrubiająca, pomadka z błyszczykiem nr 206, cień do powiek nr 224

Jak się sprawują u mnie kosmetyki Deni Carte? To pytanie zadaje sobie niemal za każdym razem kiedy staje przed lustrem. Od pewnego czasu towarzyszą mi one bowiem w codziennym makijażu. Dzięki odpowiedniemu dobraniu kosmetyków, możemy otrzymać naturalny efekt, a przecież o to nam właśnie chodzi. Makijaż dzienny nie ma się rzucać w oczy, ale ma też zakrywać, to czego świat widzieć nie powinien. Opowiem Wam dzisiaj o czterech standardowych produktach - fluidzie, mascarze, cieniu do powiek, oraz o pomadce z błyszczykiem. Pokażę też jak wyglądają na poszczególnych partiach twarzy.


FLUID DŁUGOTRWALE KRYJĄCY 5w1 , nr 52, naturalny beż

Opis producenta:
"Długotrwały podkład kryjący przeznaczony do każdej cery, a szczególnie do tłustej i mieszanej. Dzięki kremowej konsystencji doskonale się rozprowadza bez plam i efektu maski. Idealnie maskuje przebarwienia, kryje niedoskonałości. Lekki, nie zatyka porów i nie obciąża skóry, zapewniając perfekcyjny makijaż nawet przez 12 godzin. 5 składników aktywnych wpływa korzystnie na kondycję skóry i pozawala na uzyskanie idealnego makijażu. Może być stosowany przez osoby z wrażliwą skórą. Testowany dermatologicznie

Składniki aktywne:
- Olej z masłosza wyraźnie podnosi poziom nawilżenia skóry oraz zdecydowanie opóźnia efekty starzenia i powstawania zmarszczek. Dzięki niemu skóra jest gładka, miękka i elastyczna. Wykazuje silne działanie regenerujące. Chroni skórę przed wiatrem i promieniami słonecznymi. Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym o faktorze 3-4.  
- Witamina A regeneruje i stymuluje odnowę komórek. 
- D-panthenol łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i wykazuje działanie antybakteryjne. 
- Witamina C chroni przed niszczącym działaniem wolnych rodników, poprawia stan kruchych i skłonnych do pękania naczyń. 
- Phytosqualan chroni skórę przed utratą wody, tworzy na skórze film ochronny. "


Skład (Inci):
Aqua, Cyclopentasiloxane, Paraffinum Liquidum, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polybutene, Glycerin, Propylene Glycol, Sodium Chloride, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Squalane, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Alumina, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Cinnamyl Alcohol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, +/- [CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891].

Moja opinia:
Fluid długotrwale kryjący 5 w 1 umieszczony jest w zgrabnym, walcowatym opakowaniu, którego zwieńczeniem jest pompka. Zarówno korek i podstawa są koloru srebrnego, środek natomiast jest przezroczysty, dzięki czemu na bieżąco kontrolujemy ubytek kosmetyku. Całość wykonana jest z mocnego plastiku i ma pojemność 30ml. Litery na opakowaniu po pewnym czasie lekko zaczęły się ścierać i za to daję mały minus.

Pompka działa sprawnie. Zużyłam już połowę opakowania i nie było sytuacji, w której by się zacięła. Jedna, w zupełności wystarczy na pomalowanie całej twarzy, druga na szyję

Kolor fluidu oznaczony jest nr 52, jest to naturalny beż, który patrząc na moją karnację idealnie nadaje się na sezon zimowo - wczesno -wiosenny. Ma delikatny kremowo-pudrowy zapach.

Produkt ma dosyć gęstą konsystencję. Nałożony na rękę (tak jak, np na zdjęciu powyżej) - nie spłynie z niej. Na twarzy natomiast trzeba go dokładnie rozetrzeć, by uniknąć zacieków. Ładnie zakrywa wszelkie nierówności skóry, zaczerwienienia, a nawet sińce pod oczami. W normalnych warunkach wytrzymuje na twarzy kilka godzin, zakładając, że w międzyczasie nie będziemy często dotykać, czy wycierać twarzy w poduszkę, podczas poobiedniej sjesty. To, co mnie w nim denerwuje, to okropne świecenie twarzy, które ujawnia się po paru godzinach od nałożenia. No cóż, nie jest to fluid matujący, tylko kryjący, ale bez pudru się nie obejdzie.



Cena: 26,49zł do nabycie, np. tutaj


SILIKONOWA MASKARA POGRUBIAJĄCA 10x


Opis producenta:
"Intensywny, pogrubiający tusz z formułą zwiększającą objętość rzęs. Nowoczesna silikonowa szczoteczka  ułatwia precyzyjne rozprowadzanie tuszu oddzielnie na każdej rzęsie. Rzęsy są perfekcyjnie rozczesane i podkreślone od nasady aż po same końce. Tusz nie skleja i nie pozostawia grudek. Odporny na rozmazywanie. Szczoteczka polecana również do układania brwi.  Może być używany przez Panie o wrażliwych oczach i noszących soczewki kontaktowe."

Skład:
Aqua, CI 77499, Paraffin, Cellulose, Paraffin, Hydrogenated C12-18 Triglycerides, Cera Alba, Stearic Acid, Polyvinyl Alcohol, Triethanolamine, Stearic Acid Palimitic Acid, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Polybutene, Polyethylene, Cera Carnauba, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Ethylparaben, Methlparaben

Moja opinia:
Opakowanie tuszu niczym się nie wyróżnia, jest czarne i raczej nie zwraca uwagi na pólkach sklepowych. Ma ono pojemność 10ml.


Silikonowa szczoteczka ma krótkie wypustki, ale między nimi gromadzi się spora ilość tuszu. Jest ona precyzyjna, rzeczywiście ładnie rozdziela rzęsy, na których nie pozostają grudki. Po nałożeniu jej na rzęsy radzę jednak przez chwilę nie mrugać. Tusz potrzebuje bowiem paru chwil na wyschnięcie, a przy mruganiu potrafi się odcisnąć na dolnej powiece. Po wyschnięciu efekt jest zadowalający.


A jak się sprawuje w ciągu dnia? Niestety tragicznie. Stając przed lustrem po kilku godzinach od jego nałożenia, ma się przepiękną pandę pod oczami. Rozmazuje się i odciska. Niestety nie zabrałabym go na jakiekolwiek większe wyjście, bo podejrzewam, że chodziłabym z lusterkiem przyklejonym do ręki sprawdzając czy wszystko jest ok. To dyskwalifikuje go od ponownego zakupu.

Cena: 12.95zł do kupienia tutaj

SATYNOWY MINI CIEŃ DO POWIEK nr 224


Opis producenta:
"Intensywnie napigmentowany cień do powiek, który nadaje makijażowi oczu satynowe wykończenie.  Wyjątkowa formuła cieni sprawia, że łatwo się rozprowadzają i długo utrzymują na powiece. Nie osypują się oraz nie odkładają w załamaniach. Doskonale się rozprowadzają i pozwalają na perfekcyjnie rozcieranie. Idealne do makijaży na co dzień a także typu „smoky eyes”. Bogata gama kolorystyczna pozwoli na wykonanie makijażu na każdą okazję. Mini opakowanie zmieści się w każdej, nawet najmniejszej kosmetyczce. "

Skład:
(dsv) mica (ci 77019), talc (ci 77718), propylheptyl caprylate, glass, triticum vulgare  starch, dimethicone, dicaprylyl carbonate, isopropyl myristate, magnesium  stearate, zinc stearate, cyclopentasiloxane, caprylyl glycol, phenethyl alcohol,  tin oxide, asorbic acid, titanium monoxide, limonene, cinnamal, myrcene, l-alpha- pinene, linalool, eugenol, beta-caryophllene, trans-anethole, terpineol, p-cymene,

Moja opinia:

Cień znajduje się w niewielkim, okrągłym opakowaniu o pojemności 5g. Numer 224 jest kolorem cielistym, zbliżonym do koloru skóry, ale za to z ładnym satynowym wykończeniem. Jest on dobrze napigmentowany, ale polecam nakładać go na bazę, która podbije nieco kolor tego jasnego odcienia.


Idealnie nadaje się do makijażu dziennego. Bardzo ładnie podkreśla powiekę, a przy tym jest dyskretny. Nie wychodzi na pierwszy plan makijażu, a raczej subtelnie podkreśla urodę.


Bardzo ważnym aspektem jest to, że ten cień kompletnie się nie osypuję. Dobrze trzyma się zarówno pędzelka, gąbeczki, a nawet palca, którym też łatwo można nałożyć go na powiekę. Nie wchodzi też w załamania, dzięki czemu długo możemy cieszyć się pięknym makijażem.

Cena: 8.45zł do kupienia tutaj

POMADKA Z BŁYSZCZYKIEM nr 206



Opis producenta:
"Niekonwencjonalne połączenie błyszczyka i pomadki gwarantuje trwałość pomadki i połysk błyszczyka. Lekka formuła nadaje ustom półtransparentny efekt ożywiony subtelnie błyszczącymi refleksami. Zawarty w pomadce kolagen regeneruje i ujędrnia naskórek. Witamina C chroni działa kojąco na skórę, łagodzi podrażnienia i ma działanie przeciwzapalne. Opakowanie zawiera lusterko ułatwiające wykonanie makijażu."
Moja opinia:
Pomadka z błyszczykiem 2w1 jest pierwszym tego typu kosmetykiem kolorowym do ust, który miałam okazje używać. Mieści się ona w zgrabnym opakowaniu, w którym znajduje się małe lusterko przydatne do poprawek makijażu w ciągu dnia.


Kolor tej pomadki to taki klasyczny nudziak z brzoskwiniowymi odcieniami. Ładnie prezentuje się na ustach i podobnie jak cień daje subtelny efekt.


Pomadka ma lekko owocowy zapach . Czuć go zwłaszcza jak się wącha go wprost z opakowania, po nałożeniu na usta jest on już dla mnie niewyczuwalny. Pomadka nie wysusza ust, a wręcz przeciwnie utrzymuje je w dobrej kondycji.


Kosmetyk ten łatwo się nakłada, przyjemnie sunie po ustach. Ma on lekką formułę. Co prawda wchodzi w załamania ust, ale dzięki zawartości błyszczyka jest to niezauważalne. Wargi nie dość, że są delikatnie zabarwione, to jeszcze pięknie błyszczące. Doszukując się wad na myśl przychodzi mi jedynie to, że osobiście szybko "zjadam" tą pomadkę, ale tutaj widzę też zaletę. Kiedy bowiem kolorowa warstwa znika z ust, pozostawia ona po sobie maleńkie, mieniące się drobinki.


Cena: ok 11.20zł


Moja przygoda z kosmetykami Deni Carte rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Z ciekawości po nie sięgnęłam, bo wcześniej nie miałam z nimi styczności. Znalazłam w nich wiele zalet, ale też i kilka wad. Jak się sprawują u mnie kosmetyki Deni Carte? Wyczerpującą odpowiedź znajdziecie powyżej.


Ps Zapraszam na konkurs na moim FANPAGE

16 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś kredki z tej firmy, ale nie zrobiły na mnie zbyt oszałamiającego wrażenia :) Mam za to pędzel do pudru z tej firmy i bardzo go lubie :)
    Zapraszam do mnie :) Reaguje na każdą obserwację :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się szczotka tej mascary

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta brzoskwiniowa pomadka super wygląda na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkład i pomadka mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkład i pomadka mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie zapowiada się ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam tych kosmetyków. Ładna pomadka. Ślicznie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fluid i cienie mnie zaciekawiły, mam cerę mieszaną więc w zasadzie do każdego fluidu muszę użyć puder w kamieniu więc to nie problem. Cienie w moim kolorze - subtelne, mało widoczne ale ładnie rozświetlają, Pomadek, błyszczyków nie używam, więc problem sam się rozwiązał, chociaż wygląda u Ciebie ładnie. Tusz..? No cóż...masakra raczej (niż maskara...)...ja TYLKO wodoodporne i to dla oczu wrazliwych - mam ogromny problem, aby jakiś fajny złapać, a ten już w przedbiegach jest u mnie przegrany. Lubię pandy, ale nie pod oczami ;)
    A Ty Marta wyglądasz ślicznie i świeżo :*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej firmie. Kosmetyki wydają się być całkiem sympatyczne, najbardziej przekonuje mnie szminka:)
    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ich puder szału nie ma ale z braku laku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny post, nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjemny zestaw, a jaki ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podkład mnie zaskoczył ale z pewnością nie skuszę się na ten tusz

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)