19 lipca 2016

Lista urodzinowych pragnień

Zaledwie wczoraj, 17 lipca obchodziłam swoje urodziny. Nie był to zwykły dzień, bo choć nie przykładam wielkiej wagi do moich małych osobistych świąt, to jednak ta trzydziestka nie pozwalała mi spać po nocach. Nie napiszę, że czekałam na nie rok, bo przecież urodziny są cyklicznym świętem każdego z nas, ja czekałam na nie trzydzieści lat. Pierwszymi ważnymi dla mnie urodzinami była oczywiście moja osiemnastka, która kojarzy się z wkroczeniem w dorosłość, dowodem osobistym, maturą... Po dwunastu latach przyszedł czas na kolejne istotne, bo okrągłe urodziny. Dziś podzielę się z Wami listą moich urodzinowych pragnień, bo przecież fajnie jest dostawać trafione i upragnione prezenty. Na szczęście marzenia nic nie kosztują.


Po szkoleniu z Indigo Nails kompletnie się rozkochałam w hybrydach. Dziewczyny zaraziły mnie swoją pasją do tego stopnia, że po powrocie do domu miałam ochotę robić to cały czas. Bardzo podobają mi się produkty tej marki i marzy mi się ich wielki zestaw. Znalazła by się w nim lampa, na której się szkoliłam, wszystkie cleanery, bazy, topy, lakiery, moje ukochane neonki, folie, syrenki, sugary, glittery, metal manix, holo, pilniki, kopytko, zestaw nailart penów, farbki akrylowe, szablony do przedłużania paznokci.... jestem tak oczarowana marką, że chciałabym wszystko.


Nowy laptop to mój must have. Mój staruszek Asus służy mi wiernie już kilka lat i teraz nadszedł czas na zmianę, Jako, że jestem bardzo zadowolona z pracy na nim, poszukałam sobie jego młodszą wersję Asus UX305CA. Smukły ultrabook w pięknej formie zdawałby się mieć wszystko czego potrzebuję. Zakochałam się w kolorze białym.


Nic nie jest w stanie zastąpić książek, ich zapachu, szelestu przewracanych stron. Występują jednak sytuacje, w których ulubiony egzemplarz bardzo nam ciąży. Mowa tu o podróżach,  i ograniczonym miejsc w walizce. Nie ukrywajmy - książka swoją wagę ma, odczułam to wielokrotnie pakując walizkę. W takich wypadkach najlepszym rozwiązaniem były czytnik ebook'ów. Posiadanie go bardzo ułatwiło by mi życie podczas podróży tych małych i dużych. Bez dobrej lektury nigdzie się nie ruszam.



Praca po kilka godzin dziennie na nogach jest bardzo męcząca. Wracam do domu z obolałymi i opuchniętymi nogami i jedyne o czym marzę to usiąść choć na chwilę, nic nie robić i  oddać się relaksacyjnemu masażowi. Taki reset jest dobry na wszystko. Świetnym rozwiązaniem byłby dla mnie masażer do stóp i łydek exclusive silver nano. Marzę o nim skrycie i wierzę, że pomógłby mi się podnieść po ciężkim dniu, oraz przywróciłby moim zmęczonym nogom komfort. Drugim wybranym przeze mnie sprzętem jest masażer do stóp Gaja. Oj chętnie odprężyłabym się dzięki masażowi. Oba te sprzęty wydają się być fantastycznym rozwiązaniem moich problemów. Ostatnim z nich jest mechaniczny masażer wodny, który przydałby się również w przygotowaniu stóp do pedicure.

Wyciskarka do owoców i warzyw to urządzenie, który powinna mieć każda kobieta dbająca o zdrowie. W szybki sposób pozwala na przygotowanie fantastycznych i smacznych koktajli. Markę Gotie poleciła mi przyjaciółka. Miałam okazję widzieć jak pracuje ten sprzęt i muszę przyznać, że znakomicie radzi sobie zarówno z owocami jak i warzywami. Tego właśnie szukam.

Falownica/karbownica - zwał jak zwał, jednak każda z nas czasem potrzebuje zmienić swój image, a ten sprzęt byłby fajnym urozmaiceniem dla każdej czupryny.


Wczasy w górach - ostatni raz byłam tam jakoś na początku gimnazjum, czyli całe wieki temu. Kocham te piękne krajobrazy, wędrówki i lokalne przysmaki. Tęsknię za tym i bardzo chciałabym tam wrócić, choć na kilka dni.


Od pewnego czasu moje myśli krążą wokół toaletki. Pokochałam białe meble i szkoda, że miłość ta nie rozkwitła kilka lat temu, kiedy urządzałam swoją sypialnię. Wyglądałaby wówczas zupełnie inaczej. Toaletka byłaby moim małym miejscem kosmetycznych zabaw.

Kuferek kosmetyczny byłby idealnym miejscem na wszystkie akcesoria do stylizacji paznokci.


Euphoria Calvina Kleina - zapach, który chodzi za mną już dłuższy czas. Otacza mnie ze wszystkich stron i odnoszę wrażenie, ze czuję go wszędzie. Może jak w końcu znajdzie się u mnie to skończy się moja obsesja? A może właśnie wtedy przepadnę na amen? Chętnie się o tym przekonam.




Pisząc o toaletce nie mogę zapomnieć o odpowiednich pojemnikach na moje małe cudeńka. Akrylowe komódki zachwycają mnie swoim minimalizmem, perfekcją wykonania. To, że są przezroczyste jest dodatkowym plusem, lubię mieć wszystko na oku. Żałuję ogromnie, że tak trudno je dostać. Znalazłam dwa sklepy, w których są dostępne - glam shop i muji.  Wszystkie warianty bardzo mi się podobają.

Od dawna obserwuję markę Lily Lolo i nie ukrywam, że niesamowicie mnie ona ciekawi. Naturalne składy, piękne minimalistyczne opakowania.. Kosmetyki te wyglądają cudownie i wiele dobrego się o nich naczytałam.


Kolejną marką, o której sporo czytałam jest Vita Liberata - kosmetyki, które nie dość, że pielęgnują skórę, to jeszcze nadają jej piękną opaleniznę. Będąc całymi dniami w pracy, o słońcu mogę pomarzyć. Te kosmetyki, to ciekawa alternatywa i sposób, aby nie wyróżniać się latem z tłumu wyglądając jak gejsza.

Paleta róży z Too Faced kupiła mnie swoim uroczym designem i możliwością doboru odpowiedniego koloru różu do każdej okazji i pory roku. Jest po prostu piękna, a że kocham się w różach, to nie może jej zabraknąć w mojej kosmetyczce.
Rituals - marka ta wyryła mi się w pamięci dzięki mojej kochanej Hani, która notabene nie pozwala mi o niej zapomnieć. Ogromnie jestem jej ciekawa. Zapraszam Was do sklepu hania.com.pl, gdzie widziałam cudowne zestawy.

 Tak się prezentuje część z mojej górnolotnej listy pragnień. W tym miesiącu obchodzę również imieniny, więc już za tydzień czeka na mnie tak ważna dla mnie podwójna uroczystość, którą spędzę z najważniejszymi osobami w moim życiu. Mam nadzieję, że choć kilka rzeczy z mojej listy upragnionych prezentów uda się zrealizować, bo ja na pewno będę to robiła sukcesywnie.

*zdjęcia nie są moją własnością, pochodzą z internetu.

22 komentarze:

  1. Spóźnione szczere życzenia! Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń z wishlisty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech Ci się pospełnia :*
    Kup lampę na allegro jest bardzo dobre. Szybko utrwala, na sensor ruchu i jest nie droga. Jestem po pierwszych hybrydach w domu i jest świetnie. Ja tez przepadlam w Indigo :D Już się nie mogę doczekać kolejnego malowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kindle to zdecydowanie genialny pomysł na prezent

    OdpowiedzUsuń
  4. Toaletka z prawdziwego zdarzenia od dawna mi się marzy.

    Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wish lista gigant :-) większość rzeczy również bym przygarnęła 😊 ciekawią mnie hybrydki Indigo, chciałabym też toaletkę;)czytnikiem ebookow nie pogardziłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne rzeczy! :) Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Noszę hybrydy Indigo od miesięcy i naprawdę polecam :). Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też by się przydał nowy komputerek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne rzeczy Ci się marzą :D W sumie mogłabym marzyć o tym samym :D Kilka rzeczy bym pominęła :D Ale taki zestawik od Indigo, toaletka, kuferek ... hmmm dobrze, że za marzenia nie karają :) a może kiedyś takie marzenia się spełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, ja za rok kończę 30 lat i średnio się z tym czuję. Spełnienia marzeń, polecam wyjazd w góry jesienią, jest najpiękniej. Wszystkiego najlepszego . kosmetyki vita Liberata są cudowne, szczególnie maseczka i ten puder

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego! :) Ja miałam urodzinki dwa dni przed Tobą :D.
    No i mi też przydałby się nowy komputer ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Spora lista :D. Swego czasu kilka pozycji z niej było i w mojej sferze marzeń. Choć powoli ją realizuję ( nowy laptop, biała toaletka i jeszcze kilka innych ), to do końca zostało jeszcze trochę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę spełnienia choć części listy! ;) Ja również po warsztatach jeszcze bardziej rozkochałam się w hybrydach- a zwłaszcza w tej lampie- 5 sekund na utwardzenie warstwy lakieru to jest to! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta paletka róży z Too face też mi się marzy :D Taki masażer do stóp mam idealnie się sprawdza po całym dniu pracy <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego najlepszego (spóźnione, ale szczere!) oraz spełnienia Twoich chciejstw :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sorry , że spóźnione - sto lat :) Mam nadzieje, że duża część z tej listy się spełni lub wszystko :) bardzo Ci tego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oby się spełniły w całości lub choć w większej części ;) a wyjazd w góry polecam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję że lista życzeń zostanie sukcesywnie odznaczana punkt po punkcie. Ja właśnie dzisiaj kupiłam pierwszą hybryde z Indigo. A na urodziny które również miałam w lipcu dostałam od męża czytnik ebook. Tyle że ja wybrałam sobie pocketbook. Nie mieszczą się już w domu z książkami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo na Twojej liście też moich marzeń :) Toaletka to moje największe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lista idealna :) Ja również mam taką dłuuuuugą!


    Pozdrawiam


    http://eva-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna sprawa :) Piękne marzenia :) Sama większość rzeczy bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)