31 maja 2016

Zrób sobie SPA. Bourjois radiance - boosting. Rozświetlający peeling do twarzy

My kobiety żyjemy w ciągłym pędzie. Pracujemy, wychowujemy dzieci, jesteśmy żonami, mamami, bizneswoman. Pełnimy wiele funkcji. Może to niesmacznie zabrzmi, ale śmiało możemy się porównać do urządzenia wielofunkcyjnego. Taaaak na brak pracy czy nudę nie można narzekać, może jedynie na codzienność, monotonność? W każdym razie mamy ręce pełne roboty. Od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora działamy jak robociki, na pełnych obrotach, ale kiedy nadchodzi weekend warto znaleźć czas dla siebie, choć jedną małą godzinę, w której liczyć się będziemy tylko my i nikt więcej. Jak spędzić tą wyskubaną w tygodniu chwilę dla siebie? Zrób sobie SPA. Chwile relaksu są tak rzadkie, że trzeba chwytać je pełnymi garściami. Zaproponuję Ci dziś jeden produkt, dzięki któremu Twoja cera odzyska blask po całym tygodniu przeróżnych zmagań - rozświetlający peeling do twarzy marki Bourjois.


Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, to cera jest odzwierciedleniem intensywności naszego życia. Warto o nią zadbać, by zachować zdrowy wygląd na dłużej. Aby uniknąć różnych przykrych dolegliwości takich jak poszarzała cera, worki pod oczami, niedoskonałości cery, warto przynajmniej raz w tygodniu zastosować peeling. Dzięki galerii internetowej oladi.pl, skupiającej tysiące sklepów znalazłam idealny dla mnie produkt.


Z peelingami do twarzy mam tak, że ciężko jest mnie w kwestii produktów zadowolić. Wybredna ze mnie bestia i lubię przebierać w ofertach. Na oladi.pl miałam możliwość przejrzenia asortymentu wielu sklepów. Znalazłam tam sporo świetnych propozycji, ale ostatecznie zdecydowałam się na rozświetlający peeling do twarzy marki Bourjois. Aktywny link szybko odesłał mnie do sklepu, w którym mogłam zrobić zakupy, a do tego jak wiecie nie trzeba mnie namawiać.

Dlaczego wybrałam akurat tą markę? To proste! Dotychczas znałam ją tylko z produktów do makijażu i z czystej ciekawości chciałam sprawdzić jak będzie się sprawował kosmetyk służący do pielęgnacji. Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, w moim przypadku jest to pierwszy stopień do wiedzy i nowych doświadczeń.

Peeling otrzymujemy w opakowaniu typu tuba z zamknięciem na klik. Wykonane jest ono z przezroczystego tworzywa, pod którym widać jego zawartość. Lubię kiedy opakowanie jest transparentne, bo nie muszę nerwowo sprawdzać pod światło stanu zużycia kosmetyku. Wszystko widać jak na dłoni. Pojemność 75 ml jest wystarczająca. Gdyby była większa, to podejrzewam, że by mnie ona przytłaczała. Po pierwszym otwarciu kosmetyk długo jest zdatny do użytku, bo aż 18 miesięcy. Przez ten czas nawet największy pielęgnacyjny leniuch jest w stanie go zużyć.


Rozświetlający peeling do twarzy marki Bourjois wzbogacony jest o miąższ pomarańczy, ale zarówno kolorem, jak i zapachem bliższy jest mi on do brzoskwini. Ma on kremową konsystencję. Zatopione w niej drobinki są maleńkie i rzadko osadzone.


Po umyciu twarzy, na zwilżoną skórę nakładałam ten kosmetyk i kolistymi ruchami masowałam twarz. Drobinki są bardzo delikatne, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że mało wyczuwalne. Są one rzadko osadzone i zapewne w tym tkwi problem. A może to ja jestem taka gruboskórna? Myślałam, że radiance - boosting się u mnie nie spisze, ale dopiero po zmyciu twarzy i jej osuszeniu zauważyłam jakie efekty daję.


Cera nabrała zdrowego blasku, stała się aksamitnie gładka i miękka w dotyku. Pory zostały oczyszczone, a twarz zmatowiona. Peeling rzeczywiście rozświetla skórę (nie mylić z pojęciem wybiela), stała się ona promienna i wypoczęta. Produkt ten nie wysusza skóry, oraz nie powoduję jej ściągnięcia, na upartego nie trzeba by było nakładać kremów, olejków czy maseczek. Mało tego jego kremowa konsystencja sprawia, że moja skóra jest nawilżona i o jednolitym kolorycie. Niska cena (ok 15zł ) i wysoka jakość, to połączenie, które lubię najbardziej. Gorąco polecam!

Ps Jeśli szukacie inspiracji zakupowych, to odwiedźcie oladi.pl - w jednym miejscu tysiące sklepów. Raj dla prawdziwej zakupoholiczki.
Czytaj dalej »

30 maja 2016

Kolory wiosny. LA LUXE PARIS długotrwały lakier do paznokci nr 07 i 14

Moje upodobania względem kolorów lakierów do paznokci zmieniają się kilkanaście razy w ciągu roku. Zależą one np od pory roku. Jesienią i zimą wybieram ciemniejsze odcienie, a wiosną i latem szaleje z całą paletą  radosnych barw. Obserwuję także aktualne trendy i chętnie z nich korzystam. Wybór lakieru do paznokci zależy także od okazji, na którą mają być pomalowane - inaczej wygląda mani wieczorowy, a inaczej ten codzienny. Dziś pokażę Wam dwa lakiery do paznokci, które idealnie nadają się do wiosennego manicure, są to równocześnie nowości marki LA LUXE PARIS


Skomponowałam ze sobą dwa kolory - piękny, żywy róż to nr 07, natomiast stonowana szarość to nr 14. Według producenta lakiery te są wysoko napigmentowane, szybko schną i długo utrzymują się na płytce. Bardzo rzadko mi się to zdarza, ale muszę się z tym zgodzić w 100% !

Zacznę jednak od początku, czyli od opakowania. Trudno powiedzieć, że są o standardowej pojemności, bo według mnie 12ml to naprawdę dużo. Z jednej strony to dobrze, bo wystarczy na wiele pięknych mani, a  z drugiej strony szkoda, bo jak każdy kosmetyk mają one określony okres przydatności i domyślam się, że trudno będzie mi je zużyć do zera. Mimo to bardzo cieszą oko i są to kolory, po które sięgam najczęściej o tej porze roku.

Lakiery mają bardzo dobrą pigmentację. Byłam tym faktem pozytywnie zaskoczona, bo już dawno się z tym nie spotkałam. Używam lakierów różnych marek, z jednych jestem bardziej zadowolona, a  z innych mniej, ale te marki LA LUXE PARIS mogę określić jako jedno z blogowych odkryć. Skąd moje zaskoczenie? Często spotykałam produkty tej marki w Biedronce i nie sądziłam, że są one aż tak dobrej jakości. Okazuje się jednak, że nawet kosmetyki z marketów mogą powalać na kolana.

Numer 07 i 14 mają świetne krycie. Już jedna warstwa pięknie pokrywa płytkę, bez smug i prześwitów. Zresztą zobaczcie sami - trzy poniższe zdjęcia są zrobione po pomalowaniu paznokci jedną warstwą tych lakierów.




Pędzelek jest dość wąski, standardowy. Włosie nie wypada i nie maże płytki. Sam lakier schnie bardzo szybko. Jestem praworęczna, więc zawsze zaczynam mani malując pazury u lewej ręki, po czym niezgrabnie zabieram się za prawą. Po zaaplikowaniu lakieru na obie dłonie, mogłam już śmiało kłaść drugą warstwę na paznokcie od których zaczęłam całą zabawę, czyli te z lewej ręki. Druga warstwa schnie równie szybko, ale dla pewności odczekałam parę chwil dłużej. Już dawno malowanie paznokci nie zajmowało mi tak mało czasu. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia mani z położonymi już dwoma warstwami. Czym się różnią od tych powyżej? Hm.. chyba tylko tym, że kolor jest nieco bardziej intensywny.



Producent określa te lakiery jako długotrwałe. Ja mam taki nawyk, że zawsze na koniec manicure nakładam na niego dodatkowo top coat. W takiej formie mój mani wytrzymał aż 6 dni. Przez ten czas wykonywałam wszystkie czynności domowe, jak mycie naczyń, praca w ogrodzie, więc nie było dla niego litości. Uważam, że jest to rewelacyjny wynik.


Moje pierwsze spotkanie z marką LA LUXE PARIS uważam za bardzo udane. lakiery są dobrze napigmentowane, a co za tym idzie mają świetne krycie. Schną z piorunującą prędkością i utrzymują się na płytce naprawdę długo. Czego chcieć więcej? Mnie one do siebie przekonały i wiem, że bliżej się przyjrzę całej gamie kolorów. Warto.
Czytaj dalej »

27 maja 2016

Nowości marki Oeparol. Trio pielęgnacyjne na wysokim poziomie: intensywnie nawilżający krem ochronny spf 15, płyn micelarny do demakijażu i nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała.

Marka Oeparol zwróciła moją uwagę już dawno. Jako, że jestem dość częstym klientem aptek, a tam jak wiadomo są wieczne kolejki, zaczęłam bliżej się przyglądać ich kosmetycznemu asortymentowi. Okazał się być on bardzo bogaty i tak pewnego razu spacerując pomiędzy aptecznymi szafami zaintrygował mnie krem do twarzy w idealnie okrągłym opakowaniu. Nie mogłam oderwać od niego wzroku i już kiedyś obiecałam sobie, że będzie mój. Obietnicę tę spełniłam, a do kremu dobrałam sobie jeszcze płyn micelarny i nawilżająco -wygładzający jedwab do ciała. Szybko się okazało, że była to inwestycja warta zachodu.


Na dobry początek przedstawię Wam produkt, dzięki któremu zwróciłam uwagę na te dermokosmetyki, czyli krem do twarzy. Chciałam, aby dobrze nawilżał i jednocześnie chronił skórę przed promieniowaniem. Moje wymagania spełniła nowość marki , czyli intensywnie nawilżający krem ochronny SPF 15


Przepiękne okrągłe opakowanie umieszczone zostało w kartoniku, który stanowi jego dodatkową ochronę. Zawarte są na nim wszelkie niezbędne dla nas informację. Z opisu możemy się dowiedzieć dla kogo byłby on idealnym nabytkiem, jak również uzyskać informacje na temat jego przewidzianego działania.


Skład jest dość długi, ale pozbawiony nielubianych przez sporą część ludzi parabenów.


Opakowanie jest przepiękne, minimalistyczne i zarazem gustowne. Wykonane jest z solidnego plastiku.


Wieczko jest odkręcane, a pod nim znajduje się kolejne zabezpieczenie w postaci złotka. Przedłuża to trwałość trwałość produktu, który nie wietrzeje, a zarazem daje nam pewność, że nie był on wcześniej otwierany przez innego użytkownika.


Krem według mnie jest bezzapachowy. Jedyne co można wyczuć to lekko apteczną woń. Kolor biały nikogo nie zaskakuje, bo występuje on w większości tego typu produktów.


Intensywnie nawilżający krem ochronny ma dość gęstą i treściwą konsystencję. Dobrze się rozprowadza i o dziwo szybko się wchłania - dwie minuty i po sprawie. Sądziłam, że będzie to trwało dłużej i byłam pozytywnie zaskoczona. Nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, a raczej niewidzialny film. Dobrze współgra z podkładem, który się na nim nie roluje.


Przez ostatnie kilka dni mogliśmy cieszyć się piękną i wręcz upalną pogodą, dlatego fakt, że krem ma działanie ochronne i przeciwdziała szkodliwym promieniom słonecznym jest dla mnie bardzo ważny. Nie tylko teraz, kiedy temperatura sięga do trzydziestu stopni Celsjusza, ale przez cały rok. Krem świetnie nawilża skórę, a także ją odżywia. Cera jest promienna i wygładzona, bez jakichkolwiek suchych skórek. Tak, jestem z tego kremu bardzo zadowolona. Więcej o nim przeczytacie tutaj.

Kolejnym kosmetykiem, o którym chciałabym Wam opowiedzieć jest płyn micelarny do demakijażu.


Miesiąc temu usłyszałam, że demakijaż jest najważniejszą częścią makijażu i muszę się z tym zgodzić. To on pozwala naszej skórze odpocząć po całodziennym make up'ie, więc ważne jest, aby produkt, który go usuwa dawał nam maksimum komfortu.


Mam wysokie wymagania co do tego typów produktów. Zużyłam już wiele płynów micelarnych. Jedne spisywały się lepiej inne gorzej, były wśród nich zarówno hity, jak i kity, ale ten sygnowany marką Oeparol z pewnością należy  do tej pierwszej grupy.

Znajduje się on w plastikowym, przezroczystym 200ml opakowaniu, z zamknięciem typu klik. Ma przepiękny, delikatny i świeży zapach. Woń ta przypomina mi jakieś subtelne perfumy, a przynajmniej ja bym takim zapachem nie pogardziła. Był on dla mnie miłym zaskoczeniem. Zapach nie jest drażniący, po prostu uprzyjemnia tą rutynową czynność jaką jest demakijaż.


Produkt ten jest bardzo skuteczny i zarazem delikatny dla skóry. Szybko i bez problemu usuwa cały makijaż, nie rozmazując go przy tym. Jest delikatny dla oczu - nie powoduje uczucie pieczenia i szczypania. Nie podrażnia także skóry całej twarzy, żadne zaczerwienienia nie mają miejsca. Cera jest ukojona i pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawilżona. Nie występuje to znienawidzone przeze mnie uczucie ściągnięcia, nie pojawiają się suche skórki. Kolejny hit, który nie dość, że szybko usuwa makijaż, to jeszcze ma właściwości kojąco - pielęgnacyjne. Polecam. Więcej o nim przeczytacie tutaj.

Ostatnim produktem z pielęgnacyjnego trio jest nawilżająco - wygładzający jedwab do ciała.

Opakowanie stanowi klasyczna tuba z zamknięciem typu klik. Znajduje się w niej 200ml produktu.


Jedwab kojarzy mi się z czymś delikatnym, gładkim i luksusowym. Moje wyobrażenie o nim jest zgodne z działaniem tego kosmetyku. Ma on lekką konsystencję, która szybko wchłania się w skórę. Zapach jest o tej samej nucie co płyn micelarny - świeży i przyjemny. Po aplikacji utrzymuje się on chwilę na ciele.


 Po codziennym, regularnym stosowaniu skóra odzyskuje sprężystość, ale już po pierwszej aplikacji jest ona świetnie nawilżona i miękka w dotyku. Efekt ten utrzymuje się u mnie przez kilka długich godzin. Nie mam wymagającej skóry, więc wystarcza jak aplikuję go raz dziennie, po wieczornej kąpieli. Dodatkowym plusem jest to, że bez problemu można go stosować zaraz po depilacji - nie występuje przy tym uczucie szczypania czy pieczenia, działa raczej jak kompres. Więcej informacji uzyskacie bezpośrednio na stronie producenta.


Podsumowując trio pielęgnacyjne marki Oeparol spisało się u mnie na medal. Zazwyczaj pisząc recenzję lubię się czepiać różnych mankamentów, a tutaj po prostu nie mam do czego. No, może tylko do tego, że zapach kremu do twarzy mógłby być taki sam jak całej linii, ale nie jest to coś co zniechęciłoby mnie do ponownego zakupu. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać tą markę, bo narodziła się z tego przyjemna znajomość. Kiedyś polecała mi ją koleżanka, a teraz ja polecam ją Wam.
Czytaj dalej »

20 maja 2016

Bielizna marzeń

Idealna bielizna to taka, która nie dość, że ładnie wygląda, ale przede wszystkim jest wygodna. Nie ma nic gorszego od wpijających się w ciało szwów, ramiączek i innych dziadostw, które utrudniają nam życie. Bielizna marzeń to taka, której nie czuć na ciele, przy każdym wykonywanym ruchu. Powinna być jak mgła, która je spowija i dawać nam maksimum komfortu. Ja taką znalazłam, teraz czas na Ciebie.


Podczas szukania ideału i przemierzania nieznanych mi wcześniej czeluści internetu natrafiłam na  producenta bielizny i akcesoriów bieliźniarskich Julimex. Kompletnie nie znałam marki, no ba, nawet jej nazwa nigdy mi się nie obiła o uszy, ale ja lubię bawić się w odkrywcę. Z szerokiego asortymentu wybrałam sobie majtki, ramiączka do stanika i kilka gadżetów, które ułatwią życie każdej kobiecie.

Od czasów zeszłorocznego projektu lato, w którym można było poznać siedem kobiecych cudów marzyło mi się mieć biustonosz gwiazd, taki z ozdobnymi ramiączkami przechodzącymi przez dekolt. Miałam ochotę kupić go już wtedy, ale ta cena.. 300zł , to dla mnie za wiele. Z pomocą przyszłą mi marka Julimex, oferując kupno samych ramiączek, które w łatwy sposób przypina się do swojego biustonosza. Wystarczy odpiąć ramiączka, które się przy nim znajdują i w ich miejsce zamocować decollette. Mocuje się je także na łączeniu miseczek uzyskując przepiękny efekt. Noszenie biustonosza z takimi ramiączkami może z powodzeniem zastępować nam biżuterię.


Moją uwagę zwróciła oczywiście także bielizna. Znajdziemy tam bowiem zarówno halki, body, pasy do pończoch oraz różne rodzaje fig. Wśród nich mają być takie, które uwypuklą pośladki lub są z wysoką talią, mającą zakryć niedoskonałości naszego ciała. Wybór trudny, ale ostatecznie zdecydowałam się na figi tanga panty. Zaintrygował mnie w nich ich wygląd, bo choć krój mają klasyczny, to w porównaniu do majtek, które mam w swojej szafie, te mają koronkę z tyłu.


Figi te w 89% składają się z poliamidu. Jest to włókno wykorzystywane obecnie do produkcji wysokiej jakości odzieży sportowej i bielizny. Przepuszcza powietrze i skóra może pod nim swobodnie oddychać. Figi tanga panty są bezszwowe, przylegają do skóry, ale nie uciskają jej. Są tak doskonałe, że w ogóle nie czuć ich na sobie.


Podobnie jest z koronką znajdującą się z tyłu. Jest ona delikatna i solidna zarazem. Po kilku praniach mogę powiedzieć, że nie rozciąga się, nie zaciąga i nie odkształca. Wysoka jakość produktu idzie w parze z komfortem noszenia i za to je lubię.

Figi te są doskonałym pomysłem na prezent, bo oprócz wymienionych przeze mnie wyżej atutów, są też ładnie zapakowane. Niewielkie pudełko z kokardką wygląda uroczo.


Polecam Wam także przyjrzeć się bliżej asortymentowi sklepu, gdyż znajdziecie tam wiele przydatnych akcesoriów. Mimo, że znamy rozmiar swojego stanika, czasami kupując go tak się spieszymy, że nie mamy czasu go przymierzyć. W domu może czekać nas niemiłą niespodzianka, bo pasek w obwodzie może nas za bardzo uciskać, lub być za luźny. Julimex wychodząc na przeciw naszym oczekiwaniom proponuje przedłużacze lub zmniejszacze obwodu. Ja często kupuję bieliznę przez internet, więc tego typu wpadki nie są mi obce.

Hitem nadchodzącego lata będzie na pewno klips ściągający ramiączka, dzięki któremu możemy nosić topy nawet z głębokimi wycięciami z tyłu i to bez kombinowania z krzyżowym przepięciem ramiączek. Kolejnym fantastycznym gadżetem jest pasek obniżający zapięcie, który również będzie idealny dla odzieży z głębokim wycięciem na plecach.


Julimex został nagrodzony laurem konsumenta - odkrycie roku 2016. Wcale mnie ta nagroda nie dziwi, bo wysoka jakość produktów, w połączeniu z komfortem noszenia i atrakcyjnymi cenami sprawia, że chce się po prostu tam wracać.
Czytaj dalej »

18 maja 2016

Szybki sposób na zmarszczki.

Przychodzi taki moment w naszym życiu, że zaczynamy się sobie pilniej przyglądać w lustrze. Metryka się zmienia, ale niestety nie tylko ona. Z biegiem lat zmienia się bowiem nasze ciało, nasza twarz. Skóra nie jest już taka sama jak kilka lat wcześniej i zaczynają się na niej pojawiać pierwsze oznaki upływającego czasu. Jest to zmorą każdej kobiety. Mężczyzna im jest starszy, tym jest mężniejszy, przystojniejszy? A kobieta? Kobieta dźwiga na sobie jarzmo porodu, szalejących hormonów... wszystko to odbija się na naszym wyglądzie. No cóż, wiecznie młody nikt nie będzie, ale ja znam pewną sztuczkę, która mogłaby w szybki sposób zniwelować widoczność niewielkich zmarszczek.


Intensywny wypełniacz zmarszczek marki Dermo Future trafił do mnie jakieś półtora miesiąca temu. Początkowo broniłam się przed nim, wmawiałam sobie, że jestem za młoda na takie specyfiki, ale tak naprawdę pierwszej młodości już nie jestem. Lada moment przypadają moje okrągłe urodziny i od razu napiszę, że nie kończę dwudziestu lat. Stanęłam przed lustrem i zrobiłam swoisty research swojej skóry. No ok, robię to codziennie, ale może chciałam się przekonać, że kosmetyk ten jest mi potrzebny? Drobne linie pod oczami i nieco większe na czole. Żeby nie mieć zmarszczek, to cały czas trzeba było by mieć kamienną twarz, nie wyrażającą żadnych emocji. Moja natura mi na to nie pozwala, co wyraźnie się na niej rysuje. Wracając jednak do wypełniacza, zobaczcie co obiecuje producent.


Jeśli wczytaliście się w tą dość obszerną informację znajdującą się na opakowaniu, zauważycie, że są one zachęcające dla potencjalnego nabywcy, bo któż z nas nie chciałby się pozbyć zbędnych linii na swojej twarzy w 5 minut? Za chwilę opiszę Wam jak się ten preparat sprawdził, ale zanim to nastąpi zerknijcie jak się prawidłowo powinno go nakładać, oraz z jakich składników się on składa.


Intensywny wypełniacz zmarszczek na początku nieco mnie przerażał. Może jest to związane z jego wyglądem? Nigdy nie lubiłam zastrzyków, za każdym razem podczas pobierania krwi mdlałam, aż w końcu przyszedł taki czas, że odbyłam kilkuletni maraton po szpitalach i chyba się przyzwyczaiłam/uodporniłam, jakkolwiek to brzmi. Strzykawki nadal jednak budzą we mnie skrajne emocje, ale ta akurat wyjątkowo mi się spodobała. Wykonana jest ona z solidnego plastiku, któremu nie straszne są upadki na podłogę (przez moją wrodzoną niezręczność udało mi się to sprawdzić). Z prawej strony znajduje się tłoczek, z lewej natomiast, pod przezroczystą nakrętką znajduje się gumowa kopuła osłaniająca gwint strzykawki i zapobiegająca niechcianemu wypłynięciu preparatu.

Ameryki nie odkryję pisząc, że aby użyć tego kosmetyku należy nacisnąć na tłoczek. Nie jest on jednak taki, jaki znamy z laboratoryjnych salonów. Działa on na zasadzie pompki, dociskamy go do końca dawkując tym samo ilość kosmetyku, po czym on sprężynuje i wraca do pozycji początkowej. Jednym słowem pompka, w oryginalnej formie. Ilość preparatu, który otrzymujemy po jednym naciśnieciu możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.


Przejdźmy teraz do samej aplikacji. Producent proponuje, aby nakładać kosmetyk tylko na problematyczne miejsca lub też na całą twarz. Ja wybrałam tą drugą opcję. Kiedy pierwszy raz go użyłam, rozprowadziłam go pośpiesznie i po chwili zauważyłam lekkie bielenie się skóry (biały osad) na niektórych partiach twarzy. Za drugim i każdym kolejnym razem bardziej się postarałam i dokładnie wmasowałam go w twarz. Przykra historia z pierwszego razu więcej się nie powtórzyła. Po chwili od nałożenia wyczuć można przyjemny chłód, jest to zapewne efekt związany z "zamrożeniem zmarszczek", o którym wspominał producent. Podczas całego procesu wchłaniania (który po dokładnym wklepaniu jest krótszy niż 2-3 minuty, co sugeruje opis na opakowaniu) skóra wyczuwalnie pracuje i wyraźnie się napina. Trwa to chwilę, najdłużej 5 minut. Przez ten czas niewygodne linie nieco się spłycają/ukrywają. Nie jest to jednak efekt długotrwały, działa on tylko w momencie używania preparatu. Kiedy go odstawimy, po pewnym czasie wszystko wróci do normy. Z tego powodu śmiało można go nazwać produktem bankietowym, który można stosować, aby nieco poprawić wygląd cery przed większym wyjściem. Czy usuwa przebarwienia? Trudno jest mi się do tego odnieść, ponieważ problem mnie nie dotyczy. Zauważyłam jednak, ze zmniejsza on widoczność porów i ten efekt w duecie z wygładzoną skórą bardzo mi odpowiada. W strzykawce znajduje się 10ml produktu i przyjemność ta kosztuje 59.90zł.
Czytaj dalej »

15 maja 2016

Najlepsi z najlepszych - firmowe odkrycia My Blog My Passion 2 . Pomysły na prezent na Dzień Matki i Dzień Dziecka.


Druga edycja My Blog My Passion pomału staje się tylko wspomnieniem, ale emocje nadal grają i poruszają każdą strunę mojego serca W jednym z poprzednich wpisów mogliście poznać 23 wspaniałe blogerki, które wzięły w nim udział, opowiedziałam Wam o przebiegu spotkania, oraz o celu jaki nam przyświęcał. Tym razem poznacie najlepsze marki, które swym zaangażowaniem budziły mój podziw i zachwyt wszystkich uczestniczek. Wspólnie odkryjemy nowe miejsca w sieci, sklepy, galerie, drogerie, a także wydawnictwa, pisarzy, oraz twórców hand made. Z niektórymi z nich miałam już wcześniej styczność, inne poznałam w ciągu tych kilku miesięcy przygotowań do eventu. Każdy z nich jest jednak wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Są to marki, do których warto po prostu wracać.


Wielkimi krokami zbliżają się dwa moje ulubione święta w roku Dzień Matki i Dzień Dziecka i jestem pewna, że znajdziecie tu inspirację na niejeden fantastyczny prezent.


oladi.pl  galeria internetowa, która agreguje w jednym miejscu oferty z kilku tysięcy sklepów, prawdziwe źródło inspiracji.





HandMade Kasi
przepiękne bransoletki, kolczyki i naszyjniki, a ostatnio także ręcznie malowane kubki. Coś, co każda kobieta lubi.



Moje rękodzieło
pudełka, szkatułki, pamiątki okolicznościowe...


Skarpeciarniaoferuje serwety, chusty, lampiony i wiele innych pięknych rzeczy stworzonych za pomocą szydełka i drutów.



Eva Decou
Znajdziecie tu prawdziwe perełki z dziedziny decoupage i nie tylko.


Diagnosis
 kosmetyki, suplementy diety, sprzęt medyczny...



Iza Skarbek dla dzieci
Pani Iza pisze piękne opowieści dla najmłodszych. Jej książki pokochało już wiele dzieci i ich rodziców, jestem pewna, że i Wam przypadną do gustu.




Własnymi Rękami
torebki, breloczki, naszyjniki, a to wszystko tworzone własnymi rękami.


Własnymi rękami
Klaudia tworzy prawdziwe dzieła sztuki z tiulu - pompony, sukienki, spódniczki.. ale także (tak jak na My Blog My Passion) podziękowania.


Sangotrade

duży wybór pościeli i akcesoriów dla dzieci. Na zdjęciu organizer na łóżeczko.


Sweet Home Decor
Na tej stronie stworzycie piękne fotoobrazy. Idealny prezent dla tych, którzy lubią uwieczniać chwilę w nietuzinkowy sposób.


Revitalash Polska
Marki tej chyba nikomu nie muszę przedstawiać, gdyż ich odżywki do rzęs zna już chyba każdy. Asortyment się jednak na tym nie kończy. Warto zajrzeć.




Puzzlove
To nic innego jak fantastyczne, samoprzylepne puzzle, które porwą każde dziecko. Trzymają się każdej gładkiej powierzchni, bez problemu się odklejają i są bardzo zajmujące. Moja córka je uwielbia.



Nasz skrawek ziemi
Idealne miejsce zarówno dla mamy jak i dziecka. Biżuteria i zabawki hand made z sercem.




Dermo Future Precission
O tej marce już nie raz mogliście przeczytać na moim blogu. Oferuje kosmetyki do twarzy, ciała, włosów, ale zasłynęli chyba przede wszystkim dzięki wypełniaczowi ust. Nowością są masażery.






Rodzinkovo
Znajdziecie tutaj ręcznie robione piękne szale, czapki i kominy.


Pluszaki Zwierzaki
Bardzo duży wybór okładek na książeczki zdrowia, ale także chusteczki na szyję i wiele innych ciekawych rzeczy.


Wydawnictwo OVO
Mnóstwo ciekawych tytułów książek dla dzieci.


Cookoff by Bookoff - księgarnia kulinarna

Książki idealne dla miłośników kulinariów.



minky & cotton
Raj dla dziecka - przepiękne podusie, kocyki, przytulanki i wiele innych fantastycznych rzeczy.


Felicea
Naturalne kosmetyki kolorowe, których jestem wielką fanką.


Poniżej zestawienie kilku świetnych wydawnictw. Miejsca idealne dla wszystkich miłośników książek.

Wydawnictwa Videograf SA



Dreams Wydawnictwo


Wydawnictwo REA SJ


Wydawnictwo Widnokrąg


Wydawnictwo Wilga


Egmont
Egmont to nie tylko książki, ale także gry planszowe i kreatywne kolorowanki.


Wydawnictwo Czarna Owca



Publicat S.A. Grupa Wydawnicza




Słodki Dom Kinga Machaj
U Pani Kingi możecie zamówić oryginalny, słodki upominek - pierniczki według własnego pomysłu.




Julimex
Idealne miejsce dla każdej dziewczyny ceniącej sobie wysoką jakość i wygodę. Marka, oferująca bieliznę i akcesoria, które zjednały sobie serca wielu kobiet, także i moje.




- polskie dermokosmetyki z najsilniejszą na świecie, leczniczą wodą siarczkową.


Biomania.pl
- miejsce, w którym znajdziecie naturalne kosmetyki i produkty ekologiczne dla całej rodziny,


Home Sweet Home by Sonia
-ręcznie robione artykuły do wystroju wnętrz z różnych materiałów.


Oceanic
-producent światowej jakości kosmetyków antyalergicznych AA. Idealna propozycja dla skóry wrażliwej.





Pachnąca Szafa
- dzięki saszetką zapachowym i odświeżaczom powietrza, zapewnia przyjemną woń zarówno w garderobie, jak i w każdym innym zakątku domu.



Kosmetyki CD
- wolne są od kontrowersyjnych składników, takich jak, np parabeny czy oleje mineralne. Gromadzą wokół siebie świadomych konsumentów.



Sylveco
- kolejna marka oferująca naturalne kosmetyki dla każdego rodzaju skóry, także dla dzieci.



Silver Care
- to chusteczki nawilżane srebrem kaloidalnym. Pomocne przy problemach nadmiernej potliwości, łojkotoku, poparzeń słonecznych i innych. Po więcej informacji zapraszam na stronę.


Manufaktura Porcelany
Propozycja dla wszystkich lubiących niebanalne rzeczy. Porcelana, której nie znajdzie się w żadnym innym miejscu.





Tłocznia Maurer
Soki dla każdego bez względu na wiek.

czekolady w opakowaniach, które mogą wyrazić więcej niż tysiąc słów.




Szyfoniera
kolejne miejsce, które każda kobieta powinna odwiedzić, by nacieszyć oko dużym wyborem różnego rodzaju bielizny.



Ecofanaberia.pl
- sklep z naturalnymi kosmetykami, zdrową żywnością, suplementami diety i artykułami ułatwiającymi prace domowe.



BEYER - żuj zdrowo
gumy do żucia o zdrowotnych właściwościach.


Ekoflorka - słodycze BIO
znajdziecie tutaj ręcznie robione krówki zarówno te tradycyjne, jak i z różnymi dodatkami, np z czekoladą i żurawiną, młodym jęczmieniem...


Piramidki Popcrop
- zdrowa przekąska, idealna dla osób, które lubią podjadać w trakcie dnia.






Stema Polska Naturalne Paluszki z Pieca
Kolejna propozycja dla łasuchów - grube paluszki o różnych samakach.


Butik Czakku
- oferuje bogaty asortyment ubrań dla dzieci


Moje nowe buty

- bo każda kobieta kocha buty...


Kuferek Pereł
biżuteria na każdą okazję - hand made.



Pszczela Dolinka
- kosmetyki na bazie wosku pszczelego, tworzone z pasją.



Bielenda
kolejna marka, której nie muszę przedstawiać, bo kochają ją miliony.



Cztery Pory Roku
kremy do rąk tej marki poznałam wiele lat temu dzięki mojej mamie, a teraz z radością obserwuje jak się ta marka rozwija.




A - Derma  Ducray
bardzo duży wybór świetnych dermokosmetyków




Scandia Cosmetics
Firma produkująca kosmetyki naturalne pod własnymi markami,a także zajmująca się produkcją usługową. Szeroki wybór kosmetyków najwyższej jakości.


Barwa
Kosmetyki dla dorosłych, nastolatków, dzieci, a także preparaty do sprzątania domu.



Decoderm
kosmetyki do makijażu



Bispol Candles
przepiękne świece, idealne na romantyczne wieczory, oraz do wystroju wnętrz.


Eco Blik
oferuje smaczne i ekologiczne herbaty.




Ogrody Sabinu
pyszne soki ze starannie dobranych składników.



Artystyczny Zakątek
piękne miejsce z ozdobami do włosów i prezentami na każdą okazję.


kalina-sklep.pl
jeden z głównych dystrybutorów kosmetyków rosyjskich na rynku polskim - kosmetyki naturaklne, organiczne, ziołowe.






Nailmaker
znajdziecie tutaj ogromny wybór naklejek na paznokcie.





Lavera
szeroki asortyment naturalnych i ekologicznych kosmetyków.





BIO-KRAINA.pl
ekologiczny sklep, w którym znajdziemy eko jedzenie, kosmetyki naturalne, eko zabawki i środki czystości.


Mydełkowe Love
ręcznie robione mydełka



Farma żony
moja kochana koleżanka po fachu, która stworzyła na My Blog  My Passion piękne anioły z masy solnej.


Drogerie Polskie
sieć drogerii z atrakcyjnym asortymentem w świetnych cenach. Ostrzegam, jak raz tam zajrzycie, to nie będziecie już potrafili odejść.




Play & Wear
Wspaniałe miejsce dla wszystkich dzieci oferujące np zabawki, oraz piękne pudła i kosze na nie. Koniecznie zajrzyjcie na tą stronę przed Dniem Dziecka. W tej chwili trwa tam loteria fantowa.







Plus dla skóry kosmetyki apteczne, które podbijają polską blogosferę.


Dziękuję Jagodzie i Pauli za zdjęcia, a także Natalii, Ali i Ani. Dzięki Wam mamy piękną pamiątkę ze spotkania.



Dziękuję wszystkim firmom, twórcom, markom za chęć włączenia się do mojego projektu, oraz za ogromne zaangażowanie. Jesteście wspaniali!
Kochani czytelnicy dzięki temu wpisowi odkryliście wiele atrakcyjnych miejsc w sieci. Zachęcam do zaglądania na te strony, być może znajdziecie tam idealny prezent na Dzień Matki i Dzień Dziecka? Ja już znalazłam, teraz kolej na Was.
Czytaj dalej »