25 kwietnia 2017

Piwo dla urody

Piwo ciągle nam się kojarzy z wyskokowym napojem do picia. Ma ono swoich zwolenników zwłaszcza w męskiej części społeczeństwa, ale mogą je polubić także kobiety. Jak? Ha! To proste wystarczy odkryć jego kosmetyczne właściwości. Piwo w kosmetyce wykorzystywane jest już bardzo długo, a dzięki jemu zbawiennemu wpływowi na urodę zyskało popularność wśród kobiet. W dzisiejszym wpisie poznacie dwa piwne kosmetyki - krem do rąk, oraz mydło.


Piwo jako napój jest bardzo kaloryczny. Składa się z chmielu, drożdży, wody i słodu, a także z witamin PP, B2, potasu, wapnia, fosforu i magnezu. Na pewno słyszałyście o płukankach z piwa, które mają zbawienny wpływ na włosy, gdyż z suchej czupryny potrafią zrobić miękką i gładką taflę włosów. Można z niego robić maseczki, które niwelują trądzik, czy suchość skóry. Obecnie można także kupić gotowe kosmetyki. Ja swoje piwne cudeńka znalazłam w Łaźniach Piwnych.


Piwny krem do rąk

Piwny krem do rąk to istna bomba odżywcza dla spracowanych, przesuszonych dłoni. Zawiera on bowiem ekstrakt z chmielu, alantoinę i panteol, które cudownie zmiękczają skórę. Rolę odżywczą i regenerującą spełniają tutaj takie składniki jak (moje ulubione) masło shea, olejek z orzechów macadamia i naturalny olej z nasion winogron. Tyle dobra w jednym produkcie.


Piwny krem do rąk ma przyjemną konsystencję. Nie jest on ani rzadki, ani gęsty. Jest treściwy, ale nie zbity. Bardzo łatwo rozsmarowuje się go na dłoni i o dziwo nawet na moich wiecznie zimnych rękach ładnie się rozprowadza i dość szybko wchłania. To co może przeszkadzać pewnej części użytkowników, to fakt, że pozostawia on po sobie lekko tłustą warstewkę, dlatego niecierpliwym zalecam stosowanie go na noc.

Efekt? Skóra dłoni jest odżywiona i nawilżona. Dzięki temu, że jest zmiękczona i natłuszczona wygląda zdrowo, i staje się sprężysta.

Cena: 23zł


Piwne mydło

Mydło piwne to istny raj dla ciała. Zawiera ono bowiem bogate witaminy z grupy B, oraz substancje mineralne. Ma właściwości zmiękczające, regenerujące, oraz nawilżające. W składzie znajdziemy drożdże piwne, nawilżający olej kokosowy, oraz zmiękczającą glicerynę.


Piwne mydło pokochałam od pierwszego użycia. Po pierwsze ma ono piękny zapach, taki roślinny, subtelny. Piwem nie śmierci, raczej taką subtelną zielenią, stawiam na chmiel. Mimo,że nigdy go nie wąchałam, to była pierwsza roślina jaka przyszła mi na myśl. Zapach kokosu znam doskonale, ale nie gra on tu pierwszych skrzypiec.


Mydło piwne jest sporych rozmiarów. Kostka jest większa i grubsza od znanych mi mydeł drogeryjnych. Z tego powodu na początku mogą wystąpić trudności w jego zmydleniu. Zwłaszcza osoby o drobnych, małych dłoniach mogą mieć z tym problem, ale w miarę używania całkowicie on zanika. Mydło świetnie się pieni, wytwarzając przy tym miękką pianę, która cudownie otula ciało.

Efekt: Skóra jest miękka, pachnąca, delikatna. A co najważniejsze - nie jest przesuszona.

Cena: 18zł


 Miałam okazję przekonać się na własnej skórze jak działa piwo dla urody. Zarówno krem do rąk jak i mydło spisały się u mnie rewelacyjnie. Ciekawa jestem innych kosmetyków produkowanych na bazie piwa. Zapewne w przyszłości zaopatrzę się w coś jeszcze.
Czytaj dalej »

20 kwietnia 2017

SEO bez tajemnic?

SEO to moja pięta achillesowa, zawsze nią było, bo choć samo pisanie i przygotowywanie zdjęć to czysta przyjemność, to jednak kwestie techniczne blogowania zawsze sprawiały mi wiele trudności. Te wszystkie dziwne pojęcia, skróty, optymalizacja bloga - nigdy nie wiedziałam z czym to się je. Można przeczytać dziesiątki artykułów na ten temat, jednak wszystko to są suche fakty, które niewiele rozjaśniają w głowie. I tak pewnego razu natrafiłam na szkolenie, które miało przybliżyć mi podstawy tej trudnej dziedziny jakim jest pozycjonowanie.


Nie miałam oporów, aby zapisać się na pierwszą edycję Blogocentrum. Intuicyjnie wysłałam swoje zgłoszenie i po pewnym czasie stałam się pełnoprawną uczestniczką tego wydarzenia. Nie mogłam się doczekać soboty 8 kwietnia, aby odwiedzić miasto, w którym za starych, dobrych, studenckich czasów mieszkałam. Szkolenie odbyło się w Hotelu IBIS w Gnieźnie.



Hotel jest nowym obiektem, który jak się dowiedziałam nie ma nawet roku. Iście królewskie wnętrza przyprawiały o szybsze bicie serca. Bardzo mi się tam podobało, widać, że projektant włożył tam całą swoją duszę. Było przytulnie i z klasą. Najlepsza na świecie obsługa tylko upewniała mnie w przekonaniu, że ten hotel postawił wysoko poprzeczkę dla swojej konkurencji. Obsługa miła, serdeczna, zawsze chętna do pomocy. Naprawdę dobrze dobrana kadra stanowi wizytówkę obiektu. Osobiście chętnie bym tam wróciła i każdemu turyście z przyjemnością polecam zatrzymać się tam na dłużej.





Szkolenie miało napięty program i trwało przez 6 godzin. Poprowadziła je Sonia, która na co dzień zajmuje się SEO  i jest specjalistką w swojej dziedzinie. Przyznaję, że ta sympatyczna dziewczyna stała się dla mnie inspiracją, bo jak się okazało jest samoukiem. Można? Można!




Wydarzenie było kameralne, co uważam za duży atut. Dzięki temu nasza prelegentka mogła każdemu poświęcić trochę czasu, odpowiedzieć na nurtujące pytania. Sonia nie przekazała nam jedynie swojej wiedzy, ale także zorganizowała ćwiczenia do każdego z omawianych zagadnień. Dzięki nim o wiele łatwiej było mi zrozumieć istotę pozycjonowania, oraz to jak wiele elementów się na niego składa.


Głowę miałam przepełnioną informacjami, kojąco działały na mnie piękne kwiaty z Zielonej Fabryki, na których uwielbiałam skupiać wzrok. Kocham kwiaty i lubię się nimi otaczać, więc ich towarzystwo było niezastąpione. O to, żeby nie zabrakło nam cukru, a tym samym energii do nauki zadbała Cukiernia Grochola, która zaopatrzyła nas w pyszny tort i ciasta.




Szkolenie było bardzo intensywne i nie ukrywam, że potrzebowałam czasu, aby móc sobie wszystko poukładać w głowie. Jednak wyniosłam z niego sporą dawkę wiedzy, nowe umiejętności, a także  znajomości. Organizatorka spotkania, a zarazem założycielka portalu Whats up Gniezno - Monika zaskoczyła nas pięknymi upominkami. Kompletnie nikt się tego nie spodziewał, ale okazało się to świetnym sposobem na naturalną selekcję uczestników. Komu zależało na wiedzy - przyjechał, a kto liczył na gifty, o których notabene nie było wcześniej mowy, niekoniecznie się spieszył, aby tu dotrzeć. SEO bez tajemnic? No cóż, myślę, że praktyka czyni mistrza i wiem, że w razie jakichkolwiek pytań mam się do kogo zwrócić o radę. Monia, wielkie dzięki za tą cudowną i bardzo produktywną sobotę. Do zobaczenia!

Poniżej sponsorzy spotkania.

1. Prezydent miasta Gniezno




3. Marion



Pozdrawiam Mariusza, który uwiecznił to szkolenie pięknymi zdjęciami (fotki nr 1, 2, 3, 9,10 i 12 są właśnie jego autorstwa). Na stronie tego uzdolnionego, gnieźniejskiego fotografa znajdziecie więcej jego prac. Koniecznie odwiedźcie ArtMoon Photography.
Czytaj dalej »

17 kwietnia 2017

Targi poznańskie 22-23 kwietnia 2017. Musisz tam być.

Święta mają się już ku końcowi, a ja pomału zaczynam planować następny weekend. Już za parę dni odwiedzę Poznań, aby wziąć udział w międzynarodowych targach fryzjerskich i kosmetycznych. Podczas tergo eventu będzie można odkryć najnowsze trendy i stylizację. Nie może Cię tam zabraknąć


Targi poznańskie to ogromne wydarzenie, które co roku przygotowywane jest z dużym rozmachem. Przyciągają one rzesze osób z całej Polski, którzy interesują się tematyką look & beauty, chcą poszerzyć swoje horyzonty, zagłębić wiedzę lub podpatrzeć co nowego w trawie piszczy. To także okazja, by poznać nowości ponad 400 marek kosmetycznych, oraz nabyć je w okazyjnych cenach. Będzie można również skorzystać z porad wizażystów i stylistów, a na scenie głównej oglądać show topowych marek. Szczególnie będę wypatrywać pokazu fundacji Nigdy nie jest za późno "Piękno bez granic", w którym w roli modeli wystąpią osoby z zespołem Downa. To cudownie, że są łamane bariery, a sceną nie zawładną same wychudzone modelki.

Targi look& beauty vission to także najważniejsze mistrzostwa polski w różnych dziedzinach. Wśród całej gamy różnych konkursów dla profesjonalistów najbardziej zainteresowały mnie mistrzostwa w zdobieniu paznokci, przedłużaniu rzęs. Ciekawe mogą być także zawody w makijażu pernamentnym, profesjonalnym, oraz mistrzostwa w przedłużaniu i zagęszczaniu włosów. Z niecierpliwością czekam także na Blog Beauty Day, który odbędzie się w sobotę. Nie mogę się doczekać, aby poznać blogerki, których blogi czytam, czy podglądam na ich kanałach. Oj będzie się działo.
Czytaj dalej »

6 kwietnia 2017

W pogoni za marzeniami

Każdy ma swoje marzenia, te małe i wielkie do spełnienia. O każde z nich warto walczyć - każde, bo nawet te najmniejsze torują nam drogę do osiągnięcia wyższych celów. Ja też mam takie małe/wielkie marzenie, ale tym razem mój los leży w Waszych rękach. To od Ciebie drogi przyjacielu, kochany czytelniku zależeć będzie jego powodzenie. Pomożesz?


Niedawno zostałam nominowana w moim województwie do plebiscytu "mistrzowie urody " Wiadomość o tym bardzo mnie ucieszyła. To jest naprawdę miłe, kiedy Twoja praca nie idzie na marne, kiedy jest się dostrzeżonym gdzieś tam w tym wielkim świecie blogów. Znasz to uczucie? Na pewno. Zapewne przeżyłaś w swoim życiu jakiś awans/ pochwałę od przełożonego/ wyróżnienie na uczelni. Miłe, prawda? To jest to wyjątkowe uczucie, które daje Ci wiatr w skrzydła i wiesz, że możesz latać. No ba, możesz wszystko!


Skoro nominacja już padała, to trzeba chwytać tego byka za rogi, a nóż widelec poprowadzi Cię na szczyt. Wygrana byłaby jak spełnienie marzeń, a satysfakcja ogromna. Bez Was kochani jednak nic się nie uda. Cała zabawa polega na tym, aby głosować, bo zwycięzca może być tylko jeden. Tylko ten, kto uzbiera najwięcej głosów zostanie wyróżniony, innych miejsc nie ma. I tutaj zaczyna się wasza rola, nieprzejednana, największa! Głosowanie... przez wielu tak nielubiane, bo przecież "ktoś inny może zagłosować", bo "nie mam czasu", bo.. niech się dzieje co chce.. Nie, tak to nie działa. Każdy jeden głos jest na miarę złota, i za każdy będę ogromnie wdzięczna. To dla mnie nagroda od Was, ogromne wyróżnienie i docenienie mojego wysiłku. To spełnienie marzeń.


Moja pogoń za marzeniami trwać będzie jeszcze tylko kilka dni, do 12 kwietnia można oddawać swoje głosy w tym plebiscycie. Aby to zrobić wystarczy wysłać sms < a najlepiej milion sms ;) > pod nr 72355 o treści BL.5 Jeśli zagłosujesz, koniecznie mnie o tym poinformuj w komentarzu. Ranking aktualizuje się od razu po wysłaniu sms, więc wchodząc w link, który dostaniecie we wiadomości zwrotnej  z łatwością możesz go sprawdzić. Ogromnie liczę na Twoją pomoc. Satysfakcja ma wiele oblicz, w tym wydaniu jeszcze jej nie odczułam. Pomożesz mi ją przeżyć?

..i pamiętaj, dobro wraca..
Czytaj dalej »