29 września 2014

Hit blogosfery, ale nie mój.. Mydło do rąk Bath & Body Works sweet pea

Witam Was po weekendowej przerwie. Córcia z najgorszego się odchorowała - skończył się antybiotyk, skończyły się zastrzyki - i mogła dzisiaj wyruszyć do przedszkola. Ja natomiast wracam z nową, dość kontrowersyjną recenzją, bo jej przedmiotem będzie hit blogosfery, czyli mydło do rąk w piance Bath & Body Works. Jak się domyślacie nie przypadło mi ono do gustu i zdaję sobie sprawę,że mogę wywołać tą recenzją nalot hejterów, ale coś co służy Wam nie zawsze może być dobre dla mnie i to mydło jest tego doskonałym przykładem.

Opakowanie:

Kanciasta, przezroczysta butelka o pojemności 259 ml, z pompką



Opis producenta:



Opis dostępny jest tylko w języku angielskim, a znaczy on mniej więcej :

"Łagodne mydło do rąk w piance wzbogacone jest o ekskluzywną mieszankę nawilżającego miodu, mleka kokosowego, oliwy i ekstraktów owocowych, które mają pomóc odżywić i zmiękczyć skórę. Dodatkowo wzbogacone jest o ekstrakt z owoców mango. Pozostawia ręce lekko pachnące, delikatne i w dobrej kondycji."

Musicie wziąć poprawkę na mój angielski, bo już dawno nie miałam z nim do czynienia, ale myślę, że poradziłam sobie z tym tłumaczeniem.



Sposób użycia:

Na wilgotne dłonie nałożyć porcję pianki, umyć ręce i dobrze spłukać.

Skład:



Moja opinia:

Opakowanie jest nietypowe, bo takie kanciaste, ale wydaje mi się,że właśnie tą niezwykłością zwraca na siebie uwagę. Dzięki temu,że jest przezroczyste wiemy ile produktu nam pozostało i na kiedy można zaplanować kolejne zakupy. Butelka posiada dozownik w postaci dużej pompki. Działa ona bardzo sprawnie i nie zdarzyło mi się,żeby się zacięła.



Konsystencję mydła można opisać dwojako. W butelce znajduje się bowiem lekko różowy płyn, który po naciśnięciu pompki zamienia się w lekką, białą i mięciutką pianę.



Zapach jest piękny, intensywny. Słodki, ale zrównoważony.
Zapewne w tym miejscu zastanawiacie się dlaczego nie okazał się moim ulubieńcem? Otóż powodów jest kilka...



Po naciśnięciu pompki wypływa duża ilość piany i ląduje ona na.. podłodze lub zlewie. Mydełko to mogłoby wziąć udział w zawodach rzutu pianą na odległość. Używam go już kilkanaście dni i nadal zdarza mi się zapomnieć i zabrudzić pianą podłogę lub inny sprzęt stojący nieopadal. Jedna porcja w zupełności wystarcza na dokładne umycie rąk i 1/3 powierzchni zlewu, na który wypłynęła.


Pianka w użyciu jest bardzo fajna - miękka, delikatna, a  podczas mycia staje się ona trochę jakby kremowa (?). Po spłukaniu zapach długo utrzymuję się na dłoniach i bardzo mi się to podoba. Z drugiej strony nie ma się co dziwić, bo perfum jest już na 3 miejscu w składzie, zaraz po wodzie i laurylosiarczanie sodu, który jest jedną z najpopularniejszych substancji myjących. Ma on również funkcję pianotwórczą, ale może działać drażniąco na skórę i u mnie tak zadziałał. Po wytarciu rąk, moja skóra staje się sucha jak wiór i nieprzyjemnie ściągnięta. I gdzie jest to nawilżenie, odżywienie i zmiękczenie dłoni, o którym mówi producent? Nie ma. Poszło spać. Już nie pamiętam kiedy miałam taki problem z suchością rąk, jeśli w ogóle (aż) taki występował.  Niestety jest to kluczowy powód do tego, aby więcej w to mydło nie zainwestować, a jego koszt jak na produkt do mycia rąk jest wysoki - 29zł.

Podsumowując: Mydło o ciekawej formie, z urzekającym zapachem doskonale spełnia swoją funkcję myjącą, jednak "plujący" na odległość dozownik i (przede wszystkim) to,że bardzo wysusza moje dłonie sprawia,że więcej nie znajdzie się w moim koszyku.

Zdaje sobie sprawę,że większość z Was to mydło uwielbia, i wcale tego nie neguje, ale do mojego ideału jest mu daleko.

46 komentarzy:

  1. Wiele słyszałam o tych piankach natomiast nigdy mnie nie kusiły. Wielki plus za szczerość ja też wyznaję taką zasadę by pisać jak faktycznie produkt działa na mnie a nie podpinać się pod ogólną o nim opinię.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym właśnie polega idea pisania bloga, aby opisywać własne odczucia, a nie czyjeś :) dzięki, że to doceniłaś :)

      Usuń
  2. nie lubię jak kosmetyk wysusza ręce, szkoda że ten jest taki kiepski..

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też często hity blogosfery się nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co zrobić,każdy jest inny;) jakbyśmy byli tacy sami i potrzebowali tych samych kosmetyków, to ale by było nudno na blogach

      Usuń
    2. Dokładnie to samo chciałam napisać co Ty ;) Na szczęście ile ludzi tyle opinii i każda z Nas potrzebuje czego innego,więc w blogach można przebierać do woli :)

      Usuń
  4. Hahaha :D z tą pianą masz rację :D ja też przy jego używaniu zamiast na ręce... to cap na bluzkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz zapomniałam wspomnieć, że ubranie też dostało swoją porcję ;)

      Usuń
  5. Uh, niefajnie... znając życie to jak coś może wysuszyć to mnie wysuszy na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, ja czekałam na rewelacje, ale się zawiodłam

      Usuń
  6. Sama bym nie kupiła. Ręce myje tak często, że mydło po tygodniu by się skończyło, ale jakbym dostała to baaaardzo bym się ucieszyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to coś nowego, nie ukrywam, że jako gadżet jest całkiem fajny, ale to na tyle z mojej strony;p

      Usuń
  7. Naczytałam się wiele pozytywnych opini na temat tych piankowych mydełek. Szkoda, że Tobie nie podpasowało ;) Raczej nie wydałabym takiej kwoty na zwykłe mydło do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czytałam wcześniej całe poematy na jego temat

      Usuń
  8. a ja go nie używałam... i jakoś mnie nie pociąga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go chciałam i mam, ale jak dla mnie nie było warto

      Usuń
  9. Faktycznie, cena dość spora jak na taki kosmetyk, ja zdecydowanie wolę mydełka Dove na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) powiem Ci, że ze zwykłych drogeryjnych mydeł byłam bardziej zadowolona

      Usuń
  10. Oj w takie drogie mydło bym nie zainwestowała. Miałam kiedyś taką pompkę, zawsze się przed szkołą ubrudziłam!

    Zapraszam do mnie:
    http://alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej jak się gdzieś śpieszysz - myjesz ręce przed wyjściem a tu ciach kleks na bluzkę:/

      Usuń
  11. Pierwsze słyszę aby było ono hitem. Pomijając siebie, ale to już kolejna recenzja z głównym naciskiem na wysuszenie rąk po myciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak do tej pory czytałam same pochwalne posty

      Usuń
  12. Słyszałam, że mydełka są fajne, ale niestety ręce wysuszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to bardzo,a szkoda, co za taką cenę spodziewałam się czegoś więcej

      Usuń
  13. Szkoda, że cena jest tak wysoka. Produkt pewnie przypadłby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jak na mydło beznadziejnie wysoka. Mi do gustu nie przypadł, ale kto wie może byłabyś z niego zadowolona

      Usuń
  14. Mam identyczne odczucia, strasznie wysusza, a pompka kiepsko dozuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. wysuszanie i cena raczej mnie nie kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
  16. To, ze zapach piękny to się spodziewałam nawet :)
    Kurcze szkoda, że tak wysusza, takie rzeczy nie powinny się dziać zwłaszcza za mydło, które TYLE kosztuje, bo nie oszukujmy się jak na mydełko, które nie jest naturalne tak jak wspomniałaś to jest dużo jednak :]
    No nic, szkoda, że się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką cenę mydło powinno być już w 100% naturalne, ech szkoda gadać. W zamian za to byłyby już dwa mydła allepo lub cztery marsylskie

      Usuń
  17. Ze względu na zapach chętnie bym go wypróbowała - uwielbiam kosmetyki perfumowane:) Może moich rąk by nie wysuszył :)

    OdpowiedzUsuń
  18. eh szkoda, buteleczka bardzo fajna, jak mówisz pachnie, ale też by mnie szlag trafił jakby mydło lądowało nie tylko na ręce, ale też na wszystko wokoło, dobrze wiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nawet nie wiesz jak ja wyzywałam na początku na to mydło;)

      Usuń
  19. Mialam i lubilam za zapach i wydajnosc, moj synek bardzo tez lubil ale droga sprawa wiec raczej nie kupie wiecej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieciaczki uwielbiają bawić się w pianie, więc wcale się nie dziwię,że synkowi się podoba:)

      Usuń
  20. takie piany mydłowe kojarzą mi się ze stacjami benzynowymi lub jakimiś galeriami ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha dobre:) takich skojarzeń jeszcze nie miałam;)

      Usuń
  21. Dla mnie jest zbyt drogie, w najbliższym czasie na pewno go nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miała, tylko czytałam że takie fajne niby

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nie zwracam uwagi na mydło do rąk, bo w moim mniemaniu nie różnią się zbytnio od siebie, a ich rola i tak kończy się na spłukaniu w umywalce... Chyba jednak zmienię swoje dotychczasowe podejście.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)