12 kwietnia 2019

Pokochałam od pierwszego użycia! Be the sky girl - krem rozjaśniająco liftingujący i emulsja do mycia i demakijażu twarzy 2w1.

Kochani już w ten weekend spotkamy się na wiosennej edycji targów kosmetyków naturalnych Ekocuda w Poznaniu. Targi te miały swój debiut jesienią i myślę, że podbiły wielkopolskę. Miałam przyjemność w nich wtedy uczestniczyć i dlatego mogę Wam szczerze polecić to wydarzenie. Nigdzie bowiem nie znajdziecie tylu naturalnych perełek w tak fantastycznych cenach jak właśnie podczas Ekocudów. Nazwa mówi sama za siebie. Mam nadzieję, że 13-14 kwietnia spotkamy się w Concordia Design i wspólnie ruszymy na kosmetyczne zakupy.

naturalne kosmetyki, kosmetyki liftingujące, zakręcony świat marty

Właśnie podczas tych targów odkryłam zupełnie nową dla mnie markę kosmetyczną Be The Sky Girl. Było to pierwsze stoisko, któremu można się było przyjrzeć już na samym wejściu, a to, co w pierwszej chwili zwróciło moją uwagę, to niebanalne opakowania kosmetyków. Mimo, że wszystkie z nich znajdowały się w plastikowych pojemnikach, to dodatkowo zamknięte były szczelnie w przezroczystym tworzywie, przypominającym z wyglądu mocną folię(?). Ciekawe rozwiązanie.  Niedługo potem rozpoczęłam swoją przygodę z marką i zaczęłam stosować krem rozjaśniająco-liftingujący, oraz emulsję do mycia i demakijażu twarzy 2w1 i o nich chciałam Wam właśnie dzisiaj opowiedzieć. Być może skorzystacie z promocji, które będą na Ekocudach i same zakupicie sobie taki duet. A muszę przyznać, że jest on na medal.

Krem rozjaśniająco - liftingujący.

krem do twarzy po trzydziestce


Nie spodziewałam się, że jakikolwiek krem może skraść moje serce od pierwszego użycia. Nie mnie, bo w końcu siedzę w branży beauty już od wielu lat i doskonale wiem, że nic nie działa od pierwszego razu. I tutaj spotkało mnie miłe zaskoczenie, zaczęłam się nawet zastanawiać, czy trafiałam wcześniej na odpowiednie kosmetyki, bo moc tego kremu poczułam niemalże od razu po jego aplikacji. Dziwne? Nosz kurczę, sama byłam zaskoczona.

Zacznijmy jednak od kwestii technicznych, czyli od tego co widać na pierwszy rzut oka. Jak już wyżej wspomniałam opakowania kosmetyków tej marki są plastikowe, w przypadku kremu jak i emulsji opakowania są z pompkami, co ułatwia aplikację kosmetyków. Jak dla mnie tego typu opakowania są bardzo higiennicznym rozwiązaniem, gdyż żadne bakterie nie przedostają się do ich wnętrza. Krem ma średnio lekką konsystencję, jest bardzo delikatny zapach i beżowy kolor. Po nałożeniu na twarz krem szybko się wchłania, nie pozostawia po sobie żadnego filmu - wchłania się do matu. Idealnie nadaje się pod makijaż, gdyż nie powoduje on rolowania się podkładów, czy innych kosmetyków kolorowych. Cera długo wygląda na matową i wypoczętą. Kosmetyk ten doskonale nawilża, niemal od razu wyrównuje koloryt i napina skórę, dzięki czemu drobne zmarszczki wyrównują się w oczach. Tak dobrze napina, że chwilami miałam trudności z wykonywaniem mimiki czoła. Wow! Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Pojemność: 50ml
Cena: klik

Emulsja do mycia i demakijażu twarzy 2w1.

 be the sky girl emulsja do mycia i demakijażu twarzy 2w1

O kremie mogłabym elaborat napisać, no ale została mi jeszcze emulsja, która również znakomicie się sprawdziła. Opakowanie z pompką okazało się być praktycznym rozwiązaniem w łazience. Emulsja ma kremową konsystencję, której towarzyszy delikatny zapach i biały kolor. Używałam jej zarówno do demakijażu, jak i odświeżenia cery. W obu przypadkach spisała się bardzo dobrze. No ba, poradziła sobie nawet z mocnym i wodoodpornym makijażem. Myłam nią całą twarz, nie oszczędzając powiek, z których również musiałam usunąć tusz i cienie. I tu się nie zawiodłam, bowiem emulsja nie podrażnia oczu, nie powoduje ich szczypania, pieczenia, czy łzawienia, a cała kolorówka znikała w szybkim tempie. Emulsja nie wysusza cery, nie odczujemy tutaj tego okropnego uczucia ściągnięcia. Twarz jest ukojona i gotowa do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Bardzo dobry produkt.

Pojemność: 100ml
Cena: klik

 be the sky girl

Marka Be The Sky Girl już od pierwszego użycia zaskoczyła mnie jakością kosmetyków, oraz tym, że obietnice producenta idą w parze z faktycznym działaniem. Zarówno krem rozjaśniająco - liftingujący, jak i emulsja do mycia i demakijażu twarzy sprostała moim oczekiwaniom. Powiem więcej - kosmetyki te postawiły wysoką poprzeczkę dla swoich następców. Jak najbardziej polecam.

18 kwietnia 2018

Targi Look Beauty Vission & Blog Beautry Day 2018

W sobotę 24 marca wybrałam się do Poznania na Targi Look & Beauty Vission i odbywające się tego samego dnia spotkanie blogerek o wdzięcznej nazwie Blog Beauty Day. Przyszedł czas, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z obu tych eventów. Co mi się podobało? Co mnie zaskoczyło? A na czym się zawiodłam? Tego wszystkiego dowiecie się w dzisiejszym wpisie.

27 marca 2018

Wenecka kolekcja lakierów hybrydowych Nails Company. Propozycje manicure na wiosnę

Pierwszy dzień wiosny już za nami. To nic, że zamiast bujnych kwiatów, pojawił się śnieg. Mimo to w sercu wiosna rozgościła się na dobre, zresztą nie tylko w nim. Również w zwiewnych stylizacjach, a nawet na paznokciach. Czas porzucić ciemne lakiery i zastąpić je tymi jasnymi, żywymi i pastelowymi. Taki mały detal, a daje tyle radości. Ja swoje paznokcie ożywiam lakierami hybrydowymi Nails Company z zeszłorocznej weneckiej kolekcji. Duży wybór kolorów sprawia, że można je dobrać do każdej stylizacji, a takie uniwersalne zastosowania lubię najbardziej. Opowiem Wam dzisiaj jak te hybrydy sprawdziły się na moich paznokciach. W tym wpisie znajdziecie również kilka słów o trwałości, propozycję manicure i przede wszystkim mam nadzieję rozkochać Was w tych cudownych kolorach.

lakiery hybrydowe na wiosnę

15 marca 2018

Spotkajmy się w Poznaniu na Targach Look & Beauty Vission

Już niebawem, bo w weekend 24-25 marca odbędą się w Poznaniu profesjonalne targi kosmetyczne i fryzjerskie Look & Beauty Vission. Jest to wydarzenie, na którym nie może zabraknąć nikogo, kto obraca się w branży beauty, ale i nie tylko. Targi są także świetną okazją do skorzystania z wielu promocji, które marki przygotowują na ten dzień. Każdy może wziąć w nich udział, a  atrakcji jak co roku będzie cała masa. Spotkamy się w Poznaniu?


7 marca 2018

Demakijaż nie musi być koszmarem. Godny zastępca Biodermy.

Pamiętacie swoje pierwsze przygody z makijażem? Ja taaak. Na samym początku, czyli za czasów studenckich (tak, nie malowałam się w liceum) kupowałam kosmetyki jak leci. Eksperymentowałam z różnymi mleczkami, których do dziś nie polubiłam, a później przerzuciłam się na płyny micelarne. Ile ja ich przerobiłam (!). Z jakością też bywało różnie - nie raz szczypały mnie oczy, aż chciało się je wydrapać. Zdarzało się, że buzia była zaczerwieniona, a makijaż zamiast zmyty - rozmazany. Miało się przygody. Później, jak już stałam się świadomym konsumentem znalazłam Biodermę i długo się z nią nie rozstawałam. Jednak moja ciekawość przewyższa stabilizację w świecie kosmetycznym i tak oto znalazłam godnego zastępcę Biodermy. Mało tego - tańszego i większym opakowaniu, dostępnego w każdej drogerii. Dzięki niemu po raz kolejny uświadomiłam sobie, że demakijaż nie musi być koszmarem.

skuteczny płyn micelarny