Jestem posiadaczką cery mieszanej, więc kremy matujące są w mojej kosmetyczce bardzo pożądane. Ten, który Wam dzisiaj przedstawię znalazłam w jednym z boxów beGLOSSY. Krem matujący Uirage Hyseac Mat miał postawioną wysoko poprzeczkę. Czy sprostał moim wymaganiom? O tym za chwilę.
Opakowanie:
Plastikowa tubka o pojemności 15ml.
Opis producenta:
Krem matujący do twarzy Uriage Hyseac Mat
skutecznie redukuje błyszczenie przy jednoczesnym zachowaniu właściwego
poziomu nawilżenia skóry. Skuteczność produktu potwierdzona w badaniach
klinicznych.
Skład:
Moja opinia:
Krem, który znalazłam w jednym z popularnych boxów ma pojemność 15ml. Nie jest to dużo, mimo to wystarczył mi on spokojnie na dwa tygodnie regularnego stosowania. Pełnowymiarowe opakowanie wynosi 40 ml i kosztuje 65zł.
Uirage Hyseac Mat ma postać lekkiego kremu - żelu o delikatnym zielonym odcieniu. To co go wyróżnia to intensywny słodki, ale też i świeży zapach. Ciężko mi było się do niego przyzwyczaić, bo choć zapach mi się podobał, to jednak wolę jak produkty do pielęgnacji twarzy pachną subtelniej.
Uirage Hyseac Mat ma postać lekkiego kremu - żelu o delikatnym zielonym odcieniu. To co go wyróżnia to intensywny słodki, ale też i świeży zapach. Ciężko mi było się do niego przyzwyczaić, bo choć zapach mi się podobał, to jednak wolę jak produkty do pielęgnacji twarzy pachną subtelniej.
Po nałożeniu na twarz krem wchłania się błyskawicznie. Jednak o zapachu trudno zapomnieć, bo dość długo zostaje on na skórze. Grunt to się przyzwyczaić, a potem już jakoś leci. Nawilżenie jakie dzięki niemu uzyskałam jest na średnim poziomie, ale za to właściwości matujące w pełni mnie usatysfakcjonowały. Skóra była pozostawała matowa przez kilka godzin, co uważam za dobry wynik. Uirage Hyseac Mat ma jednak jedną wadę, która całkowicie dyskwalifikuje go przed ponownym zakupem - roluje się. Nałożysz na twarz - jest ok, dotkniesz ręką twarzy, oprzesz się o nią - roluje się. Nakładasz podkład - roluje się. Cieszę się,ze mogłam wypróbować ten krem w małym opakowaniu, bo na duże bym się nie zdecydowała. Po pierwsze wysoka cena 65zł / 40ml. Po drugie nie mam nerwów na to rolowanie. Po trzecie zbyt intensywny zapach.