4 lipca 2014

Nawilżający, przeciwstarzeniowy peeling cukrowy Nacomi - uwielbiam:) + Wyniki konkursu z Drogerią Uholki

Jakiś czas temu otrzymałam do testów od portalu Etnobazar nawilżający, przeciwstarzeniowy peeling cukrowy marki Nacomi. Kocham peelingi, ale jestem dość wybredna. To jest moja pierwsza przygoda z produktem tego typu, w którym głównym ścierniwem jest cukier. Jeśli jesteście ciekawi jak sobie dał radę to zapraszam na recenzję:)

Opakowanie:

Plastikowy, odkręcany słoiczek o pojemności 200ml. Nakrętka jest czarna z naklejką przedstawiającą truskawki. Poza tym znajduje się na niej nazwa produktu, oraz firmy. Pomijając nakrętkę - całe opakowanie jest przezroczyste. Pod spodem znajduje się opis producenta, oraz skład.



Opis producenta:


Skład:

Sucrose (cukier), Butylospermum parkii (masło shea), Argania spinosa kernel oil (olej arganowy), Tocopheryl acetate (antyoksydant), Strawberry seeds (pestki poziomki)


Działanie:
W peelingu tym zakochałam się od pierwszego użycia. No, ale zacznijmy od początku;)

Opakowanie jest proste, ale tak naprawdę w tej kwestii nie wymagam zbyt wiele. Najważniejsze,że jest trwałe - nie pęka i nie otwiera się podczas upadku, a było ich kilka;p  Bardzo polubiłam ten kawałek plastiku, bo dzięki niemu można wymieść peeling do ostatniego ziarenka - nic się nie zmarnuje.



Skład jest rewelacyjny - sama natura. Lubię to :)

Konsystencja peelingu jest ziarnista, zbita. Nie spływa z rąk, można spokojnie go aplikować na ciało.




Nie tak dawno na jednym z blogów spotkałam się z recenzją tego produktu. Blogerka napisała,że pięknie on pachnie truskawkami.. hm.. jak dla mnie wcale, a przynajmniej ja nie wyczuwam truskawek. Może moje powonienie jest jakieś dziwne. Tak jak napisałam truskawek nie czuję, natomiast bardzo wyraźnie można wyczuć masło shea. Cudo:)

A teraz działanie.

Peeling nanosiłam na zwilżoną skórę i masowałam ją kulistymi ruchami. Cukier o dziwo okazał się dość mocnym ździerakiem, ale trwało to tylko przez chwilę, gdyż jak wiadomo szybko się on rozpuszcza. Delikatny masaż oraz piękny zapach zapewniały mi chwilę pełnego relaksu. Po jego użyciu woda robiła się mglista, a ciało było pokryte lekką warstwą tłuszczyku. W niczym to jednak nie przeszkadzało. Po użyciu peelingu nie używałam już mydła, nie wycierałam też ciała tylko delikatnie zbierałam wodę ręcznikiem. Tłusta warstewka szybko się wchłania i można od razu się ubierać. A po kąpieli.. jejku kochani to trzeba poczuć- skóra staje się odżywiona, nawilżona. Przejeżdżając po niej paznokciem nie znajdziecie żadnej białej kreski - ja zawsze tak testuje działanie produktu. Nie trzeba nanosić balsamu. Dodatkowo ciało pięknie pachnie masłem shea i jest ono wygładzone. Czego chcieć więcej? Nie mogę napisać niczego złego na temat tego peelingu, a lubię się czepiać - tutaj nie ma czego.  Produkt ten po otwarciu jest ważny tylko przez 6 miesięcy. Ja dzisiaj zużyłam go do końca, oj jak mi żal z tego powodu.

Peeling o pojemności 100ml możecie kupić tutaj za cenę 18.50zł. Z tego co pamiętam 200ml słoiczek kosztował ok 35zł.

POLECAM:)


...................................................................................................................................................

Wyniki rozdania z Drogerią Uholki.

Wiem,że bardzo na nie czekacie. Dziękuję Wam,że tak licznie wzięliście w nim udział. Nie przedłużając..

Zestaw nr 1 wygrywa : Patrycja M,

Zestaw nr 2  wędruje do : nika88

Dziewczyny na Wasze adresy czekam do poniedziałku do godziny 18.00. Wysyłajcie je poprzez wiadomość prywatną na moim facebooku.

Po otrzymaniu nagród proszę o umieszczenia zdjęcia lub krótkiej informacji na facebookowej tablicy,że nagroda dotarła:)

Przy okazji przypominam o rozdaniu, które trwa do północy:)




Mam jeszcze kilak niespodzianek w zanadrzu, więc zapraszam do obserwowania osoby, które tylko sporadycznie odwiedzają blog.

53 komentarze:

  1. Musi pięknie pachnieć masłem shea:) Uwielbiam pachnące kosmetyki:) Do tego naturalny skład,czego chcieć więcej:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wiecej nic nie trzeba, ten peeling zaspokaja moje chciejstwo w 100% :)

      Usuń
  2. 100 g dla mnie to za mało ale juz 35 zzł bym za wieksze opakowanie nie dała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi,żę dla mnie 35zł to też jest dużo, ale efekt - bajka:)

      Usuń
  3. Jej, ale smakowicie wygląda! :)
    Ja mam teraz peeling solny z Organique i jestem w nim zakochana..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Organique peelingu nie miałam, tak samo jak peelingu solnego. Czy w razie zadrapań nie wywołuje szczypania?

      Usuń
  4. Peeling tak cudownie wygląda, że aż nie można się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana jak Ci się podoba wygląd, to działanie tym bardziej przypadłoby Ci do gustu:)

      Usuń
  5. Skład peelingu jest super, nie ma co się doszukiwać wad na siłę kiedy ich nie ma :)
    Dziękuję ślicznie za nagrodę, juz zabieram się za pisanie wiadomości do Ciebie, napiszę z konta prywatnego, bo z mojej strony na FB się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny peeling i gratuluję zwyciężczyniom :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda jak deser, aż chce się go zjeść, skoro tak pięknie wygładza ciało to trzeba go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie:) jestem pewna,że nie pożałujesz:)

      Usuń
  8. Uwielbiam peelingi, musze kiedyś spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez peelingu nie potrafię się obejść:)

      Usuń
  9. Też chce taki :D Na pewno ślicznie pachnie xD

    http://pocztowkowe-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. aż chce się go zjeść, tak pysznie wygląda - może się skuszę skoro wygładza ciało

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda zachęcająco :) Kocham peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda "smakowicie" . Gratulacje dla dziewczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda zachęcająco. Opakowanie mnie zaciekawiło - jeśli nie otwiera się podczas upadku, to jest idealne dla mnie!
    Gratuluję zwycięstwa dziewczynom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha widzę, że Tobie też wszystko z rąk leci, tak jak mnie:)

      Usuń
  14. Ja wolę domowej roboty peelingi, ale każdy ma inny gust :)
    Pozdrawiam :)
    vita-in-terra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też sobie coś przyrządzę, ale z reguły jestem zbyt leniwa;p

      Usuń
  15. o kurcze ale fajnie wygląda do tego ten skład :D

    OdpowiedzUsuń
  16. zainteresował mnie ten peeling :)
    gratulacje dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę koniecznie wypróbować ten peeling! Szkoda tylko, że nie za bardzo wiem jaki zapach ma to masło shea. Mogłabyś go jakoś przybliżyć? :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w opisywaniu zapachów jestem beznadziejna:/

      Usuń
  18. Moja skóra uwielbia masło shea, a w połączeniu z peelingiem to było by dla niej marzenie. Chyba sobie zafunduje, bo skład ma idealny jak dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też za nim przepadam:) Nic tak nie odżywia ciała jak właśnie masło shea:)

      Usuń
  19. Peeling wygląda wspaniale i do tego ten skład :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny peeling, chętnie bym go wypróbowała ;) Gratuluję zwycięzcom! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się prezentuje ten peeling:)
    Gratuluję zwyciężczyniom:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja poznałam z Nacomi peeling z pestkami malin., również rewelacyjny jest dla mnie :)
    Gratulacje dla zwyciężczyń :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny ten peeling:) Na pewno dobrze spełni swoje warunki:):)

    Gratuluję wygranej! Super nagrody!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kusisz tym peelingiem i to bardzo :)

    Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)