23 lutego 2015

Sarah Lotz "Troje" - niesamowita lektura.

Post ten miał się ukazać w niedzielę, w kąciku czytelniczym, ale znowu coś pokręciłam i się nie opublikował sam. Ehh.. jak widać jeszcze wiele muszę się nauczyć (było by miło jakby jakaś dobra duszyczka wyjaśniła mi jak ustawiać automatyczną publikację postu, bo nie zawsze mogę być przy komputerze).
Książka Sary Lotz jest pierwszą, którą przeczytałam w tym roku. Jak się za nią zabrałam, to wciągnęła mnie do tego stopnia,że nie mogłam się od niej oderwać. Przedstawia niepowtarzalną historię, a bynajmniej ja nigdy się z taką nie spotkałam.



Opis autora:



Moja opinia:
Fabuła książki toczy się jednocześnie w 4 miejscach. Na początku czytamy o krótkiej podróży 4 samolotów, które rozbijają się w katastrofach mających miejsce w 4 różnych częściach świata. Och dużo tu tych czwórek. W każdej z tych katastrof giną wszyscy pasażerowie, oprócz trojga dzieci i jednej kobiety, która zdążyła nagrać na komórce krótką wiadomość, by potem wyzionąć ducha. Wiadomość wkrótce trafia do mediów. Jest ona bardzo intrygująca. Ludzie zaczynają zastanawiać się jakim cudem udało się przeżyć trojgu dzieciom, w całej sprawie szukają drugiego dna - cudu, ingerencji istot pozaziemskich.. Z biegiem czasu dzieci wracają do swoich krewnych, ale nie są już takie same. Dzieje się z nimi coś niepokojącego i nienaturalnego, a cały świat zwraca ku nich oczy. Jakie będą tego konsekwencję? Czy dzieciom będzie dane normalnie żyć?


Autorka pisząc książkę korzysta z różnych źródeł, z których zbiera informację o katastrofach - materiałów prasowych, akt, dzienników, portali społecznościowych, oraz i przede wszystkim z wywiadów, które przeprowadza z osobami badającymi katastrofy, a także z bliskimi Trojga. Wszystkie materiały ułożone są chronologiczne i choć narracja co chwilę się zmienia, to część narratorów wraca i pozwala się lepiej poznać.

Mimo,że z Trojgiem ewidentnie dzieje się coś nienaturalnego to autorka nie podaje nam odpowiedzi na tacy. Cała książka była dla mnie bardzo zaskakująca. To, co zostało w niej opisane burzy w pewnym sensie moje postrzeganie świata i tego co na nim żyje. Po skończeniu lektury, zamknęłam książkę i siedziałam tak przez chwilę z roździabioną gębą próbując wszystko sobie jakoś poukładać, wytłumaczyć.. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego,że moja wyobraźnia tego nie ogarnie, dałam sobie spokój. Mimo to czuję lekki niedosyt - człowiek uzależnia się od akcji, adrenaliny, zjawisk niewyjaśnionych..

Na uwagę zasługuję jeszcze okładka, oraz czarne brzegi kartek, które to dodatkowo nadają książce tajemniczy charakter. Nie można obok niej przejść obojętnie.

Czytaliście ją? Jeśli nie, to pochwalcie się co teraz czytacie, co polecacie? Chętnie zapożyczę jakiś tytuł::)

17 komentarzy:

  1. ja teraz czytam "Zapach cedru" , to saga rodzinna, ale dość cięzko się czyta mimo że jest wciągająca. ciężko bo rzeczywiste fakty mieszają się z refleksjami i świat rzeczywisty z nierzeczywistym spotykają się na cieniutkiej granicy.

    A opisana przez Ciebie "Troje" hmmmpo tej recenzji , przeczytałabym bo mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to ja raczej po tą sagę nie sięgnę. Ostatnio męczyłam tak jedną książkę i stwierdziłam,że to nie dla mnie:)

      Usuń
  2. Brzmi świetnie, bardzo chętnie po nią sięgnę... :)
    Ja teraz czytam - a raczej męczę - "Ludzie z wysp" Elizabeth Gilbert, niestety nie polecam. Dużo opisów, zero akcji.
    Ja często ustawiam posty tak, aby same się publikowały, u mnie wygląda to tak:
    piszę post -> po prawej jest: publikacja-ustaw datę i godzinę (wybieram i zaznaczam GOTOWE) -> no i OPUBLIKUJ (post pojawi się w wyznaczonym przez Ciebie czasie)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już wiem, co źle robiłam -> wszystko sobie ustawiłam, ale nie kliknęłam Opublikuj i tu jest kot pogrzebany ;)

      Dobrze, że piszesz o tym,że nie warto sięgać po tą książkę;)

      Usuń
  3. Już gdzies ja spotkałam i chętnie poczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mam ją w planach :)) Ja teraz skończyłam czytać książkę Prokopa ,,Jego wysokość Longin", którą kupiłam w Biedronce, fajna, śmiechowa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Narobiłaś mi ochoty, muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się być bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, jak zawsze zapisuję tytuł i popytam w bibliotece :) Ja teraz czytam ' Kolekcjonerka perfum' -jak na razie zapowiada się ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Alicja Szpunar-Chyćko:) Martuś z opisu widzę , że wspaniała książka - ale gdybym Ci opisała co się dzieje w moim bloku,, w którym mieszkam od dziecka, to DOPIERO BYŁBY KOSZMAR _ NIC WIECEJ PUBLICZNIE NIE MOGĘ PISAĆ- ALE DOPIERO U NAS SIĘ DZIEJE W BLOKU :) Błagam Cię wspieraj mnie dobrymi myślami i modlitwą bo jest ciężko :) Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawilas mnie bardzo ta ksiazka! A co do szaty graficznej to nie mialam jeszcze w reku ksiazki z "kolorowymi" konturami stron! Wyglada to super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się bardzo ciekawe! Niestety ja ostatnio ogląda filmy niż czytam książki :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak się już w tę książkę wgryzie to okazuje się, że jest naprawdę świetna i ciężko się oderwać:) Ja czytam własnie "Ty jesteś moje imię" i zdradzę ci, że jestem zachwycona:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, aż przeszły mnie ciarki jak zaczełam czytać o czym to jest ;) Umiesz wywołać napięcie ;) Co do publikownia się automatycznie postów to to jest zagadka, dziś wgrało mi się jedno zdjęcie na tej opcji :D Dodaję do obserwowanych, bo udało Ci się we mnie wywołać emocje tym postem! Pozdrawiam cieplutko :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)