24 listopada 2015

Sztuka Mydła (a nawet dwie) -> Kozimilk i Jogurtowy Solniak.

Przymroziło. Z jednej strony chce się powiedzieć "w końcu", z drugiej natomiast.. cóż, ja jestem jednak ciepłolubna i najlepsza temperatura dla mnie wynosi 25*C na plusie. Na przekór pogodzie uraczę Was dzisiaj pięknymi zdjęciami z czasów, kiedy słońce przebijało jeszcze zza chmur, a kwiaty wydawały ostatnie tchnienie przed przymrozkami.

Przeczytacie dzisiaj kilka słów o naturalnych, ręcznie robionych mydłach naszej rodzimej marki. Sztuka Mydła wkłada serce w wytwarzane przez siebie mydlane kostki, a ja dzięki spotkaniu My blog my passion miałam możliwość wypróbowania ich na własnej skórze.


Jogurtowy Solniak - to prostokątne, solne mydełko o gramaturze 130g




Opis producenta:
"Pełna minerałów sól morska zawarta w mydle łagodnie masuje skórę, delikatnie oczyszczając ją z martwych komórek i toksyn. Duża zawartość oleju kokosowego tworzy kremową, puszystą pianę. Mydło wzbogacone o masło shea o właściwościach regenerujących i wygładzających. Jogurtowy solniak to klasyczne mydło solne z dodatkiem jogurtu naturalnego. Bez olejków eterycznych.
Mydła z solą morską różnią się nieco od klasycznych kostek. Są cięższe i twardsze, wolniej się zużywają. 
  • Sól morska - pomaga pozbyć się toksyn z organizmu, działa odżywczo, bilansuje wilgoć skóry i uzupełnia nawilżenie. Wpływa korzystnie na rozluźnienie mięśni i skóry.
  • Jogurt naturalny - wygładza i zmiękcza skórę, poprawia jej nawilżenie.
  • Masło shea - odżywia i regeneruje skórę suchą, poprawia jej elastyczność i wygładza.
  • Olej kokosowy - nawilżający. Tworzy mydło z dużą ilością kremowej piany i puszystych bąbelków. "
    Skład:

    Moja opinia:
Jogurtowy Solniak zawiera w swoim składzie sól morską. Możemy ją wyczuć poprzez 3 zmysły. Wzrok i dotyk - tylna ściana mydła jest cała chropowata. Widać to gołym okiem, ale można wyczuć to także palpitacyjnie. Węch - zapach jest bardzo delikatny, ale stali kuchenni bywalcy, z łatwością wyczują woń soli.


Mydło jest twarde i na początku ciężko obracać nim w dłoni. Dopóki nie zmydlą, a przy tym zaokrąglą nieco boki, jest to trochę utrudnione. Zmydlona kostka wytwarza miękką i puszystą pianę. Bardzo dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Według producenta ma mieć ono właściwości peelingujące, ale osobiście tego nie odczułam. Skóra po umyciu jest świeża i nie domaga się szybkiego nawilżenia jak w przypadku drogeryjnych mydeł. Nie polecam stosować tej kostki podczas depilacji - szczypie, ale żadna to niespodzianka - w końcu jest to mydło solne. Jednym z plusów jest to,że jest ono bardzo wydajne. Nie zużywa się tak szybko jak inne znane mi mydła.


Kozimilk - jest to kwadratowe mydło mleczne o gramaturze dostępnej w dwóch wersjach 50 lub 100g.


Opis producenta:

"Dobroczynne właściwości mleka koziego dla skóry są znane od wieków. Szczególnie skóra sucha, z tendencją do powstawania pierwszych zmarszczek doceni jego walory. Mydło Kozimilk z dodatkiem mleka koziego i odżywczego masła shea zyskuje delikatną, kremową pianę. Mydło jest bezzapachowe, odpowiednie dla każdego rodzaju skóry.
  • Mleko kozie - natłuszcza i wygładza, wspomaga usuwanie martwych komórek naskórka.
  • Masło shea - odżywia i regeneruje skórę suchą, poprawia jej elastyczność i wygładza.
  • Olej awokado - ma właściwości kojące i zmiękczające, pielęgnuje skórę wrażliwą.
  • Oliwa z oliwek - pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry, jest bogata w naturalne przeciwutleniacze."
Skład:

 
Moja opinia:

Kozimilk jest mlecznym, bezzapachowym mydłem, co świetnie sprawdza się w oczyszczaniu twarzy.  Uwielbiam pachnące kąpielowe umilacze i podczas kąpieli nieco brakuje mi zapachu. Kozimilk jest bardziej miękkie i plastyczne od jogurtowego solniaka. Zużywa się on również szybciej. Za to w użyciu spisuje się idealnie. Tak jak jego poprzednik wytwarza miękką i puszystą pianę, dobrze oczyszcza i odświeża skórę. Nie wywołuje podrażnień podczas depilacji, a wręcz przeciwnie - odniosłam wrażenie,że uspokaja skórę.


Obydwa mydełka wywarły na mnie duże wrażenie. Choć od kilku lat używam przeważnie żeli pod prysznic, to przyznaję,że dzięki Sztuce Mydła przekonałam się do powrotu do kostek, ale tylko takich o naturalnym składzie.

17 komentarzy:

  1. Bardzo fajne mydełka. Też nie używam kostek, bo te drogeryjne bardzo wysuszają moją skórę. Może jednak skuszę się na takie całkiem naturalne? Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo,że są one droższe od tych drogeryjnych, bo ich koszt wynosi 14zł, to warto :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię te mydełka, miałam Lawendziak i Cedrowy Solniak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa innych wersji :) Myślę,że prędzej czy później wypróbuję je wszystkie ;)

      Usuń
  3. Mam 2 mydełka od Sztuki Mydła i jeszcze czekają w szafce na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz :) Ale ja jednak wolę żele pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele są bardzo wygodne w użyciu, ale takie naturalne mydełko to jest coś ;) Raz na jakiś czas będę je sobie kupowała :)

      Usuń
  5. Miałam mydełka tej marki i spisywały się całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tym razem podziękuję, jednak wolę mydło w płynie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe mydełka! Lecz nie używam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że kozie mydełko nie ma zapachu koziego mleka ;)
    Nie mniej chętnie bym oba wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam te mydełka w wersji Cedrowy Solniak i Szałwioszał, jedne z lepszych które miała. Uroczo wyglądają i mają ciekawe nazwy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja babcia uwielbia wszystkie kozie kosmetyki :D Chyba zainwestuję w prezent mikołajkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie takie naturalne mydełka, bez porównania z tymi nienaturalnymi :P

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)