Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel. Pokaż wszystkie posty

22 lutego 2016

Mango w kąpieli - żel pod prysznic The Body Shop.

Miałam chwilową przerwę w pisaniu, ale choróbsko rozłożyło całą moją rodzinę łącznie ze mną. Walczymy dzielnie, a ja korzystając z pierwszego dnia bez gorączki postanowiłam przygotować dla Was ten wpis. Będzie bardzo przyjemnie i pachnąco, a to wszystko za sprawą cudownego kosmetyku do kąpieli o zapachu mango. W roli głównej żel pod prysznic The Body Shop.

Opakowanie:
Przezroczysta butelka o pojemności 250ml z zamknięciem typu klik.


Opis producenta:
"Żel pod prysznic i do kąpieli. Pozostawia skórę miękką, gładką, czystą. Bez dodatku mydła. Bardzo dobrze się pieni, ma właściwości nawilżające skórę, pozostawiając ją wspaniale pachnącą.
Zawiera wyciąg z pestek mango.
"

Skład:



Moja opinia:
Żel pod prysznic o zapachu mango marki The Body Shop przyleciał do mnie z Anglii, a dostarczył mi go mój przyjaciel, który znając moje kosmetyczne zamiłowania obdarował mnie kilkoma fajnymi produktami.
Z samą marką miałam już kiedyś do czynienia. W przeszłości recenzowałam peelingujący żel pod prysznic o zapachu truskawki, który notabene nie skradł mojego serca. Pamiętając moje odczucia, żel ten miał wysoko postawioną poprzeczkę. Dla mnie samej był to sprawdzian, który miał mnie przekonać do kąpielowych dobrodziejstw tej marki i muszę przyznać,że w przeciwieństwie do jego poprzednika, polubiłam go już od pierwszego użycia.


Żel pod prysznic mango The Body shop ma fajną leistą konsystencję. Nie jest on zbyt rzadki, ani też za gęsty. Nie trzeba go wyduszać z butelki, w łatwy sposób można zaaplikować odpowiednią ilość. Powiedziałabym, że jego struktura jest odpowiednia, by móc w łatwy sposób wydostać się przez niewielki otwór, który znajduje się u wylotu opakowania.

Jego kolor, jak również grafika, która znajduje się na opakowaniu przypominają słońce w upalny letni dzień. Jednak to, co zwraca szczególną uwagę to zapach - słodki, pyszny, wyśmienity i bardzo intensywny. Przypomina mocno dojrzałe mango doprawione dodatkowo nutką słodyczy. Mango wodzi na pokuszenie i daje potężną dawkę energii. Podczas kąpieli można się odprężyć i cieszyć zmysły pięknym aromatem.


Zarówno w kąpieli jak i pod prysznicem kosmetyk ten sprawuje się wybornie. Dobrze się pieni aplikowany za pomocą rąk, ale przy użyciu gąbki staje się prawdziwą pianotwórczą maszyną. Dzięki temu jest on bardzo wydajny. Kolejnym plusem jest fakt,że nie wysusza skóry. Spodziewałam się,że będzie inaczej - jednak wysoko w składzie jest zapach i sądziłam, że ciało będzie przesuszone, ale nie, nic takiego nie miało miejsca. Żel nieproszony się nie wyleje, ale trzeba uważać na paznokcie przy otwieraniu, gdyż zamknięcie mocno trzyma. Jest jeszcze coś za co uwielbiam też żel - zapach, który koi zmysły podczas kąpieli, zostaje długo na skórze. Mnie nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

Podsumowując żel pod prysznic mango The Body Shop spełnił moje oczekiwania i zaostrzył mój apetyt na produkty tej marki. Można go kupić za ok 25zł, ale marka ma wiele fajnych promocji, podczas których można kupić np 3 żele, a zapłacić tylko za dwa. Warto skorzystać.

24 listopada 2015

Sztuka Mydła (a nawet dwie) -> Kozimilk i Jogurtowy Solniak.

Przymroziło. Z jednej strony chce się powiedzieć "w końcu", z drugiej natomiast.. cóż, ja jestem jednak ciepłolubna i najlepsza temperatura dla mnie wynosi 25*C na plusie. Na przekór pogodzie uraczę Was dzisiaj pięknymi zdjęciami z czasów, kiedy słońce przebijało jeszcze zza chmur, a kwiaty wydawały ostatnie tchnienie przed przymrozkami.

Przeczytacie dzisiaj kilka słów o naturalnych, ręcznie robionych mydłach naszej rodzimej marki. Sztuka Mydła wkłada serce w wytwarzane przez siebie mydlane kostki, a ja dzięki spotkaniu My blog my passion miałam możliwość wypróbowania ich na własnej skórze.


Jogurtowy Solniak - to prostokątne, solne mydełko o gramaturze 130g




Opis producenta:
"Pełna minerałów sól morska zawarta w mydle łagodnie masuje skórę, delikatnie oczyszczając ją z martwych komórek i toksyn. Duża zawartość oleju kokosowego tworzy kremową, puszystą pianę. Mydło wzbogacone o masło shea o właściwościach regenerujących i wygładzających. Jogurtowy solniak to klasyczne mydło solne z dodatkiem jogurtu naturalnego. Bez olejków eterycznych.
Mydła z solą morską różnią się nieco od klasycznych kostek. Są cięższe i twardsze, wolniej się zużywają. 
  • Sól morska - pomaga pozbyć się toksyn z organizmu, działa odżywczo, bilansuje wilgoć skóry i uzupełnia nawilżenie. Wpływa korzystnie na rozluźnienie mięśni i skóry.
  • Jogurt naturalny - wygładza i zmiękcza skórę, poprawia jej nawilżenie.
  • Masło shea - odżywia i regeneruje skórę suchą, poprawia jej elastyczność i wygładza.
  • Olej kokosowy - nawilżający. Tworzy mydło z dużą ilością kremowej piany i puszystych bąbelków. "
    Skład:

    Moja opinia:
Jogurtowy Solniak zawiera w swoim składzie sól morską. Możemy ją wyczuć poprzez 3 zmysły. Wzrok i dotyk - tylna ściana mydła jest cała chropowata. Widać to gołym okiem, ale można wyczuć to także palpitacyjnie. Węch - zapach jest bardzo delikatny, ale stali kuchenni bywalcy, z łatwością wyczują woń soli.


Mydło jest twarde i na początku ciężko obracać nim w dłoni. Dopóki nie zmydlą, a przy tym zaokrąglą nieco boki, jest to trochę utrudnione. Zmydlona kostka wytwarza miękką i puszystą pianę. Bardzo dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Według producenta ma mieć ono właściwości peelingujące, ale osobiście tego nie odczułam. Skóra po umyciu jest świeża i nie domaga się szybkiego nawilżenia jak w przypadku drogeryjnych mydeł. Nie polecam stosować tej kostki podczas depilacji - szczypie, ale żadna to niespodzianka - w końcu jest to mydło solne. Jednym z plusów jest to,że jest ono bardzo wydajne. Nie zużywa się tak szybko jak inne znane mi mydła.


Kozimilk - jest to kwadratowe mydło mleczne o gramaturze dostępnej w dwóch wersjach 50 lub 100g.


Opis producenta:

"Dobroczynne właściwości mleka koziego dla skóry są znane od wieków. Szczególnie skóra sucha, z tendencją do powstawania pierwszych zmarszczek doceni jego walory. Mydło Kozimilk z dodatkiem mleka koziego i odżywczego masła shea zyskuje delikatną, kremową pianę. Mydło jest bezzapachowe, odpowiednie dla każdego rodzaju skóry.
  • Mleko kozie - natłuszcza i wygładza, wspomaga usuwanie martwych komórek naskórka.
  • Masło shea - odżywia i regeneruje skórę suchą, poprawia jej elastyczność i wygładza.
  • Olej awokado - ma właściwości kojące i zmiękczające, pielęgnuje skórę wrażliwą.
  • Oliwa z oliwek - pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry, jest bogata w naturalne przeciwutleniacze."
Skład:

 
Moja opinia:

Kozimilk jest mlecznym, bezzapachowym mydłem, co świetnie sprawdza się w oczyszczaniu twarzy.  Uwielbiam pachnące kąpielowe umilacze i podczas kąpieli nieco brakuje mi zapachu. Kozimilk jest bardziej miękkie i plastyczne od jogurtowego solniaka. Zużywa się on również szybciej. Za to w użyciu spisuje się idealnie. Tak jak jego poprzednik wytwarza miękką i puszystą pianę, dobrze oczyszcza i odświeża skórę. Nie wywołuje podrażnień podczas depilacji, a wręcz przeciwnie - odniosłam wrażenie,że uspokaja skórę.


Obydwa mydełka wywarły na mnie duże wrażenie. Choć od kilku lat używam przeważnie żeli pod prysznic, to przyznaję,że dzięki Sztuce Mydła przekonałam się do powrotu do kostek, ale tylko takich o naturalnym składzie.

15 października 2015

Kosmetyki do kąpieli - > Aksamitny krem - mus pod prysznic i do kąpieli - Tołpa spa eco vitality

Każdy z nas ma w swojej łazience różne kosmetyki do kąpieli. Przez moją przewinęła się już ich niezliczona liczba, a mimo to cały czas odkrywam coraz to inne pozycje. Jedne są warte wypróbowania, inne nie. Jak będzie z bohaterem dzisiejszego postu? Nie zdradzę Wam tego od razu, ale zachęcam do lektury. A przyjrzymy się dzisiaj  jednemu z kąpielowych produktów marki Tołpa - aksamitny krem - mus pod prysznic i do kąpieli.

Opakowanie:

Plastikowa butelka, o pojemności 275 ml



Opis producenta:

Nasz kosmetyk spa ma aksamitną konsystencję. Otula, orzeźwia i oczyszcza ciało. Wygładza i regeneruje skórę. Uwalnia od toksyn. Przywraca witalność i stymuluje do działania. Może być stosowany pod prysznic i do kąpieli.

Skład:



Moja opinia:

Krem - mus pod prysznic ma dość nietypowy i charakterystyczny zapach. Jest on świeży, intensywny i zarazem trochę ciężki.Wyczuć w nim można cytrusowe nuty. Nie każdemu on przypadnie do gustu. Ja sama, choć lubię powiew świeżości w kosmetykach, podchodziłam do niego jak pies do jeża. Jak się później okazało moje obawy były niepotrzebne. Gdyż w kąpieli sprawuje się on dobrze, ale o tym za chwilę.


Konsystencja jest dość gęsta, niemalże kremowa. Beżowy kolor przypomina mi jakiś paskudny syrop z dzieciństwa. Takie było moje pierwsze skojarzenie, które towarzyszyło mi już do końca opakowania.


Aby zażyć relaksującej kąpieli producent zaleca wlać do wanny 50 ml kremu - musu. Jako,że posiadam miarkę 30 ml wlewałam tylko taką ilość i stwierdzam,że wystarczyła mi ona  w zupełności. Nawet we wodzie zapach był intensywny, ale już nie tak drażniący, jak podczas wąchania z butelki. Po wejściu do wanny zażywamy prawdziwej aromaterapii. Taka kąpiel dodawała mi energii i koiła zmysły. Dla mnie była to też najważniejsza rola tego produktu,  gdyż używając go jak zwykłego żelu pod prysznic spisywał się średnio. Po pierwsze zapach był zbyt intensywny, po drugie kiepsko się pienił. Opcja kąpielowa bardziej mi zatem odpowiadała.

Krem - mus dobrze oczyszczał ciało, a kąpiel w nim dodawała energii. Jednak nie poprawiał nawilżenia, tak jak sugerował to w opisie producent. Jeśli chodzi o kosmetyki do kąpieli tej marki, to myślę,że w ofercie znajdziemy ciekawsze pozycję od tego produktu. Do bohatera dzisiejszego wpisu mam niestety mieszane uczucia, ale zdecydowanie wolę umilać sobie kąpiel TYM OLEJKIEM (mój faworyt z zeszłego roku), niż wydawać pieniądze na produkt, który nie do końca spełnił moje oczekiwania. Ruszając kwestię pieniędzy -> cena tego produktu oscyluje w granicach 28 -30 zł .


17 maja 2014

Musująca kula do kąpieli Organique + wyniki konkursu ze Sczyptą Magii

Uwielbiam wszelkie kąpielowe umilacze.  Kule do kąpieli nie są mi obce i miałam
ich już kilka rodzajów. Dzisiaj przedstawię Wam produkt, który zdecydowanie podbił moje serce. Mowa o kuli marki Organique o zapachu magnolii.

Opakowanie:

Kula zawinięta jest we folię, która ściśle do niej przylega. Przez jej środek przechodzi przepaska z nazwą firmy i składem.





Opis producenta:

Na stronie producenta można znaleźć taki opis, zdaje się,że kule i udry do kąpieli mają takie same właściwości:

" Unikalna eceptura łagodnego pudru do kąpieli gwarantuje odżywienie, nawilżenie, a także ochronę i pielęgnację skóry. Pudry do kąpieli polecane są do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza do skóry przesuszonej, delikatnej oraz potrzebującej odżywienia i uelastycznienia. Kąpiel łagodzi efekt przemęczenia, rozluźnia i sprawia,że skóra nabiera połysku, staje się gładka i otulona pachnącą warstwą ochronną. Pudry mogą być stosowane również jako kąpiel przygotowująca dłonie i stopy do profesjonalnych zabiegów manicure i pedicure."

Skład:


Działanie:

Kula marki Organique jest duża, ma 170 g. Jest podzielona na dwie części, dzięki czemu wystarcza na nie jedną a dwie kąpiele. Po wrzuceniu jej do wody zaczyna intensywnie musować i w ciągu niespełna jednej minuty rozpuszcza się cała. Wiem,że niektóre kule tej marki barwią wodę, ta tylko sprawia,że woda staje się mętna, śliska i oleista. O zapachu mogłabym chyba książkę napisać. Jest on bardzo intensywny. Zanim użyłam jej do kąpieli to przez długi czas leżała w garderobie, która przesiąkła jej aromatem(mimo,że nie była odfoliowana). Długo zwlekałam z jej użyciem, bo podobało mi się,że w całym pomieszczeniu tak pięknie pachnie. Zapach jest cudny, nie drażni nosa, a wręcz przeciwnie - wprawia nas w dobry nastrój i relaksuje. We wannie troszkę łagodnieje, ale najfajniejsze jest chyba to,że na długo pozostaje na skórze. Po kąpieli skóra jest ładnie nawilżona, natłuszczona, miękka i pachnąca. Nie trzeba używać dodatkowo balsamu. Wanna jest natłuszczona, dlatego wymaga dokładnego umycia, ale działanie tego produktu jest tak przyjemne,że nie jest to żaden problem. Trochę odstraszająca może być cena - ok 16zł.



...............................................................................................................

A teraz zapraszam Was na wyniki konkursu ze Szczyptą Magii

Upominek niespodziankę od sponsora otrzymuje :

BERNADETA BOMBA

Rabat - 30% otrzymują:

ELŻBIETA śWITULSKA
EWELINA BRENDECKA BIŻUTERIA

Serdecznie gratuluję:) W sprawie nagród  proszę o bezpośredni kontakt ze sponsorem.

Przy okazji przypominam,że do 20maja możecie się zgłaszać jeszcze do tego konkursu.