2 grudnia 2015

Peeling do ciała (na gałki) Passiflora The Secret Soap Store + Wyniki

Peelingi stanowią nieodzowną część mojego cotygodniowego kąpielowego rytuału. Od kilku lat jestem ich wierną fanką i nie wyobrażam sobie, aby mogłoby się to zmienić. Jest kilka powodów mojej miłości do tego typu kosmetyków. Pierwszym z nich jest to,że przyjemnie masują ciało, pobudzając tym samym krążenie. Kolejne związane są z samym działaniem - usuwają martwy naskórek, wygładzają, nawilżają i odżywiają ciało. Tak, tak są takie perełki i dzisiaj przeczytacie o jednej z nich, a w roli zdobywcy mojego serca wystąpi peeling naszej rodzimej marki The Secret Soap Store o zapachu passiflory.

Opakowanie:
Plastikowy przezroczysty słoiczek z czarnym, odkręcanym wieczkiem. Wielkość do wyboru, mój akurat jest o pojemności 50g


Opis producenta:

"Wyglądają jak sorbety i też można je kupować na gałki. Drobinki ścierające usuną martwy naskórek, poprawią mikrokrążenie czyniąc skórę gładszą. Naturalne oleje: macadamia, z pestek winogron, arganowy, avocado, oliwa z oliwek, dostarczą Twojej skórze witaminowy koktajl. Po zastosowaniu produktu skóra odzyskuje sprężystość i blask, a urzekający zapach zdominuje Twój umysł.. i łazienkę!
1 gałka = 50 g
Peeling na bazie: wyciągu z owocu passiflory, oleju Macadamia, oleju Avocado, oleju Jojoba, oleju Arganowego oraz oliwy z oliwek.
Idealny do: odprężenia i relaksu, skóry pozbawionej witamin i blasku, skóry potrzebującej odnowy i regeneracji, optymalnego natłuszczenia i nawilżenia skóry, poprawy samopoczucia.
Działanie: łagodzi stany napięcia i stresu, czyni skórę miękką i elastyczną, przeciwdziała procesom zapalnym skóry, uspokaja i relaksuje, łagodzi napięcie mięśniowe, pobudza zmysły aromatem kwiatowym, polecany do skóry suchej i odwodnionej.
Sposób użycia: na wilgotną skórę nanieść niewielką ilość peelingu i kolistymi ruchami masować ciało. Prodkukt przeznaczony do użytku zewnętrznego. Omijać okolice oczu i ust."

Skład:


Moja opinia:

Czy lubicie lody? Ja tam miłośniczką tych sklepowych nie jestem, ale latem jak nadarzy się okazja lubię kupować te na gałki. Wyobraźcie sobie, że macie możliwość kupna na gałki peelingu - skorzystacie? Marka The Secret Soap Store jest pomysłodawcą i pionierem w tego typu sprzedaży peelingów. Osobiście jestem tym pomysłem zachwycona i to z kilku powodów. Po pierwsze daje nam to możliwość wypróbowania kosmetyku za niewielką kwotę - jedna gałka wraz z opakowaniem kosztuję na stronie sklepu 9.90zł. Dzięki temu możemy stwierdzić czy działanie nam odpowiada, czy zapach współgra z naszymi zmysłami nie ponosząc przy tym dużych kosztów. Po drugie możemy co tydzień zmieniać sobie wersję zapachową, nie czekając aż skończy nam się 200ml opakowanie, bo przecież zużyć trzeba, a w takich pojemnościach najczęściej znajdziemy peelingi w sklepie. Po trzecie duże standardowe opakowanie kosztowało by sporo i nie każdy mógłby sobie na nie pozwolić, a dzięki sprzedaży na gałki cena maleje i staje się on dostępny dla każdego. Fajnie, prawda?



Będąc na OTWARCIU FIRMOWEGO SKLEPU miałam okazję przyjrzeć się z bliska całemu asortymentowi marki, w tym również peelingom. Zapachy wodziły na pokuszenie, ale ostatecznie skusiłam się na passiflorę, która jest słodka i zarazem zmysłowa.

Peeling ma uroczy różowy kolor. Drobinki cukru zanurzone są w bogatej kompozycji olejów macadamia, jojoba, arganowego, avocado i oliwy z oliwek. Znajdziemy w nim także wyciąg z owoców passiflory. Jak dla mnie skład marzenie.

Peeling ma odpowiednią konsystencję, to znaczy, że nie jest zbity, jego drobinki nie pływają także w dużej ilości olejów, które wylewają się wręcz z opakowania. Nie, tego nie ma. Wszystko jest tak dobrze wyważone,że nie musimy się martwić o nieplanowany wyciek ze słoiczka.


Cała zabawa zaczyna się jednak podczas kąpieli. Drobinki cukru delikatnie masują ciało, skutecznie usuwając martwy naskórek. Cukier podczas kontaktu z mokrym ciałem po chwili się rozpuszcza, ale ta wystarczy nam na dokładne oczyszczenie danej partii ciała. Podczas tej czynności całą łazienkę wypełnia ten cudowny zapach, a dodatkowym atutem jest to,że jego delikatna woń pozostaje z nami jeszcze przez jakiś czas. Po wyjściu z wanny czuję się zrelaksowana.

Peeling z TSSS jest idealną alternatywą dla pielęgnacyjnych leniuszków, gdyż po jego użyciu nie trzeba wcierać w siebie balsamu. Skóra jest nawilżona i odżywiona, a także miękka i aksamitna w dotyku.

*Jedna gałka odpowiada ilości, którą widzicie na powyższym zdjęciu.


Marzy mi się jeszcze, aby marka pomyślała o sprzedaży kremów pod oczy o pojemności 15ml. W tej chwili można je dostać w 30 ml opakowaniu, a jakby pojemność była mniejsza, to i cena również i nie było by stresu,żeby zdążyć je zużyć przed terminem ważności.
...
Na koniec mam dla Was wyniki konkursu. Jak zwykle zaskoczyłyście zarówno mnie jak i przedstawicieli marki dużą kreatywnością. Łatwo nie było, ale ostatecznie nagrody wędrują do
- Biedronki -> wersja słodka
- Mariza Wrocław -> wersja świeża

Serdecznie gratuluję i czekam na Wasze dane adresowe do niedzieli włącznie. Pozostałych uczestników zapraszam do KONKURSU z marką Revitalash. Na prośbę sponsora został on przedłużony do 6 grudnia.

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jest tyle zapachów do wyboru,że jestem pewna, że szybko znalazłabyś swój ulubiony :)

      Usuń
  2. Mam peeling TSSS w zapasach, już nie mogę się doczekać, aż przyjdzie jego kolej.
    Gratulacje dla Zwyciężczyń

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam peelingi.
    Nawet nie wiedziałam, że jest możliwość takiego gałkowanego zakupu. Muszę zajrzeć do sklepu, bo zapachy TSSS są niesamowite, a 10zł na próbę to nie taki majątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też właśnie - pomysł genialny, bo każdy za niewielką kwotę ma możliwość ich wypróbowania :)

      Usuń
  4. Fajny pomysł z tą sprzedażą na gałki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wczoraj przeglądałam ich ofertę,super pomysł z tą sprzedażą na gałki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. extra oferta! jestem zaskoczona :-) bardzo lubie peelingi :-) Buzka

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ten peeling musi pachnieć :D haha, muszę się rozejrzeć za ich sklepem i wybrać się po gałkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kilku dużych miastach są już sklepy, np we Warszawie, Bydgoszczy.. ale można zamówić też online :)

      Usuń
  8. nie przepadam za peelingami ckrowymi,wole solne
    ale wyobrażam sobie,że pięknie pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na odwrót, a to dlatego,że solnych nie da się używać po depilacji ;)

      Usuń
  9. bardzo podoba mi się ten peeling, uwielbiam zarówno cukrowe jak i solne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super - cieszę się bardzo że mi się udało. Gratuluję również drugiej laureatce a reszcie życzę powodzenia w następnych konkursach :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również gratuluję! :) bardzo się cieszę z wygranej

      Usuń
  11. Gratuluję zwyciężczyniom.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym
    Wypróbowała :) gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysł z 'kosztowaniem' na gałki fany- przynajmniej się nie znudzi a klienci będa ciągle wracali natomiast u mnie 50g to nawet chyba nie na raz peeling wiec droga zabawa. Może polecisz jakiś przyjemny sklepowy produkt który złuszczy skórę a nie będzie jej "głaskać'?

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)