11 maja 2014

"Jutro" John Marsden

Witajcie, jak tam wrażenia po wczorajszej Eurowizji? Nie zdziwię się jak za rok wszyscy uczestnicy namalują sobie brodę, by kontrowersyjnym wyglądem zyskać rzesze fanów. Muszę jednak przyznać,że piosenka była ładna, aczkolwiek bardziej przypadł  mi do gustu kawałek, która zaprezentowała Armenia i Szwecja. Utwór Holandii w ogóle mi się nie podobał i szczerze mówiąc nie wiem skąd takie wysokie noty, ale może ja się nie znam?

Zabieram się zatem za pisanie o tym co lubię, znam i rozumiem. Już nie raz wspominałam Wam o mojej miłości do książek. W tą leniwą niedzielę chciałabym napisać o powieści, którą ostatnio przeczytałam. Mowa będzie o pierwszym z siedmiu tomów książki Johna Marsdena. Tak, tak znowu wciągnęłam się w serię książek, czy to był dobry krok? Przekonajcie się sami, czytając moją recenzję.




Książkę kupiłam, ponieważ zainteresowała mnie nota wydawnicza znajdująca się na tyle okładki. Dodatkowo była ona przeceniona i zamiast 31.90 zapłaciłam 9.90zł, aż żal było nie skorzystać.







"Jutro" jest to książka, która głównie skierowana jest dla młodych czytelników. Napisana jest jednak w taki sposób,że znajdzie rzesze fanów w każdym wieku.

Narratorką powieści jest Ellie, nastolatka, która wraz z przyjaciółmi wybrała się na tygodniową wyprawę, do "Piekła" - trudno dostępnego miejsca w górach. Spędzają tam miły tydzień, w którym mieli okazję zacieśnić przyjaźnie. Po powrocie do domu pierwsze co udaje im się zauważyć to ogromna pustka na ulicach, martwe psy w budach i zwierzęta hodowlane. Wirrawe jest miejscowością słynącą z hodowli zwierząt. Co roku podczas "Dni pamięci" hodowcy pokazywali swoje najlepsze okazy bydła itd dlatego wzbudza to strach, niepewność i ogromne podejrzenia młodych bohaterów, bo przecież nikt ze znanych im osób nie zostawił by zwierząt bez jedzenia na pewną śmierć. Ellie przypomina sobie,że jednej nocy widziała mnóstwo nieoświetlonych samolotów nadciągających w stronę Wirrawe, ale tłumaczyła sobie,że wracają oni z pokazów lotniczych. W miarę upływu akcji okazuję się,że miejscowość jest okupowana przez obce mocarstwo, a wszyscy mieszkańcy więzieni są na polu wystawowym, czyli tam gdzie były organizowane "Dni Pamięci". Telefony, radio i tv nie działają a żołnierze mają tylko złe zamiary. Atakują każdego kogo spotkają poza polem wystawowym. Młodzież szybko musi dorosnąć i zacząć walkę o przetrwanie.

Książkę Marsdena czyta się bardzo dobrze. Każdy rozdział kończy się w ten sposób,że ma się ochotę przeczytać jeszcze jedną stronę i kolejną.. W "Jutrze" pojawia się także wątek miłosny, ale nie przesłania on obrazu wojny. Postaci są dobrze wykreowane. Pochodzą z różnych środowisk, ale w chwili zagrożenia działają razem. Zaskakujące jest ich strategiczne myślenie i odwaga. Nie wiem co bym zrobiła będąc w ich sytuacji. Podejrzewam,że schowałabym się gdzieś i przeczekała najgorsze,a oni wprost przeciwnie, chcą działać, chcą walczyć i..walczą, ale nie obywa się bez ofiar. Nie będę Wam zdradzała więcej szczegółów tylko odsyłam Was do książki. Mnie zaciekawiła do tego stopnia,że kupiłam sobie następną jej część i jestem właśnie w trakcie czytania, mimo,że nie przepadam za tematyką historyczną i wojenną.

Jako ciekawostkę dodam,że na podstawie tej książki powstał film "Tomorrow, When the War Began".

17 komentarzy:

  1. Nie wykluczam że kiedyś przeczytam. Na razie mam sporą listę książek w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci się,że ja cały czas dokupuję kolejne pozycje do mojej biblioteczki, a i tak mam wrażenie,że moja książkowa wish lista nie ma końca;)

      Usuń
  2. fakt, wczorajsza eurowizja to jakas porażka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.. całą ta otoczka mi się podobała, tak samo jak piosenki Szwecji, Armenii i Austrii, ale chyba tylko te:)

      Usuń
  3. Książka się ciekawie zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eurowizja to porażka i żałuję, że straciłam czas na jej oglądanie bo mogłam sobie poczytać. Natomiast ta recenzja książki bardzo mi się podoba i wpisuję ją na moją listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mnie zaciekawiłaś. Dodaję ją do tych "must read", ale na razie musi poczekać, bo mam jeszcze sporo innych do przeczytania. W Eurowizji właśnie najbardziej mi się podobała Holandia. Oczywiście to kwestia gustu, ale ich piosenka to mój numer jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Felicia, z bloga feleeshia.blogspot.com - zapomniałam, że zalogowałam się na innego maila.

      Usuń
    2. ja cały czas dokupuję sobie kolejne egzemplarze, więc znam ten ból - moja lista chyba nie ma końca;)

      Usuń
  6. Narobiłaś mi ochoty na tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio zaniechałam czytanie książek, a wszystko przez pracę i to dosyć męczącą. Dodatkowo zaczęłam uczyć się angielskiego i jakoś na książki brak czasu:-( a też uwielbiam czytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próżnujesz, ale w życiu tak jest,że nie pozwala nam się nudzić

      Usuń
  8. Ja nie mam czasu na książki ostatnio... Strasznie mi to nie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to współczuję, ja zawsze przed snem lubię poczytać:)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)