Kto śledzi mnie na facebooku wie,że zdecydowałam się zrobić na blogu kącik książkowy. Czasami pojawiały się u mnie recenzję ostatnio pochłoniętych czytadeł, ale rzadko. Postanowiłam to zmienić i zacząć systematycznie pisać o tym, co przecież kocham. Nie zawsze będzie to recenzja (brak czasu mnie przerasta). Pojawią się moje książkowe wish listy, stosiki, rozdania i przemyślenia związane z tematem. Mam nadzieję,że pozytywnie odbierzecie mój pomysł i chętnie będziecie śledzić te posty:)
Kącik książkowy postanowiłam rozpocząć od wspomnienia serii, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. O "Jutrze" Johna Marsden'a wspominałam Wam wielokrotnie na fanpage bloga i możecie mieć już dość tego tematu, ale uważam,że małe podsumowanie się należy.

Pierwszą część "Jutra" czytałam jakieś 4miesiące temu (nawet pisałam Wam o niej w tym miejscu). Seria składa się z 7 tomów i po przeczytaniu całości mam teraz szerszy obraz na walory piśmiennicze autora. Nie będę ukrywać,że jak dla mnie jest on wybitny. Widać,że facet ma lekkie pióro, bo książki czyta się bardzo szybko. Nie chcę Wam opisywać treści - odsyłam Wam do moich przemyśleń na temat pierwszej części, gdzie opisywałam na czym polega fabuła książki. W każdym następnym tomie chodzi tak na prawdę o to samo, a mianowicie o przetrwanie w okupowanym kraju i walkę z wrogiem.

Do boju staje grupa nastolatków, która odwagą pobije nie jedną dorosłą osobę. Ich losy są tak zaskakujące, tak nieprzewidywalne, że strony same się przewracają i człowiek czyta po nocach( po czym rano w oczy wkłada zapałki, by powieki nie opadły), bo aż żal się od niej odrywać. Nie ukrywam,że przestój od ciągłej akcji także się zdarza (dzięki Ci Panie Boże, bo w takim napięciu w jakim trzymają te książki - zawał murowany), ale jest to bardzo fajnie opowiedziane. W serii są takie wątki jak wojna, miłość, śmierć, odwaga, poświęcenie i przyjaźń, której ogromnie zazdrościłam bohaterom. Można powiedzieć, że ich mottem było "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - obojętnie co by się działo, stali za sobą murem i byliby w stanie poświęcić własne życie dla dobra drugiego - podziwiam! Czytając ostatni, siódmy tom nie wiemy jak to się skończy, raczej mamy nadzieję,że będzie w tym temacie jeszce jakaś historia do opowiedzenia. Autor wychodząc na przeciw naszym wymaganiom napisał także kontynuację serii, składającą się z trzech tomów. Noszą one tytuł "Kroniki Ellie". Ellie to narratorka powieści, która spisywała losy grupy na kartkach.

Choć w kontynuacji powinno być już spokojnie to nie jest. Książki napisane są w tym samym klimacie. Dowiadujemy się z nich,że powrót do rzeczywistości nie zawsze bywa łatwy, bo w około nadal czyha wiele niebezpieczeństw.
Czy koszmar inwazji kiedyś się skończy? Czy bohaterowie będą mogli poczuć się w końcu bezpiecznie? Jakie niebezpieczeństwa im zagrażają? Jakie będą związane z tym ofiary? O tym dowiecie się czytając całą serię, co z góry Wam polecam.
Powiem jeszcze tylko tyle,że te 10 książek czytałam tylko przez 2 miesiące (po nocach oczywiście), co powinno być dla Was najlepszym listem polecającym.
Znacie tą serię? A może moglibyście polecić mi jakiś ciekawy tytuł?
jak Wam się podoba pomysł na kącik czytelniczy?