Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jutro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jutro. Pokaż wszystkie posty

3 października 2014

Weekend z książką - seria "Jutro" Johna Marsden'a + zmiany

Kto śledzi mnie na facebooku wie,że zdecydowałam się zrobić na blogu kącik książkowy. Czasami pojawiały się u mnie recenzję ostatnio pochłoniętych czytadeł, ale rzadko. Postanowiłam to zmienić i zacząć systematycznie pisać o tym, co przecież kocham. Nie zawsze będzie to recenzja (brak czasu mnie przerasta). Pojawią się moje książkowe wish listy, stosiki, rozdania i przemyślenia związane z tematem. Mam nadzieję,że pozytywnie odbierzecie mój pomysł i chętnie będziecie śledzić te posty:)

Kącik książkowy postanowiłam rozpocząć od wspomnienia serii, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. O "Jutrze" Johna Marsden'a wspominałam Wam wielokrotnie na fanpage bloga i możecie mieć już dość tego tematu, ale uważam,że małe podsumowanie się należy.



Pierwszą część "Jutra" czytałam jakieś 4miesiące temu (nawet pisałam Wam o niej w tym miejscu). Seria składa się z 7 tomów i po przeczytaniu całości mam teraz szerszy obraz na walory piśmiennicze autora. Nie będę ukrywać,że jak dla mnie jest on wybitny. Widać,że facet ma lekkie pióro, bo książki czyta się bardzo szybko. Nie chcę Wam opisywać treści - odsyłam Wam do moich przemyśleń na temat pierwszej części, gdzie opisywałam na czym polega fabuła książki. W każdym następnym tomie chodzi tak na prawdę o to samo, a mianowicie o przetrwanie w okupowanym kraju i walkę z wrogiem.



Do boju staje grupa nastolatków, która odwagą pobije nie jedną dorosłą osobę. Ich losy są tak zaskakujące, tak nieprzewidywalne, że strony same się przewracają i człowiek czyta po nocach( po czym rano w oczy wkłada zapałki, by powieki nie opadły), bo aż żal się od niej odrywać. Nie ukrywam,że przestój od ciągłej akcji także się zdarza (dzięki Ci Panie Boże, bo w takim napięciu w jakim trzymają te książki - zawał murowany), ale jest to bardzo fajnie opowiedziane. W serii są takie wątki jak wojna, miłość, śmierć, odwaga, poświęcenie i przyjaźń, której ogromnie zazdrościłam bohaterom. Można powiedzieć, że ich mottem było "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - obojętnie co by się działo, stali za sobą murem i byliby w stanie poświęcić własne życie dla dobra drugiego - podziwiam! Czytając ostatni, siódmy tom nie wiemy jak to się skończy, raczej mamy nadzieję,że będzie w tym temacie jeszce jakaś historia do opowiedzenia. Autor wychodząc na przeciw naszym wymaganiom napisał także kontynuację serii, składającą się z trzech tomów. Noszą one tytuł "Kroniki Ellie". Ellie to narratorka powieści, która spisywała losy grupy na kartkach.


Choć w kontynuacji powinno być już spokojnie to nie jest. Książki napisane są w tym samym klimacie. Dowiadujemy się z nich,że powrót do rzeczywistości nie zawsze bywa łatwy, bo w około nadal czyha wiele niebezpieczeństw.
Czy koszmar inwazji kiedyś się skończy? Czy bohaterowie będą mogli poczuć się w końcu bezpiecznie? Jakie niebezpieczeństwa im zagrażają? Jakie będą związane z tym ofiary? O tym dowiecie się czytając całą serię, co z góry Wam polecam.

Powiem jeszcze tylko tyle,że te 10 książek czytałam tylko przez 2 miesiące (po nocach oczywiście), co powinno być dla Was najlepszym listem polecającym.

Znacie tą serię? A może moglibyście polecić mi jakiś ciekawy tytuł?
jak Wam się podoba pomysł na kącik czytelniczy?

11 maja 2014

"Jutro" John Marsden

Witajcie, jak tam wrażenia po wczorajszej Eurowizji? Nie zdziwię się jak za rok wszyscy uczestnicy namalują sobie brodę, by kontrowersyjnym wyglądem zyskać rzesze fanów. Muszę jednak przyznać,że piosenka była ładna, aczkolwiek bardziej przypadł  mi do gustu kawałek, która zaprezentowała Armenia i Szwecja. Utwór Holandii w ogóle mi się nie podobał i szczerze mówiąc nie wiem skąd takie wysokie noty, ale może ja się nie znam?

Zabieram się zatem za pisanie o tym co lubię, znam i rozumiem. Już nie raz wspominałam Wam o mojej miłości do książek. W tą leniwą niedzielę chciałabym napisać o powieści, którą ostatnio przeczytałam. Mowa będzie o pierwszym z siedmiu tomów książki Johna Marsdena. Tak, tak znowu wciągnęłam się w serię książek, czy to był dobry krok? Przekonajcie się sami, czytając moją recenzję.




Książkę kupiłam, ponieważ zainteresowała mnie nota wydawnicza znajdująca się na tyle okładki. Dodatkowo była ona przeceniona i zamiast 31.90 zapłaciłam 9.90zł, aż żal było nie skorzystać.







"Jutro" jest to książka, która głównie skierowana jest dla młodych czytelników. Napisana jest jednak w taki sposób,że znajdzie rzesze fanów w każdym wieku.

Narratorką powieści jest Ellie, nastolatka, która wraz z przyjaciółmi wybrała się na tygodniową wyprawę, do "Piekła" - trudno dostępnego miejsca w górach. Spędzają tam miły tydzień, w którym mieli okazję zacieśnić przyjaźnie. Po powrocie do domu pierwsze co udaje im się zauważyć to ogromna pustka na ulicach, martwe psy w budach i zwierzęta hodowlane. Wirrawe jest miejscowością słynącą z hodowli zwierząt. Co roku podczas "Dni pamięci" hodowcy pokazywali swoje najlepsze okazy bydła itd dlatego wzbudza to strach, niepewność i ogromne podejrzenia młodych bohaterów, bo przecież nikt ze znanych im osób nie zostawił by zwierząt bez jedzenia na pewną śmierć. Ellie przypomina sobie,że jednej nocy widziała mnóstwo nieoświetlonych samolotów nadciągających w stronę Wirrawe, ale tłumaczyła sobie,że wracają oni z pokazów lotniczych. W miarę upływu akcji okazuję się,że miejscowość jest okupowana przez obce mocarstwo, a wszyscy mieszkańcy więzieni są na polu wystawowym, czyli tam gdzie były organizowane "Dni Pamięci". Telefony, radio i tv nie działają a żołnierze mają tylko złe zamiary. Atakują każdego kogo spotkają poza polem wystawowym. Młodzież szybko musi dorosnąć i zacząć walkę o przetrwanie.

Książkę Marsdena czyta się bardzo dobrze. Każdy rozdział kończy się w ten sposób,że ma się ochotę przeczytać jeszcze jedną stronę i kolejną.. W "Jutrze" pojawia się także wątek miłosny, ale nie przesłania on obrazu wojny. Postaci są dobrze wykreowane. Pochodzą z różnych środowisk, ale w chwili zagrożenia działają razem. Zaskakujące jest ich strategiczne myślenie i odwaga. Nie wiem co bym zrobiła będąc w ich sytuacji. Podejrzewam,że schowałabym się gdzieś i przeczekała najgorsze,a oni wprost przeciwnie, chcą działać, chcą walczyć i..walczą, ale nie obywa się bez ofiar. Nie będę Wam zdradzała więcej szczegółów tylko odsyłam Was do książki. Mnie zaciekawiła do tego stopnia,że kupiłam sobie następną jej część i jestem właśnie w trakcie czytania, mimo,że nie przepadam za tematyką historyczną i wojenną.

Jako ciekawostkę dodam,że na podstawie tej książki powstał film "Tomorrow, When the War Began".