16 grudnia 2014

Colleen Hoover "Hopeless"

Wiem, wiem recenzja tej książki miała pojawić się w  weekend, aleeeeee moja córka jest chora- gorączka i zapalenie oskrzeli bardzo doskwiera zarówno jej jak i mnie, męża dodatkowo dopadła rwa kulszowa - samo życie.. Przydałaby mi się jeszcze jedna głowa i dwie pary rąk i wtedy na pewno wszystko bym ogarnęła. Wracając jednak do książki.. napaliłam się na nią jak mrówka na liść i z przyjemnością zrealizowałam to pragnienie kupując książkę. Bez problemu dostałam ją w Empiku. Zapłaciłam za nią 34.90zł, czy było warto?



" Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia."


"Hopeless" przeczytałam w niecały tydzień. Czytałam ją po nocach, kiedy miałam czas tylko dla siebie i choć robiłam to kosztem snu - nie mogłam przestać.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę to okładka, od której nie mogłam wręcz oderwać wzroku. Piękna, szczęśliwa kobieta w silnych ramionach wytatuowanego mężczyzny. Urocza scenka, z której biją uczucia.

Po okładce zaczęłam zastanawiać się nad tytułem, a konkretnie dlaczego w przetłumaczonej na język polski książce, postanowiono pozostać przy orginalnej wersji? Okazuje się,że jest to celowy zabieg, a  w miarę czytania dowiadujemy się co on oznacza, a znaczy wiele.

Z zaciekawieniem zabrałam się za lekturę poznając losy Sky - nastolatki, która od zawsze uczyła się w domu. Jej przybrana matka (Sky była adoptowana) nie pałała zamiłowaniem do techniki, dlatego też w ich domu nie było telewizora i telefonów komórkowych. W końcu dziewczyna namawia mamę, i zaczyna uczęszczać do szkoły jak każda inna nastolatka. W międzyczasie poznaje Holdera. Zaczynają wpadać na siebie przypadkiem i po początkowej niechęci Sky do niego, mimowolnie rodzi się uczucie.

Ich pierwszy pocałunek miał być idealny. Rany, jak on się z nią droczył, jak ją podbierał, jaki był niedostępny i jak rozpalał ją do czerwoności. Uwielbiam te fragmenty i już się nie mogłam doczekać kiedy w końcu się pocałują. Holder nie skorzystał z pierwszej lepszej okazji, poczekał, aż Sky poczuje do niego to, co on czuł do niej.

W ciągu dwóch miesięcy znajomości Sky z Holderem jej z pozoru poukładane życie wywraca się do góry nogami. Odkrywa prawdę o swojej przeszłości, wracają wymazane wcześniej wspomnienia z dzieciństwa. Okazuje się,że przez wiele lat Sky żyła w kłamstwie, którym karmili ją najbliżsi. A Holder? Choć dwa pierwsze ich spotkania były przypadkowe, to każde kolejne wydawałoby się zamierzone. Jaką to prawdę poznaje Sky? Czy dziewczyna ostatecznie zdecyduje się pozostać z Holderem? Nie zdradzę, ale gorąco zachęcam do lektury.

Autorka powieści miała świetny pomysł na przebój. Wspaniale wykreowała postaci i potrafiła utrzymać uczucie wielkiej niewiadomej do samego końca. Przyznam się,że zdarzały mi się momenty, w których domyślałam się dalszych losów, ale ja to jestem starą książkową wyjadaczką, więc tym się usprawiedliwiam. Co do miłości... takiego uczucia jakie pokazali mi głównie bohaterowie chciałby chyba każdy z nas. Emocje, którymi  przez kilka dni karmiła mnie autorka zostaną ze mną na długo. Szczerze polecam.

28 komentarzy:

  1. Ja teraz kupiłam 50 twarzy greya i czeka aż ją przeczytam:) już zaczęłam więc dobry początek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam całą trylogię, wręcz ją pożarłam;)

      Usuń
    2. ja również przeczytałam Greya bardzo szybciutko ....:)

      Usuń
    3. .. bo tą trylogię się chłonie każdą komórką:)

      Usuń
  2. Pytałam o ten tytuł Panią z biblioteki -nie ma, ale zamówi :D:D już się cieszę ...ja raczej nie kupuję książek, wolę wypożyczać :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mam na nią chęć, więc pewnie niedługo po ,,Hopeless" sięgnę :) Dużo zdrowia! też coś ostatnio zaniemogłam.. Dzisiaj odebrałam moją cudowną paczkę, dziękuję, w następnym poście pochwalę się na blogu :) Zmieniłam nazwę na alicjamagdalena.blogspot.com, więc stary tytuł bloga już mi się nie wyświetla.. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że paczuszka dotarła:) Martwiłam się, bo przed świętami zawsze jest taki mętlik na poczcie..
      A co się dzieje u Ciebie? Też coś ze zdrowiem?

      Usuń
  4. "Hopeless" to przyjemna lektura, aczkolwiek nie wywołała u mnie piorunującego wrażenia. Tym bardziej, że spodziewałam się takiego, a nie innego zakończenia. Niemniej na pewno sięgnę po kontynuację, bo jestem ciekawa, co słychać u bohaterów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszperać w sieci jakie są następne tytuły, bo nie spotkałam się jeszcze z nimi. Również chętnie je przeczytam:)

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale po twojej recenzji bardzo mnie zaciekawiła i chyba ją kupie! :)

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybieram się właśnie do empiku po coś może i zakupię ;) Oj choroby nie fajne, u nas na szczęście już ustępują... u nas wszystko X3 ;( najmłodszy 3miesiące ma ale jakoś dość spokojnie na szczęście,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, żę chociaż najmłodszy się trzyma, dzieci okropnie znoszą choróbska:/

      Usuń
  7. Nie lubie tego typu ksiazek, ale ta wyjatkowo mnie zaciekawilas!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards, zapraszam na www.carolencia.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  9. całkiem fajnie się prezentuje, chyba przeczytam :) pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może się skuszę, Greya przeczytałam ekspresowo hehe, a w lutym będzie film :) Obecnie kończę "Zaginioną dziewczynę" ciekawa jest, polecam :) Pozdrawiam i dużo zdrówka życze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, a jakiego autora jest ta książka? Na film muszę iść, myślałam,że był już w tym roku..

      Usuń
  11. Z chęcią sie z nią zapoznam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem jak to jest bedac chorym. Nie ma sie sil nawet na otwarcie oczu kiedy goraczka meczy czlowieka calymi dniami. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobra książka, czytałam już chwilę temu :) życzę córci dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)