9 lutego 2016

Trwały fluid matująco-kryjący Perfect Matte Foundation Bell - tani i dobry.

Pewnego razu będąc na zakupach w Biedronce natrafiłam na trwały fluid matująco kryjący Perfect Matte Foundation marki Bell. Kompletnie go nie znałam, a że większość podkładów po lecie zrobiła się już za ciemna do gubiącej opaleniznę karnacji, to chętnie po niego sięgnęłam. I tak się zaczęła nasza mała - wielka przygoda.

Opakowanie:
Plastikowa tubka o pojemności 30 ml. Całość dodatkowo zamknięta jest w kartoniku, który od razu poszedł do kosza, dlatego nie załapał się na sesję.

Opis producenta:
"Zaawansowana technologicznie formuła fluidu zapewnia trwały, matowy makijaż przez wiele godzin. Specjalnie dobrana mieszanka pigmentów pozwala ukryć przebarwienia i niedoskonałości skóry, zachowując przy tym naturalny wygląd skóry bez "efektu maski". Dobroczynne działanie aloesu sprawia, że skóra jest aksamitnie gładka, dobrze nawilżona i zregenerowana. Zawiera wit, C i E oraz naturalny filtr UVB"

Moja opinia:

Trwały fluid matująco-kryjący Perfect Matte Foundation Bell kupiłam z ciekawości. Znam różne kosmetyki tej marki, ale fluidu jeszcze nie miałam. Kiedy zobaczyłam go w Biedronce, długo się nie zastanawiałam. Wybrałam odcień 03 Natural i pobiegłam do kasy zapłacić "zawrotną" cenę 9.90zł. Trochę się martwiłam czy ten odcień będzie dla mnie najlepszy, bo nie mam zwyczaju otwierać przed zakupem opakowań, ale okazało się,że był to strzał w dziesiątkę.

Perfect Matte Foundation 03 Natural ma beżowy kolor, który idealnie współgra z odcieniem mojej karnacji. Jego lekka konsystencja pozwala na łatwe i bezproblemowe rozprowadzenie go na twarzy i szyi. Podczas jego użytkowania nieco brudzi się jego ujście i nakrętka, co widać na zdjęciu poniżej, ale zupełnie nie przeszkadza mi to w warunkach domowych.


Fluid ten ma subtelny kremowy zapach. Od kosmetyków tego typu nie wymagam, żeby jakkolwiek pachniały, ale wyczuć go można tylko po powąchaniu bezpośrednio z opakowania.

Przy mojej mieszanej cerze spisuje się doskonale. Szczerze mówiąc nie oczekiwałam większych efektów za taką cenę, ale miło się zaskoczyłam. Perfect Matte Foundation nie tworzy smug i co ważne wraz z upływem godzin nie zmienia koloru, a pisząc wprost - nie ciemnieje. Krycie jest na dobrym poziomie. Nie borykam się z niedoskonałościami skóry takimi jak np wypryski, ale zaczerwienienia i cienie ukrywa bez zarzutów. Ładnie ujednolica przy tym kolor twarzy. Matuje na kilka godzin i nie wysusza przy tym cery, a wręcz powiedziałabym, że lekko ją nawilża.

Trwały fluid matująco-kryjący Perfect Matte Foundation Bell spełnił moje oczekiwania. Używałam go w okresie zimowym i moja opinia dotyczy jego zachowania w tych właśnie warunkach. Nie umiem powiedzieć jakby zachował się w lecie, dla mnie i tak wówczas byłby już za jasny.

22 komentarze:

  1. Jak wykorzystam wszystkie fluidy jakie mam to skuszę się na niego bo coraz więcej osób go wychwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci,że zdania są podzielone. Wcześniej czytałam sporo negatywnych opinii, ale się nie zraziłam i bardzo się z tego cieszę. U mnie sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
  2. o pierwszy raz o nim słyszę :)ale skuszę się

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zdecydowanie wolę coś co tylko wyrównuje koloryt i jest lekkie, uwielbiam kremy bb skin 79 , obecnie nie mam już żadnego podkładu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kremy BB królują późną wiosną i całym latem :)

      Usuń
  4. Jestem coraz wieksza fanka firmy bell, uwielbiam ich rozswietlacz i bronzer! I szminki maja naprawde przepiekne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlacza jeszcze nie miałam, ale rozejrzę się :)

      Usuń
  5. Pewnie kiedyś bym kupiła ten fluid ale teraz nie skuszę się ponieważ nie używam już podkładów, pudrów, choć nie mam idealnej cery, ale mam to gdzieś co ludzie sobie pomyślą. Nigdy nie lubiłam podkładów, bo cera mi się świeciła i musiałam to co chwila poprawiać, więc zrezygnowałam zupełnie. Moja cera i tak wygląda lepiej niż jak używałam podkładu. Może lepiej że go nie używam??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja jak latam po domu to też nie używam podkładów, bo i po co :)maluje się kiedy muszę gdzieś wyjechać, zakupy zrobić itd itp :)Poza tym daje skórze odpoczywać :)

      Usuń
  6. Ja za fluidami nie przepadam...ale najważniejsze, że jesteś zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go, ale widziałam w biedrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nawiasem mówiąc, to tylko w Biedrze rzucił mi się w oko :)

      Usuń
  8. słyszałam bardzo dużo dobrego o tym podkładzie. ja posiadam z biedronki korektor z bell . i tez jest fajny :)

    może wspólna obserwacja? :) ja juz obserwuje jako Olga P:)
    pozdrawiam :* :)

    http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie,że Biedra wprowadziła na stałe kosmetyki tej marki. Jak robię tam zakupy, to czasem coś wpadnie kosmetycznego do koszyka :)

      Usuń
  9. Czytałam o nim ostatnio, ale ja nie używam podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zakupię, jak moje zapasy zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja poluję na krem z bell CC :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie go spróbuję :) od zeszłego roku moim hitem jest tusz Bell Zoom Zoom,więc chętnie wypróbuję inny produkt tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zużyłam już 2 tubki tego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie miałam podkładu marki Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja bell unikam jak ognia odkad kupilam tusz do rzes ktorego nie dalo sie normalnie używać :) ale za taką cenę to warto kupić i sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się tu, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)