Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My blog my passion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My blog my passion. Pokaż wszystkie posty

11 maja 2016

Szalona sobota z blogerkami - My Blog My Passion 2

Kiedy rok temu organizowałam pierwszą edycję My Blog My Passion, nie sądziłam, że będę chciała to jeszcze powtórzyć. Po jakimś czasie emocje opadły, zmęczenie minęło, a ja zaczęłam tworzyć już plan kolejnej edycji. Zorganizowanie takiego eventu to ciężka kilkumiesięczna praca, ale ja lubię wyzwania. Nie raz miałam rzucane kłody pod nogi, ale najważniejsze to pamiętać, że kiedy ktoś podcina Ci skrzydła - nie należy się poddawać, zawsze można przecież dobiec do celu. Za pierwszym razem chciałam sprawdzić czy jestem w stanie coś takiego zorganizować, za drugim czy mogłabym to powtórzyć. Udało się - teraz wiem, że mogę wszystko.

My Blog My Passion odbyło się w minioną sobotę i zaprosiłam na nie 23 uczestniczki z całej Polski, a nawet z Czech. Morze, góry, mazury.. Wszystkie blogerki z tak odległych od siebie miejsc po raz pierwszy mogły się spotkać w moim rodzinnym mieście. To było cudowne przeżycie - stanąć z nimi twarzą w twarz, bez dzielącej nas na co dzień odległości i widma szklanego ekranu komputera. Udało mi się zebrać ekipę marzenie - zabawne, przebojowe, naturalne kobietki, bez cienia zarozumiałości czy mani wyższości. Każda z nich jest wyjątkowa, a ja czułam się z nimi jak w rodzinie.



Spotkałyśmy się w Restauracji Heaven w Chabsku, koło Mogilna. Jako, że mamy maj, a maj to majówki, wybrałam na miejsce spotkania strzechę, która mieści się przy restauracji. W zeszłym roku zrobiłam podobnie i jeśli przyjdzie mi na myśl zorganizowanie takiego spotkania po raz trzeci, to wiem, że zdecyduję się na to samo. Strzecha stała się tradycją My Blog My Passion.


Wszystko było pięknie do ostatniego tygodnia przed wyznaczonym terminem, później sprawy się skomplikowały. Ta edycja miała być mocno warsztatowa, a stanęło na tym, że skupiłyśmy się na integracji. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Po raz pierwszy bowiem miałyśmy czas by na spokojnie porozmawiać, nie trzymając się sztywnych ram planu dnia. Mogłyśmy poznać się od tej naturalnej, prawdziwej, spontanicznej strony, a nie od wzoru "uczennicy ze szkolnej ławki" i to było na prawdę ekstra.


Postanowiłam zapewnić dziewczynom rozrywkę od samego początku i po przywitaniu musiały one poszukać pochowanych na całej sali płóciennych toreb z upominkami, pochodzących z galerii internetowej oladi.pl. Każda z nich była podpisana, więc znalezienie tej właściwej, było miłym początkiem rozluźnienia atmosfery pierwszego kontaktu i przełamania lodów.



Po krótkim przedstawieniu planu dnia, zasiadłyśmy do śniadania. Restauracja uraczyła nas pysznymi, różnobarwnymi kanapkami, do których z ochotą popijałyśmy kawę, herbatę, czy jak kto wolał wodę z cytryną.Na osłodę były natomiast ciasteczka, którym nikt nie mógł się oprzeć. Dieta? To słowo w tym momencie nie miało znaczenia. Bardzo podobało mi się to,że całe jedzenie było dostępne w bufecie, od samego początku do końca eventu, dzięki czemu żadna z dziewczyn nie chodziła głodna. Wiadomo nie od dziś, że kobieta głodna, to kobieta zła.









Po napełnieniu brzuchów wysłuchałyśmy wykładu Kasi, której pasją jest własnoręcznie wykonywanie biżuterii. Znajdziecie ją na stronie HandMade Kasi   i wierzcie mi, że jak tam raz zajrzycie, to Wasza kobieca, srocza natura nie pozwoli Wam odejść. Ja tak miałam...

Kasia opowiedziała nam o naturalnych kamieniach, oraz ich związku ze znakami zodiaku i oddziaływaniu na nasze samopoczucie. Przy czym tak potrafiła zaangażować dziewczyny do słuchania, że wszystkie patrzyłyśmy na nią jak w malowany obrazek. Okazuje się, że niektóre kamienie mogą wpływać na nasze zdrowie, np zmniejszając częstotliwość migren, lub minimalizując ich intensywność.

Według zebranych informacji moim kamieniem jest opal i chyba muszę poprosić Kasię, żeby mi zrobiła jakiś zestaw biżuterii z tym kruszcem. Niebawem moje okrągłe urodziny, więc będzie okazja trochę się porozpieszczać. A Kasia? Kasia jest kochana! Przygotowała te warsztaty z biegu. W nocy przed spotkaniem dostałam informację, że jeden warsztatowiec nie przyjedzie ze względów rodzinnych, z samego rana zadzwoniłam do Kasi w tej sprawie - a ona jak zawsze okazała się być niezawodna. Jak to się mówi - prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Kasia jesteś wielka!



Przez cały czas trwania spotkania na stołach gościły soki z Tłoczni Maurera, Ogrody Sabinu, oraz Naturalne paluszki z pieca promowane przez markę Stema Polska, które dziewczyny mogły w każdej chwili kosztować. Wraz z przesympatyczną Panią Jolą przygotowałyśmy dla uczestniczek fajną zabawę, polegającą na odkrywaniu smaków poszczególnych paluszków. Dziewczyny otrzymały do wypełnienia wizytówki, na których zapisywały, to co podpowiadały im ich kubki smakowe. Po zebraniu ankiet przekazałam kilka informacji na temat paluszków i idei marki, do czego Pani Jola pieczołowicie mnie przygotowała. Na koniec zabawy każda z dziewczyn otrzymała personalizowany zestaw smakołyków. O tak, było smacznie.





Po moim krótkim, aczkolwiek konkretnym wystąpieniu oddałam głos Roksanie, która przybliżyła nam markę Cera Plus. Kosmetyki te można nabyć wyłącznie w aptekach i są przeznaczone dla każdej kategorii wiekowej od 0 do 60 lat włącznie. Dzięki bogatemu asortymentowi każdy znajdzie tu coś dla siebie, a marka cały czas się rozwija wprowadzając ciągle różne nowości. Można wyróżnić tu kosmetyki do pielęgnacji twarzy, włosów, ciała, a także produkty do demakijażu jak i przeciwsłoneczne.









Dzięki uprzejmości sponsorów mogłam obdarować uczestniczki licznymi upominkami. W niektórych przypadkach, dziewczyny mogły sobie samodzielnie wybrać odpowiadający im produkt, np wśród mydeł od Pszczelej Dolinki i Mydełkowe Love kierowały się własnymi upodobaniami zarówno zapachowymi, wizualnymi i tymi związanymi z indywidualnymi potrzebami skóry. W przypadku biżuterii od HandMade Kasi i świec od Bispol Candles budziły się srocze instynkty każdej z nas, a dzięki różnym kolorom cieni do powiek marki Lavera można było wybrać odcień w jakim czujemy się najlepiej. Zależało mi na tym, aby upominki były jak najlepiej dobrane, bo nie sztuką jest dać coś na odczepnego, co później leży i się nie używa, sztuką jest dać coś spersonalizowanego, gdzie wiem, że każda z blogerek będzie zadowolona z dokonanego wyboru. Świetnie się bawiłyśmy odkrywając nowe marki i dzieląc się spostrzeżeniami na ich temat.







Po paru godzinach nadszedł czas na obiad. Restauracja Heaven uraczyła nas przepysznym iście majówkowym obiadem - grilowana pierś z kurczaka, sałatka wiosenna i puree. Ten smak czuje do dzisiaj - wyśmienite.









Żeby spalić kalorię i wysilić rozanielony obiadem umysł zaprosiłam moje kochane blogerki do kreatywnej zabawy. Być może pamiętacie, że w zeszłym roku wsparłyśmy finansowo chorą na mukopolisaharydozę Roksankę. Wtedy zaprosiłam jej mamę, aby mogła opowiedzieć nam o chorobie córki, oraz o rokowaniach. Podczas tej edycji cel był taki sam, jednak postanowiłam nie uprzedzać rodziców dziewczynki, tylko zrobić im niespodziankę. Wspólnymi siłami stworzyłyśmy kolorowy baner dla tego blondwłosego aniołka, a później wszystkie uczestniczki wpłaciły cegiełkę na leczenie Roksanki do stowarzyszenia, które się nią opiekuje.


Pamiętajcie, każdy z nas może zostać cichym aniołem i nieść bezinteresownie pomoc, nie trzeba mieć ku temu wielkich funduszy, bo w takich przypadkach liczy się nawet przysłowiowa złotówka. Wystarczy trochę chęci. Życie układa się różnie, być może kiedyś sami staniemy w takiej sytuacji, w której będziemy potrzebować pomocy osób trzecich. Nie bądźmy więc ślepi na potrzeby innych, otwórzmy serca i dzielmy się nimi. Wierzę głęboko, że to co robimy prędzej czy później do nas wróci. Trzymam więc kciuki na postępy leczenia Roksanki.









Na zakończenie podziękowałam wszystkim tym kochanym kobietom, które poświęciły swój czas, aby do mnie przyjechać. Na osłodę przed daleką dla niektórych podróżą zjadłyśmy czekoladowy tort, który wprost rozpływał się w ustach. Dziewczyny jesteście wspaniałe! Wiem, że niektóre z Was jechały do mnie 5-6 godzin i podziwiam Wam za to. Tyle różnych blogów i osobowości z różnych części Polski. To było niesamowite i bardzo inspirujące spotkanie.






Poznajcie te fantastyczne dziewczyny : Madzia - Meg i chłopaki, Natalia - Raczkujac w świat, Grażynka - Pyzuszkowo, Marysia - Marcelka Fashion, Angelika - Blondwłosa chemiczka, Ania - Cherry Belle Makeup & Beauty, Marta - Zosinkowy Blog, Iza - Po drugiej stronie brzucha, Sylwia - Oczami mamy, Ewelina - Revelkove Love, Daria - Dzika Wózkowa, Mirka - Farma Żony, Roksana - Dzwoneczkowa, Angelika - Calineczkowy Blog, Iza - Nianio born to be wild, Natalia - Natalia Jarocka Blog, Monika - Zawód Kobieta, Ala - Mamala, Monika - Konfabuła, Kasia - Hand Made Kasi, Klaudia - Mama też kobieta. Ogromnie żałuję, że nie dotarłą do nas Magda z bloga Słoik pełen magii, ale choroba nie wybiera. Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że w tej chwili sytuacja już się ustabilizowała?






To była wspaniała sobota, a organizowane przeze mnie spotkanie wyszło lepiej niż mogłam sobie wymarzyć. Mimo różnych zawirowań, które przed eventem mnie spotykały, było fantastycznie. I myślę, że jego poziom i sam przebieg mile zaskoczył również dziewczyny. Ogromne ukłony dla wszystkich cudownych sponsorów, którzy wsparli moją inicjatywę. Bardzo serdecznie Wam za to dziękuję.






Wypatrujcie kolejnego postu, w którym poznacie najlepsze marki . Odkryjecie ze mną  być może nieznane Wam wcześniej miejsca w sieci, którym warto się lepiej przyjrzeć myśląc o przyszłych zakupach.

25 lutego 2016

My Blog My Passion Vol. 2 ZAPISY

Kochane ruszyły zapisy na drugą edycję organizowanego przeze mnie charytatywnego spotkania blogerek w Mogilnie. Jeśli macie ochotę spotkać się w gronie dwudziestu wspaniałych dziewcząt, dobrze się bawić, powarsztatować i przy okazji zrobić coś dobrego to czekam na Was. Zapisy trwają do końca lutego, znajdziecie je na oficjalnym fp spotkania. To co, widzimy się?


A teraz zapraszam Was na garść wspomnień. Zerknijcie jak spędziliśmy czas podczas ostatniej edycji. KLIK i KLIK

Tutaj znajdziecie mały wywiad ze mną KLIK, a tutaj wspomnienia uczestniczek pierwszej edycji KLIK.


Czekam na Wasze zgłoszenia :) Nie może Was tam zabraknąć :)

13 lipca 2015

Firmowe odkrycia My blog my passion

Spotkanie blogerek o jakże prawdziwej nazwie My blog my passion było pierwszym organizowanym przeze mnie tego typu eventem. Tak jak mogliście przeczytać w PIERWSZEJ CZĘŚCI RELACJI zupełnie się nie spodziewałam ile czasu i pracy będzie mnie to kosztować. Codziennie metodą prób i błędów uczyłam się czegoś nowego. Zahartowałam się i zdobyłam pewnego rodzaju doświadczenie, które mam nadzieję będzie procentować w przyszłości. Wiecie co jeszcze zdobyłam? - nowych przyjaciół, zarówno w osobach uczestniczek, z którymi cały czas mam serdeczne relację, jak również w postaci przedstawicieli firm, z którymi przygotowując to spotkanie miałam kontakt. Setki maili i dziesiątki telefonów pozwoliły nam się nieco zbliżyć do siebie i poznać lepiej. Niektóre marki już znałam, inne odkryłam dopiero teraz. Wszystkie, absolutnie wszystkie są wspaniałe. Nadszedł czas byście i Wy, drodzy czytelnicy mogli ich poznać.

Pozdrawiam wszystkich przedstawicieli PR, z którymi miałam kontakt i z całego serducha dziękuję za wkład i zaangażowanie w organizację tego spotkania. Bez Was nie udałoby nam się pewnie zebrać takiej kwoty na leczenie i rehabilitację chorej na mukopolisacharydozę Roksanki. DZIĘKUJĘ :*

wyk. Nie tylko różowo


O to, abyśmy były zawsze piękne i zadbane zatroszczyły się następujące marki:

1. Revitalash Polska









5. Strefa urody





7. Ducray




9. Cztery Pory Roku



10. Bioxine


11. I.M.P.A



13. Norel



14. KillyS

15. Lambre


16. Muse Cosmetics




17. Barwa



19. Belcils







21. Paese



22. Hair Spa






24. Shefoot





26. A-Derma


27. Dermuss



28. The Secret Soap Store



29. Nikka Candles & Soap




30. Unilever koncern opiekujący się takimi markami jak Dove i Vaseline




31. Bioderma








Przepiękną biżuterią obdarowali nas:

32. Nasz skrawek ziemi



34. OTIEN



35. Maku - Pracownia Szkła



36. HandMade Kasi


37. Skarby Selene



38. Koralikova



39. Lemon Art Gallery




O nasze dzieci zadbali :

41. Rodzinkovo








43. Cute Look




44. Artofis



45. Galeria Księżyc





46. GonArt Ewa Gonciarska




47. Malina

48. Czukki



49. TuTu Love



50. Batikbyola




51. My Scandi







52. Gryzinitka




53. Dzianina i dziecięca kraina





O chwilę relaksu, skupienia i refleksji z książką zadbali :


54. VitWoman



55. Dom Wydawniczy Rebis




57. Wydawnictwo Znak



58. Wydawnictwo Bis




59. Dom Wydawniczy Mała Kurka



60. Wydawnictwo Dwie Siostry



61. Wydawnictwo Babaryba






62. Wydawnictwo Media Rodzina



Wspaniałe pyszności zaserwowali nam :

63. Produkty Cukiernicze Brześć







64. Chocolissimo



65. Towary Niezwykłe



Przepiękne dodatki są pochodzą od

66. Twisst Daisy




67 + 68. All Bag i Allprints







70. Nikwax


71. Proleo





72. Akatja



73. Baw się z nami guzikami


74. Biżuteria Magdaleny



75. Choppers Division



76. Rękoczyny Karoliny




77. Yankee Candle Kraków




78. Ekokinga



79. Zo-Han






81. Metalic Flesh Tatoo




82. Makalulu


83. Monashe



84. Cosmoshop - sklep oferujący zestawy naturalne i syntetyczne do samodzielnego przedłużania włosów, doczepiane kitki, grzywki oraz pasma włosów ofiarował nam kultowe szczotki tangle teezer




Dziękuję również partnerom, którzy objęli My blog my passion patronatem medialnym.

VitWoman

Zapraszam do przeczytania artykułu na temat spotkania KLIK

Mam na to sposób

Zapraszam do przeczytania artykułu na temat spotkania KLIK

CMG24


Dziękuję Lady Amarena Photography za fotorelację ze spotkania. Zdjęcia Marty mogliście oglądać w TYM poście.





Dziękuję Katsunetce i Nie tylko różowo za piękne plakaty :)

wyk.Kasunetka



wyk. Nie tylko różowo