Moja przygoda z olejowaniem włosów nie trwa długo. Właściwie zaczęłam to robić dopiero w te wakacje w nadziei,że tym samym poprawię ich kondycję i wygląd. Kupiłam więc sobie swój pierwszy olej. Nie czytałam wcześniej o nim opinii, raczej zawierzyłam producentowi, który obiecywał wiele. Tym sposobem trafił do mnie "Dziki kaktus". Czy moje pragnienia i obietnice producenta się spełniły?
Opakowanie:
Przezroczysta butelka o pojemności 200 ml z odkręcaną nakrętką.

Opis producenta:
"Olej
do włosów „Vatika Cactus” szczególnie polecany do włosów słabych i
wypadających. Unikalna formuła oleju w którego skład wchodzi kaktus,
czosnek oraz Garner sprawia, że włosy są odżywione i nawilżone od nasady
aż po końce, a czosnek oraz kaktus kontrolują i zapobiegają wypadaniu
włosów.
Działanie olejku:
- Intensywnie odżywia włosy.
- Likwiduje łupież
- Poprawia gęstość i elastyczność włosów.
- Pobudza komórki włosów i mieszków włosowych do szybkiego wzrostu.
- Nadaje włosom zdrowy połysk.
- Opóźnia proces siwienia.
- Nabłyszcza i odżywia włosy nie przetłuszczając ich.
-Łagodzi podrażnienia skóry głowy
Sposób Użycia:
- Intensywnie odżywia włosy.
- Likwiduje łupież
- Poprawia gęstość i elastyczność włosów.
- Pobudza komórki włosów i mieszków włosowych do szybkiego wzrostu.
- Nadaje włosom zdrowy połysk.
- Opóźnia proces siwienia.
- Nabłyszcza i odżywia włosy nie przetłuszczając ich.
-Łagodzi podrażnienia skóry głowy
Sposób Użycia:
Wetrzeć
olej w skórę i głowy oraz włosy dokładnie od nasady aż po końce i
pozostawić na 2 godziny, olej może pozostać na włosach przez całą noc,
następnie dokładnie spłukać. Dla uzyskania najlepszego efektu najlepiej
używać 3 razy w tygodniu.

Skład:
Moja opinia:

Jeśli chodzi o produkty tego typu to nie mam porównania. Jest to mój dziewiczy olej, ale postaram się go zrecenzować najlepiej jak potrafię;)
Opakowanie ma fajny kształt i wpadającą w oko grafikę. Butelka jest poręczna i nie wyślizguje się z rąk, ale.. ma odkręcaną nakrętkę i duży otwór, który wcale nie ułatwia aplikacji.

Łatwo przelać produkt i przyznam,że wiele razy mi się to zdarzało, aż pewnego dnia przelałam całą jego zawartość do butelki po nabłyszczaczu do włosów z rozpylaczem. Od tego momentu używanie tego oleju stało się przyjemnością.
"Dziki kaktus" ma bardzo ładny leśny kolor, ale jeszcze ładniejszy świeży zapach - uwielbiam go. Nastawiałam się na śmierdziucha i przeżyłam miłe zaskoczenie. Nie czuć w ogóle czosnku, za to ekstrakt z kaktusa bardzo wyraźnie.

Olej nakładałam zawsze na suche włosy i skalp, po czym robiłam mały koczek, nakładałam czepek i kładłam się spać. Rano budziłam się z mega tłustymi włosami, które szybko zawsze myłam i pozwalałam wyschnąć naturalnie. Efekt? Niesamowicie miękkie, lśniące, błyszczące i sypkie włosy. Olej nie obciążył mi mojej lichej fryzury, a wręcz przeciwnie dodał jej lekkości. Do tej pory nie mogę się powstrzymać przed ich dotykaniem. Moje kosmyki zostały dobrze nawilżone i odżywione, a co najważniejsze w miarę systematycznego stosowania tego produktu zaczęły odzyskiwać swój naturalny skręt. Od kiedy rozpoczął się rok szkolny, stosuję go tylko raz w tygodniu, w weekend. Rano, przed odprowadzeniem córki do przedszkola nigdy nie mogę się wyrobić, więc dodatkowe mycie głowy odpada. Niestety olej ten nie pomógł mi zwalczyć wypadania włosów, więc ten temat nadal jest dla mnie otwarty. Mimo to jestem bardzo zadowolona z efektu jaki uzyskałam i z przyjemnością nadal po niego sięgam.
Swój olej kupiłam tutaj za cenę 16,90zł. Widziałam jednak,ze w tej chwili jest na niego promocja, więc warto z niej skorzystać.
