5 listopada 2015

Pielęgnacja włosów zniszczonych. Gold mascarilla mask - maska z aktywną keratyną i płynnym złotem Tahe.

Pielęgnacja włosów zniszczonych nie należy do najłatwiejszych. Włosy poddane wieloletnim zabiegom chemicznym, jak, np farbowanie, oraz narażone na gorące powietrze z suszarki, wysoką temperaturę lokówki i prostownicy są bardzo wymagające. Dochodzą do tego warunki atmosferyczne - oddziaływanie promieni słonecznych, latem - wysokich, a zimą niskich temperatur. To co robimy, w jaki sposób się odżywiamy, czy posiadamy nałogi, narażenie na długotrwały stres - wszystko to osłabia nasze kosmyki, a są one wizytówką każdej kobiety i wierzę,że każda z nas chciałaby mieć bujną fryzurę.


Co więc zrobić, aby poprawić ich kondycję? Po pierwsze zdrowo się odżywiać, zrezygnować z nałogów, oraz unikać stresu. Wiem,że łatwo jest mówić, bo stresujących sytuacji nie da się uniknąć, ale warto popracować nad zmianą postrzegania tego, co wokół nas się dzieję. Jednym słowem - optymiści mają lepiej.

Co jeszcze? Zrezygnuj lub mocno ogranicz używanie sprzętu grzewczego do stylizacji włosów. Jestem żywym przykładem tego,że można się bez nich obejść. Warto również zadbać o odpowiednią suplementację, oraz pielęgnację.

Producenci kosmetyków wychodzą na przeciw naszym wymaganiom tworząc linię kosmetyków odpowiednich do każdego rodzaju włosa i problemów, które często im towarzyszą. Dzisiaj pokażę Wam fantastyczną maskę z aktywną keratyną i płynnym złotem marki Tahe.

Opakowanie:
Opakowanie stanowi plastikowy, odkręcany słoiczek o pojemności 300ml. Kolorystyka iście królewska, w której dominuje złoto, oraz czerń.


Opis producenta:


Skład:


Moja opinia:
Maska z aktywną keratyną i płynnym złotem marki Tahe zamknięta jest w plastikowym, odkręcanym słoiczku. Opakowanie jest wytrzymałe na wstrząsy i upadki z dużej wysokości. Już nie raz wypadło mi z rąk, a  mimo to, nic się z nim nie stało. Obyło się bez pęknięć, zadrapań i innych nieestetycznych uszkodzeń, jak np odprysków. Plastik jest gruby i w warunkach domowych, niezniszczalny. Plusem tego typu opakowań jest to,że można opróżnić je do dna. Nic się zatem nie zmarnuje.

Maska ta ma bardzo ładny i intensywny zapach. Słodki, ale wyważony. Konsystencja nie jest zbita, jest puszysta. Ułatwia to rozprowadzanie maski na włosach, oraz samą aplikację, gdyż nie trzeba ryć pazurami, aby ją wydobyć.

Po rozprowadzeniu maski, zawijałam włosy w turban i trzymałam je w nim przez ok 3-10 minut. Powiem Wam,że jest to znakomita alternatywa dla wiecznie zabieganych osób. Obojętnie jak długo trzymałam maskę, czy była to minuta, dwie, czy dziesięć minut - efekty był ten sam. Rewelacyjny! Pierwsze, co udało mi się zauważyć po jej spłukaniu, był fakt,że włosy w ogóle nie były splątane. Nie miałam najmniejszego problemu z ich rozczesywaniem. Kolejne efekty dostrzegłam po wyschnięciu kosmyków. Były one miękkie i lśniące, a zarazem odbite od nasady i puszyste. Maska nie obciąża włosów, odniosłam wrażenie,że wręcz pozwala im oddychać, a przy moich falowanych włosach pobudzała również skręt, który po jej zastosowaniu był bardziej wyraźny. Małym bonusem podczas jej stosowania był fakt, że zapach na kilka godzin pozostawał na włosach. Przy zastosowaniu złotej maski marki Tahe włosy w szybkim tempie nabierały zdrowego blasku, były odżywione, a łuski włosa domknięte. Bardzo mi się podoba ten efekt, który można uzyskać w błyskawicznym czasie.

Cena tego produktu na stronie producenta wynosi 72zł. Taki wydatek się opłaca, tym bardziej,że maska jest bardzo wydajna i przy regularnym stosowaniu wystarczyła mi na prawie rok stosowania. Polecam.

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że dowiadujesz się o niej ode mnie :-)

      Usuń
  2. Maskę widzę pierwszy raz ale podoba mi się :) Cena nie jest może najniższa, ale jak na 300ml produktu dobrej jakości i o potwierdzonym działaniu to myślę, że warto zainwestować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, tym bardziej, że maska towarzyszyła mi prawie przez rok :-) jest bardzo wydajna :-)

      Usuń
  3. Akurat szukałam jakiejś maski, i chociaż nie jestem pewna czy chcę zmieniać moją, którą za każdym razem wychwalam wśród znajomych, to może wypróbuję i tą. ;)

    Pozdrawiam, Martyna.
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wystarczyła na rok? Wow ;) Mi wystarczyłaby pewnie na max 2 miesiące gdybym używała raz w tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam krótkie włosy i przy stosowaniu raz w tygodniu starczył mi na tak długo :)

      Usuń
  5. Maska wygląda luksusowo. Cena wysoka. Ale jeśli efekt jest bardzo dobry, to kosmetyk z pewnością wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  6. No super...szukałam czegoś takiego i w końcu stwierdziłam,że zetnę i ścięłam ...przedwczoraj :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie jestem posiadaczką długich włosów ;)

      Usuń
  7. Szkoda że cena jest wysoka mimo świetnego działania

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena biorąc pod uwagę wcale nie jest taka wysoka. Dokładając jeszcze działanie to tym bardziej.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię zbyt drogich kosmetyków ale maskę chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz spotykam się z tą maską. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja maski zużywam wręcz w ekspresowym tempie, więc dla mnie wyszłaby nieco droga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Alicja Szpunar-Chyćko:) Nie słyszałm o tej masce, dowiaduję się o jej istnieniu dzięki Tobie ! Skoro sprawdziłaś jej działanie przez tak długi czas i widzisz efekty - to warto się nią zainteresować !

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bardzo interesująco :) Warto wypróbować
    Zapraszam tu http://faraway90.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje sie, ze to idealny kosmetyk dla mnie. Wiesz, ze teraz patrzac tak na Twoje zdjecie, kojarze Twoja buzke z Meet Beauty? :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo nie znam, ale chętnie kiedyś poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Za maskami do włosów nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)