27 kwietnia 2016

Co można zobaczyć w ciągu pięciu godzin w stolicy? Kilka migawek z Warszawy oraz zakupy.

 Czy zastanawialiście się kiedyś  co można zobaczyć w ciągu kilku godzin w Warszawie? Ja zaczęłam myśleć na ten temat dopiero w momencie kiedy już siedziałam w pociągu. Do stolicy jechałam w konkretnym celu, aby wziąć udział w Konferencji Meet Beauty. W tą kilkugodzinną podróż wybrałam się już jednak w piątek. Po ostatnim spotkaniu bardzo żałowałam, że nie zdążyłam nic zwiedzić. W tym roku postanowiłam dać sobie trochę więcej czasu. Wyjechałam o 8.30 i na miejscu byłam już ok godziny 14, gdzie czekała na mnie moja niezastąpiona kupela z bloga Revelkove Love.



Obok PKP w Warszawie znajduje się Pałac kultury i Nauki. Jest to najwyższy budynek w Polsce. Obejrzałam go sobie jedynie z daleka, bo na samą myśl o wejściu na wieżę widokową robiło mi się słabo. Niestety mój paniczny lęk wysokości mi na to nie pozwala. Kiedy jestem wyżej niż metr nad ziemią nogi się pode mną uginają i zaczynam panikować. Odnoszę wrażenie, że przyciąganie ziemskie jest dla mnie zbyt silne i w każdym momencie mogę spaść.



Ewelina zabrała mnie i Angelę z bloga Blondwłosa chemiczka do siebie. Zostawiłyśmy torby, trochę się ogarnęłyśmy i śmigałyśmy do miasta. Była już godzina 15 i postanowiłyśmy jechać na warszawską Starówkę.  Było tam mnóstwo turystów i ciężko było usłyszeć w tym tłumie nasz rodowity język. Chiński, angielski, niemiecki, francuski słyszałam za to na każdym kroku.


Pierwszym punktem na liście zwiedzania był pałac prezydencki. Umieszczony jest on przy głównym deptaku, ale w nieznacznym oddaleniu od niego, co widać na zdjęciu. Podejść można było tylko najbliżej do tych łańcuchów i ani kroku dalej, gdyż policja wraz z innymi służbami pieczołowicie dbała o bezpieczeństwo głowy państwa.


Miałam okazję zobaczyć tablice upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Niesamowite było stać w miejscu, które nie raz widziało się w telewizji.

W stolicy niemal na każdym kroku znajdują się przepiękne kościoły. Do żadnego z nich ze względu na ograniczony czas, nie udało nam się wejść, ale Ewelina świetnie przybliżyła nam te miejsca, opowiadając np o tym, która sława ostatnio wzięła ślub w danym kościele.

Czym jeszcze zadziwiła mnie Warszawa? Pomniki. Jest ich tam mnóstwo. Gdziekolwiek się nie ruszysz, możesz podziwiać prawdziwe dzieła sztuki wykute z różnych materiałów. Takiego zagęszczenia dzieł sztuki nigdzie jeszcze nie widziałam. Na zdjęciu pomnik Adama Mickiewicza.

Na Starówce znajduje się zamek królewski, które pełni funkcje muzealne i reprezentacyjne. Gdyby nie Ewelina, to pewnie nie domyśliłabym się, że nim jest. Ot zabytkowy budynek, których przecież tam pełno. Zdaje się, że przez czytanie córce bajek o księżniczkach, nieco wypatrzyłam sobie ich wizerunek.


Na placu zamkowym stoi wznosząca się aż na 22metry Kolumna Zygmunta. Wzniesiona została ona w 1644 roku i jest najstarszym świeckim pomnikiem w stolicy. Budzi ogromny podziw jak i zainteresowanie turystów.





Będąc na Starówce nie sposób było nie obejrzeć warszawskiej syrenki. Piękny monument przedstawiający uzbrojoną pół kobietę-pół rybę, który miała bronić miasto przed zagrożeniem. Syrenka znajduje się w herbie Warszawy i zna ją cały świat.


Ostatnim punktem naszej wyprawy w przeszłość był barbakan należący do budownictwa obronnego. Został on niemal w całości zrekonstruowany, jednak zarówno fundamenty, jak i niektóre elementy murów są oryginalne.


W ramach odpoczynku od historii wybrałyśmy się na zakupy. Osobiście szukałam sklepów, których u mnie nie ma i w związku z tym nie mam do nich dostępu. Ewelina zabrała nas więc do Kontigo, o którym wiele się naczytałam na blogach. Przed wyjazdem obiecywałam sobie, że nie będę kupować żadnych kosmetyków, ale najwidoczniej jest to silniejsze ode mnie.


Nie mogłam oprzeć się pięknym zapachom i do mojego koszyczka powędrowała sól do kąpieli i masło do ciała o zapachu zielonej herbaty, pomarańczowy mus do ciała, borówkowy żel pod prysznic i niebieska półkula kąpielowa. Niestety nie ma ona przyczepionej karteczki z nazwą i nie jestem pewna jaki zapach wybrałam.


W sklepie tym zwróciłam również uwagę na piękne brokaty, które można wykorzystać zarówno do makijażu jak i stylizacji paznokci. Kolory, na które się skusiłam to turkusowy - ocean blue, różowy - sugar pink, brązowy - chocolate brown, i srebrny - rainbow silver. Z Mystic wybrałam sobie również turkusowy cień do oczu w kredce, gdyż ten kolor idealnie nadaje się do wiosenno - letnich makijaży i wyśmienicie się czuję mając go na powiece.


Przy okazji kupiłam sobie jajko do blendowania marki Donegal, oraz oliwkowy balsam do ust z Ziaja.  Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi ta gąbeczka.


Przy kasie mój sroczy wzrok dorwał jeszcze mydło w płynie Vivian Gray. Umieszczone jest ono w przepięknym opakowaniu, które zdobią drobne cyrkonie.

Po Kontigo wybrałyśmy się do Złotych Tarasów na maraton po sklepach. Jednak tam kupiłam jedynie zestaw Bath & Body Works o cudownym świeżym zapachu.
 

W skład zestawu wchodzi żel pod prysznic, balsam do ciała, oraz mgiełka zapachowa. Wszystkie produkty o pojemności 88ml - idealne na podróż.

Z zakupów to by było na tyle. Następnego dnia zwiedziliśmy także Stadion Narodowy, ale relacja z Meet Beauty jest materiałem na kolejny post.


Warszawa zachwyciła mnie ogromem atrakcji zarówno historycznych, rozrywkowych jak i osobowościowych. Jest to miejsce, w którym spotykają się wszelkiej maści kultury i narodowości. Usłyszeć tam język polski jest rzadkością, gdyż ogrom turystów przyćmiewa wszystko. Muszę się też pochwalić, że miałyśmy okazję zobaczyć Radka Majdana, który przechadzał się po Starówce. Dla warszawiaków jest to zapewne normalne, ale dla mnie małomiasteczkowej dziewczyny było to interesujące spotkanie.

43 komentarze:

  1. Ja też kupiłam taki zestaw w B&BW ale zmiksowałam zapachy. To właśnie w Kontigo miałam okazję Cię poznać 😀 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu pamiętam :) Fajnie, ze mnie znalazłaś :) Lecę do Ciebie :)
      Ps nie wiedziałam,że można miksować zapachy ;) Jednak ten mój jest jak dla mnie idealny - kocham świeżość :)

      Usuń
  2. Ja też kupiłam taki zestaw w B&BW ale zmiksowałam zapachy. To właśnie w Kontigo miałam okazję Cię poznać 😀 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego postanowiłam dobrze wykorzystać ten wyjazd :)

      Usuń
  4. Warszawy nie da się nie kochać! Lubię do niej wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynym problemem jest chyba to, ze wszędzie jest daleko ;)

      Usuń
  5. Genialne kobity <3 Już się nie mogę doczekać meetingu z Wami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :) Uśmiech nie schodził nam z twarzy :) Z dobrym towarzystwem zawsze jest wspaniale :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Trudno było się przestawić z wioski na tak duże miasto ;) Miła odmiana :)

      Usuń
  7. Ja też przyjechałam w piątek do Warszawy, ale dopiero pod wieczór i nie miałam okazji nigdzie już wyjść. Widzę, że fajnie spędziłyście piątek i jeszcze zahaczyłyście o małe zakupki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sobie tak zaplanowałam ten wyjazd, żeby jeszcze zdążyć córkę do przedszkola odprowadzić i dojechać do wawy możliwie jak najwcześniej ;)Świetnie się bawiłyśmy zarówno w piątek jak i w sobotę :)

      Usuń
  8. Super <3 Też miałąm jechać do Warszawy na Meet beuaty ale musiałam zrezygnować, może wybiorę się w jakiś weekend pochodzić, pozwiedzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej jaka szkoda, że Cię nie było na MB, ale zbliża się majówka, więc można się wybrać na jakieś wojaże :)

      Usuń
  9. Bije od Was pozytywna energia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widać, że wycieczka na plus :) ja nie miałam czasu na zwiedzanie Warszawy, może za rok to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to ogromny plus :) Ja w zeszłym roku kompletnie niczego nie widziałam, bo przyjechałam tylko na konferencję, ale w tym roku postanowiłam dać sobie więcej czasu :)

      Usuń
  11. Ja niestety przyjechałam tylko na Meet Beauty i z powodu pracy nie miałam nawet chwili na zwiedzanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja rok temu. Na szczęście w tym roku udało się jakoś wszystko dobrze zgrać :)

      Usuń
  12. Jak cudnie wychodzisz na zdjęciach <3
    Ja byłam w Warszawie od piątku do niedzieli i nie zwiedziłam nic :D normalnie nie wiem jak to się stało :D byłam jedynie spotkać się z moim idolem w teatrze :D
    Fajnie że miałyście świetną przewodniczkę,dzięki temu zobaczyłyście najważniejsze punkty w mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Co do zdjęć to różnie bywa, czasem lepiej, czasem gorzej ;)Przewodniczka pierwsza klasa ;) A kto jest Twoim idolem?

      Usuń
    2. Taki tam fajny chłopak,mało popularny,mimo że od dzieciństwa śpiewa :) ja z nim od prawie 2 lat koresponduję,wreszcie była okazja się spotkać i pogadać,a nazywa się Kuba Molęda :)

      Usuń
  13. Jesteś mistrzynią! Tyle zobaczyć w kilka godzin i jeszcze zakupy zrobiłaś :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chcącego nic trudnego ;) Było trochę chodzenia, ale nie żałuję ani chwili :)

      Usuń
  14. Do Warszawy jeżdżę praktycznie co roku, ale zawsze zaskakuje mnie równie bardzo :) Ja troszeczkę żałuję, że po MB musiałam wracać do domu, bo z chęcią zajrzałabym do Kontigo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już byłam w piątek i właśnie wtedy zwiedzałam i zakupy robiłam :) W sobotę konferencja, a po niej capitol i w niedzielę podróż do domu. Szkoda, że nie miałyśmy okazję się poznać

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia. My niestety nie miałyśmy czasu na zwiedzanie, ani tym bardziej na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już w zeszłym roku sobie obiecałam, że tym razem coś muszę w tej naszej stolicy zobaczyć :) Udało się :)

      Usuń
  16. Bardzo fajnie wykorzystałyście czas w Warszawie! Dobrze, że dopisała Wam pogoda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, że wyjazd się udał! :) Niby kilka godzin, ale jakie intensywne! W Stolicy też zwykle byłam tylko na jeden dzień, ale wkrótce planuje dłuższy wyjazd tam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zdjęcia ;) Ja byłam w Warszawie w 2009 na wyjeździe studenckim, ale w planach był głównie pałac prezydencki i sejm, potem było mało czasu na chodzenie, była zima styczeń.. Muszę kiedyś pojechać do Warszawy na spokojnie, marzy mi się zobaczyć syrenkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. w stolicy jest mnostwo fajnych miejsc ale i ludzi mnostwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny wypad i super kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ekstra wypad! Ja pojechałam na samą konferencję, ale tylko ze względu takiego, że Warszawę już mam zwiedzoną :) Świetnie wyszłaś na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ekspresowa wycieczka, ale najważniejsze punkty zaliczone :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie byłam w Warszawie ale widzę,że w kilka godzin można zobaczyć najważniejsze miejsca.Super!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nigdy nie zwiedzałam stolicy, ale BBW chętnie bym odwiedziła :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny sobie zrobiłaś spacer po stolicy i zakupy super :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)