6 października 2013

Maska dotleniająca z glinką czerwoną Ziaja

Zgodnie z zasadami Akcji Maliny raz w tygodniu będę publikowała recenzję testowanych przeze mnie maseczek. Do akcji nie trzeba było mnie namawiać, gdyż jestem wielbicielką maseczek, a że kilka z nich zalega mi w szafie to chętnie przy tej okazji je zużyje:)

Dziś parę słów o masce dotleniającej firmy Ziaja.

Opakowanie:
Saszetka o pojemności 7ml. Maseczki jest w niej na tyle dużo,że starczyłoby mi spokojnie na 3 użycia, a że w instrukcji jak byk jest napisane,że trzeba nakładać grubą warstwę na twarz i szyję to zużyłam ją od razu. Grafika spokojna jak to na Ziaję przystało.






Słowo od producenta / sposób użycia / skład :



Kolor:
Kolor maseczki jest cielisty, natomiast po nałożeniu na twarz wyglądałam jak marchewa;) Jest to zasługa czerwonej glinki,która się w niej znajduje.

Zapach
Ładny,świeży, nie drażniący.


Moja opinia:
Przed nałożeniem maseczki zrobiłam peeling twarzy(peeling bardzo fajny i na pewno wkrótce go zrecenzuje) i już po nim skóra była gładka jak pupka niemowlaka:) Po aplikacji Ziaji wyglądałam jakbym za długo siedziała na solarium (z którego zresztą nie korzystam ), ale wolałam nie pokazywać się w tym stanie mężowi, bo pękłby ze śmiechu;) Po upływie 15 minut zmyłam z siebie rudą maź. Efekt bardzo mi się spodobał. Skóra nie dość,że gładka to również i miękka. Dobrze nawilżona i odżywiona. Sprawia wrażenie rozświetlonej. Jednym słowem wygląda zdrowo. Twarz idealnie matowa. Bardzo mi się spodobał ten rezultat.

Największy minus za parabeny w składzie, czyli środek konserwujący kosmetyk. O parabenach można by książki pisać-jedni twierdzą,że są szkodliwe, inni popierają się wynikami badań,że są neutralne i szkody nie robią.

Jaki jest Wasz stosunek do parabenów? Kupujecie kosmetyki, które mają je w składzie czy raczej omijacie szerokim łukiem?

33 komentarze:

  1. Jak dotąd nie używałam maseczek tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ziaji jeszcze nie miałam maseczek, sama czerwoną glinkę używałam, ale bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie miałam ;) a mężowi troszkę troszkę śmiechu by nie zaszkodziło ;) chyba, że by się przestraszył to mogłoby być gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego się bałam hi hi :)

      Usuń
    2. młody jest serduszko ma zdrowe, myślę że by przeżył hi hi

      Usuń
  4. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale na pewno przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz tak jak ja-jesteś otwarta na kosmetyczne propozycje:))))

      Usuń
  5. czerwonej glinki nie miałam jeszcze,na pewno zakupię po Twoim poście :)
    co do parabenów...jakoś się ich nie boję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubiłam oczyszczającą maseczkę Ziaji. Nie była najgorsza, ale przerzuciłam się na drożdżową Sorayi i jestem bardzo zadowolona z tej. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z glinką dawno nie używałam, moja skóra za nią nie przepada. A z parabenami różnie, staram się unikać jak najczęściej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak - ja parabenów również staram się unikać, choć okazuje się,że nie mają one szkodliwego wpływu na zdrowie. O wiele gorszy jest 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, które używany w dużych ilościach może być rakotwórczy:( Niestety ta maseczka posiada ten składnik, pocieszam się tym,że jest on przy samym końcu, więc w śladowych ilościach

      Usuń
  8. O ciekawa - jej jeszcze nie miałam :) Mnie parabeny nie przeszkadzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje,są o wiele gorsze składniki niż parabeny:)

      Usuń
  9. Z ziaja nie używałąm mezseczek.Parabeny mi tez nie przyszkadzają,ale czasmi być moze po maseczce coś swedzi po środku czola,być moze coś tak i szkodzi,jakiś uczulenie czy co?Ale to tylko przez wchwile,potem ok.Z tego co piszesz,jest bardzo dobra,i cena pewnie też dobra.Fajnie,ze do każdego typu skóry,wiec się mozę skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przy niektórych maseczkach mam uczucie mrowienia, ale znika ono po zmyciu maseczki. Przynajmniej czuję,że maseczka działa:)

      Usuń
  10. kiedys bardzo czesto uzywalam maseczek firmy ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię maseczki z Ziaji, ale tej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak byłam na zakupach w Rossmanie to brałam wszystkie jak leciały;)

      Usuń
  12. Bardzo lubię maseczki, ponieważ po ich aplikacji skóra jest niesamowicie gładka, odświeżona, czysta. Tej jeszcze nie próbowałam, używam raczej oczyszczających, ze względu na typ mojej skóry ( sucha na policzkach i tłuste T). Mimo wszystko ta chyba jest do każdego rodzaju cery i warto ją wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki sprawiają,że skóra wygląda na świeżą i wypoczętą:)

      Usuń
  13. ja parabeny staram się omijać, ale jak jest jeden w składzie na końcu to jeszcze wezmę:) ale w sumie nie używamy jednego produktu, tylko mnóstwo, kremy, odżywki, kosmetyki, toniki i jakby tak wszystko miało parabeny to suma sumarum jest tego dużo, a co do masek, to czytając opinie mam wrażenie, że Ziaja wypuściła świetna linię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JESTEM CIEKAWA JAK SPRAWDZĄ SIĘ INNE JEJ MASECZKI, SZKODA,ŻE SKŁAD MA WADLIWY:(

      Usuń
  14. Używałam :) świetna !

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)