Jak do tej pory Crazy Drawings wydało pięć tematycznych kolorowanek : Crazy Drawings, Crazy Drawings 2, Crazy Stampunk, Crazy Monsters i moja Crazy Animals. Dlaczego spośród wielu wybrałam właśnie to wydawnictwo i po co mi dorosłej kobiecie kolorowanki?
Otóż, koloruję codziennie. Wychowywanie dziecka zobowiązuje, a moja pięcioletnia córeczka uwielbia wziąć kredkę do ręki i wypełniać kontury obrazków. Jako, że jest jedynaczką niemal do każdej zabawy wciąga mnie - mamę, a ja chętnie się temu oddaje. Problem polega na tym, że znudziło mnie wieczne kolorowanie kucyków My Little Pony i innych postaci z popularnych bajek. Zaczęłam szukać więc czegoś dla siebie. Przejrzałam niezliczone ilości kolorowanek kilku wydawnictw, ale różne tapetowe wzory, odbicia lustrzane, tatuaże, arabeski czy wzory kojarzące się ze sztuką nie wywołały u mnie szybszego bicia serca. Crazy Drawings proponuje nam coś więcej - powrót do dzieciństwa w radosnym wydaniu. Udowadnia, że kolorowanki wcale nie muszą być nudne, a ich zawartość poważna jak to przystało na wydanie dla dorosłych. Przecież każdy z nas ma w sobie cząstkę dziecka.
Crazy Animals to kolorowanka w formacie A4. Zawiera aż 50 przepięknych obrazków zwierząt. Uwielbiam je! Każde z nich jest tak piękne i budzi tak ciepłe emocje, że ręka sama się rwie do kolorowania. Dzięki przeróżnym detalom i dużemu formatowi daje nam możliwość spędzenia wielu pozytywnych godzin.

Fantastycznym pomysłem o jakim pomyślał projektant jest forma szkicownika. Dzięki niej nie musimy się martwić o to, że kartki będą zagięte, z czym przy bardziej obszernych wydaniach zawsze jest problem. Kartki nie haczą o kółeczka i można je przekładać w bezpieczny dla rysunku sposób.
Papier, na którym umieszczone są rysunki to prawdziwe dzieło sztuki. Idealnie gładki i śnieżno biały, a przy tym gruby i solidny. Można malować na nim wszystkim - kredkami, pisakami, farbami i nic nie przebije na drugą stronę. Ideał!
Ilustracje umieszczone są na obydwóch stronach pojedynczej kartki. Znajdują się także pod okładką i na stronie końcowej. Każde miejsce jest w pełni wykorzystane na to, by móc dać upust naszej twórczości. Nie ma marnotrawstwa i to mi się podoba. Kiedy pokazałam mężowi swój pierwszy dokończony obrazek, to powiedział, że można by było go oprawić i zawiesić na ścianie. Ma rację - była by to piękna ozdoba domu.
Co mi daje samo kolorowanie? To niesamowite kiedy siadasz do stołu, bierzesz do ręki kredkę i po chwili totalnie odpływasz. Koncentrujesz się tylko na tej jednej czynności, a wszystkie problemy dnia codziennego idą precz. Wyłączasz się na chwilę z rzeczywistości i czujesz prawdziwą radość. Dajesz upust emocjom i zaczynasz wyrażać siebie poprzez odpowiedni dobór kolorów, nacisk kredki... Odpoczywasz, a po skończonej pracy czujesz satysfakcję i dumę ze swojego małego dzieła. Dzięki Crazy Drawings rozgryzłam magiczną moc kolorowanek antystresowych - one naprawdę działają.
Kolorowanki z serii Crazy Drawings możecie zakupić na stronie producenta za cenę 24.99zł. Naprawdę warto.



