24 września 2015

Vatika szampon do włosów dziki kaktus dabur indie

Szampony do włosów zmieniam dość często. Kupuję jedno opakowanie, nie robię zapasów jak wiewiórka na zimę. Co chwilę wychodzą na rynek różne nowości, a ja nie lubię czuć się ograniczona poprzez stos pełnych opakowań, które grzecznie czekają na półce, na swoją kolej. Zdarza się jednak,że wracam do wcześniej wypróbowanego produktu. Musi mnie on jednak totalnie oczarować, a moje włosy muszą go polubić. Nie ma innej opcji. Sama marka, czy wizualna część to nie wszystko. Taki produkt, tak jak facet - musi mieć to coś.

Szampon do włosów Dziki kaktus marki Dabur Vatika kupiłam przy okazji większych zakupów na jednej ze stron oferujących asortyment z 47 krajów. Sporo z tych kosmetyków już Wam opisywałam. Na koniec postu podlinkuje Wam tamte wpisy, ale na razie skupmy się na szamponie.

Opakowanie:

Smukłą butelka o pojemności 200ml, z zamknięciem typu klik.


Opis producenta:


Skład:


Moja opinia:

Opakowanie ma postać smukłej, plastikowej butelki, która idealnie leży w dłoniach. Możemy je stabilnie chwycić i nawet jak jest mokre, to się z nich nie wyślizgnie. Zamknięcie typu klik dobrze chroni zawartość flakonu, która się nie wylewa. Znajduje się w nim 200ml szamponu, który należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od jego otwarcia. Dużym plusem jest płaska nakrętka, na której możemy postawić opakowanie, kiedy znajduje się w nim już niewiele produktu. Butelka, oraz grafika w kolorze uspokajającej zieleni są przyjemne dla oka.

Konsystencja tego szamponu jest gęsta, ale też puszysta. Kolor oliwkowy, a zapach słodki i wyrazisty, z orzeźwiającą nutą w tle.

Do umycia moich średniej długości włosów wystarczy kropla wielkości ziarna fasoli. Podczas rozprowadzania szamponu wytwarza się duża ilość miękkiej piany. Po umyciu i wysuszeniu włosy są odbite od nasady, miękkie i puszyste. Nie zauważyłam właściwości nawilżających, bowiem po myciu niemalże z automatu nakładam maseczkę lub odżywkę do włosów.. Jeśli chodzi o skład to gołym okiem widać,że jest napakowany chemią, dlatego mimo dobrego działania wątpię,żebym do niego wróciła.

Cena: ok 15zł

Poniżej, tak jak obiecałam znajdziecie linki do recenzji produktów zakupionych przeze mnie w tym samym sklepie:

ELIKSIR DO WŁOSÓW Z KLASZTORNEJ INFIRMERII
OLEJEK KĄPIELOWY SOSNOWY Z MIODEM - kocham, kocham, kocham! Dzięki temu wpisowi przypomniałam sobie o nim i koniecznie muszę go zamówić.
WODA RÓŻANA
OLEJ DO WŁOSÓW DZIKI KAKTUS
DABUR VATIKA NATURALS HAIR FALL CONTROL CREAM

30 komentarzy:

  1. Szkoda jedynie, że skład taki chemiczny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie chemia, naprawdę trzeba porządnie czytać etykiety,żeby wybrać mniejsze zło :)

      Usuń
  2. Ja mam swojego ulubieńca i chyba go nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm sama już nie wiem. Sporo jednak słyszałam o nim dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynym jego minusem jak dla mnie jest skład. W użyciu spisuje się dobrze :)

      Usuń
  4. Miałam go, nie służył mi, troszkę plątał me kudły :D ... ale z żółwikiem się super prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo :P Bez odżywki byłoby ciężko ;P

      Usuń
    2. Nie zwróciłam na to uwagi, bo zawsze nakładam po myciu odżywkę lub maskę :)
      Cherry Belle Ty to masz bardzo długie kudły, ciężko byłoby ich nie splątać jakimkolwiek szamponem ;)

      Usuń
  5. ja bym go nie mogła miec ze względu na SLS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przekonania, czy faktycznie źle Ci on służy?

      Usuń
  6. Kiedyś miałam na swojej chciej liście produkty tej marki,ale zapomniałam o nich. Muszę się bliżej przyjrzeć i w końcu coś wybrać :)
    Pozdrawiam,
    www.magdalenaklak.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Madzia, że niektóre są fajne, inne mniej, ale wszystko też zależy od osobistych preferencji. Moje włosy mogą lubić inne kosmetyki, jak Twoje. Jednym słowem rosyjska ruletka, ale tak jest ze wszystkim :)

      Usuń
  7. Ach cóż teraz nie jest napakowane chemią :) Chyba ziółka z ogródka i domowe mikstury typu z pokrzywy itp. ;) Choć i tu bym się obawiała czy nie przesiąkły kwaśnymi deszczami (bo przynajmniej u mnie na śląsku z tym deszczem to szału nie ma :D) Fajna recenzja :) Wydaje mi się, że jest dość wydajny, bo piszesz o puszystej konsystencji, więc czytając recenzję sięgnęłabym po niego ponownie :) Pozdrawiam! ;*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z wydajnością nie ma problemu. Szampon wystarczył mi na ok miesiąc użytkowania 3-4 razy w tygodniu :)

      Usuń
  8. Ja również często zmieniam szampony, ale też nie za często. Jak tylko jakiś mi nie pasuje od razu przestaję go stosowac. A i tak mam kilka swoich ulubieńców.
    Tak na marginesie nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam do wzięcia udziału, będzie mi bardzo miło:
    http://www.wmalymwariatkowie.pl/2015/09/liebster-blog-award-setny-wpis-na-blogu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację :) Już lecę zobaczyć co tam wykombinowałaś, jakie są pytania :)

      Usuń
  9. Sporo o nim słyszałam, ale jakoś nie było okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z powodu wrazliwej skory glowy zwykle siegam po te same szampony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to faktycznie Twoja pielęgnacja musi wyglądać trochę inaczej. Lepiej kupić coś sprawdzonego, niż później się męczyć

      Usuń
  11. Jeszcze nigdy nie widziałam szamponu z ... kaktusa! ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam, że te szampony mają lepsze składy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam i trochę się zawiodłam :(

      Usuń
  13. Szamponów Vatiki nie używałam jeszcze. Myślę, że muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go kupić ale właśnie zwróciłam uwagę na skład i się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kaktus brzmi świetnie i zachęcająco!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tego typu szampon, nie wiem, czy identyczny i jakoś nie zauważyłam specjalnych efektów. Fakt, że nie stosowałam żadnych dodatkowych odżywek, ale dobry szampon nie powinien wymagać innych zabiegów :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Miło mi,że do mnie zajrzałeś :) Jeśli już jesteś zostaw po sobie jakiś ślad, ale nie spamuj linkami - wierz mi - znajdę Cię i bez tego :)

Zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów:)